Indeks sprzedaży domów w toku wzrósł w maju: więcej ofert w okresie późnej wiosny mimo wysokich stawek kredytów
W maju liczba podpisywanych umów dotyczących domów wzrosła, co jest kolejnym sygnałem, że część nabywców mieszkań i domów poradziła sobie z obawami o wysokie stopy kredytów hipotecznych oraz poziom inflacji w tym sezonie.
Pending Home Sales Index (indeks sprzedaży domów w toku) wzrósł o 4,8% rok do roku w maju oraz był wyższy o 3,8% miesiąc do miesiąca. W całym kraju sprzedaż była wyższa niż przed rokiem, a największe tempo wzrostu odnotowano na Środkowym Zachodzie, gdzie indeks zwiększył się o 9,3%. Tamtejsi kupujący wybierali relatywnie bardziej przystępne cenowo lokalizacje w porównaniu z m.in. Północnym Wschodem.
Lawrence Yun, główny ekonomista National Association of Realtors (NAR), ocenił, że „późnowiosenny napływ nabywców — mimo braku zmian w wysokości stawek kredytów hipotecznych — wskazuje na popyt, który był wcześniej „uśpiony”, oraz na akceptację przez konsumentów poziomu kredytów powyżej 6% jako nowego standardu”.
W większości maja stawki hipoteczne utrzymywały się w przedziale ok. 6,4%–6,5%. Analitycy branży mieszkaniowej początkowo obawiali się, że inflacja oraz wojna w Iranie mogą ograniczyć zainteresowanie zakupami w tradycyjnie gorącym sezonie. Jak dotąd sprzedaż domów idzie jednak przed wynikiem sprzed roku — po wzroście o 3,2% w maju.
W praktyce domy zwykle trafiają do umów „w toku” na około miesiąc do dwóch przed ich sfinalizowaną sprzedażą. Dlatego dane o sprzedaży w toku są wczesnym wskaźnikiem tego, jak może wyglądać aktywność sprzedażowa w kolejnych tygodniach.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.