Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Impas USA–Iranu podbija ceny ropy i szkodzi akcjom

Redakcja InwestHub · 11 sierpnia 2026 11:15

Ceny ropy wzrosły we wtorek, gdy negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem dotyczące porozumienia pokojowego i ponownego otwarcia cieśniny Ormuz utknęły w martwym punkcie. Niepewność co do perspektyw globalnej inflacji ograniczała jednocześnie wzrosty na światowych rynkach akcji.

Prezydent USA Donald Trump odpowiedział w poniedziałek własnymi żądaniami na warunki przedstawione przez Teheran. Zażądał od Iranu odszkodowań dla osób zabitych w wojnach, atakach i protestach. Może to dodatkowo utrudnić starania o ponowne otwarcie kluczowej cieśniny.

Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły w ciągu ostatnich dwóch dni o 5%. Ich cena wynosiła około 88 USD za baryłkę, czyli była najwyższa od 31 lipca i niemal 25% wyższa niż na początku lipca, gdy ropa spadła do najniższego poziomu od prawie czterech miesięcy.

„Mamy teraz coś w rodzaju impasu, jeśli można tak powiedzieć — czekamy, kto pierwszy ustąpi” — powiedział Tony Sycamore, analityk rynku w firmie IG.

„To będzie teraz niemal wojna na wyczerpanie. Rynek ropy może prawdopodobnie pozostawać w przedziale od 75 USD do 95 USD za baryłkę, dopóki nie zobaczymy, kto pierwszy ustąpi” — dodał.

Opublikowany w środę raport o inflacji konsumenckiej w USA w lipcu nie uwzględni najnowszego wzrostu kosztów energii. Może jednak mieć duże znaczenie dla oczekiwań przed wrześniowym posiedzeniem Rezerwy Federalnej. Rynki pieniężne wyceniają obecnie po 50% prawdopodobieństwa podwyżki i braku zmiany stóp procentowych.

„Uważamy, że ryzyko przemawia za wyższym odczytem inflacji. Prawdopodobnie doprowadziłoby to do odbicia oczekiwań dotyczących stóp procentowych i potencjalnie ponownie wzbudziło obawy o stagflację, czyli połączenie wysokiej inflacji ze stagnacją gospodarczą” — powiedział Jonas Goltermann, główny ekonomista rynków w Capital Economics.

Rentowności amerykańskich obligacji skarbowych rosły podczas handlu w Europie, zgodnie z umiarkowaną wyprzedażą na światowych rynkach obligacji. Rentowność dwuletnich obligacji USA wzrosła o 1 punkt bazowy do 4,253%, a dziesięcioletnich — o 2 punkty bazowe do 4,72%. Punkt bazowy to 0,01 punktu procentowego.

„Po ubiegłym tygodniu, gdy wydawało się, że ponownie górę biorą zwolennicy łagodniejszej polityki pieniężnej, najnowsze informacje przesunęły rynek w bardziej jastrzębią stronę. Rentowności i ceny surowców rosną” — powiedział Jim Reid, strateg Deutsche Banku. Bardziej jastrzębia polityka pieniężna oznacza większą gotowość banku centralnego do podnoszenia stóp procentowych.

Europejski indeks STOXX 600 lekko spadał na początku sesji, ale nadal pozostawał niedaleko rekordów z ubiegłego tygodnia. Globalny indeks MSCI All-World zniżkował o 0,1%. Kontrakty terminowe na indeks Nasdaq rosły o 0,1%, a kontrakty na S&P 500 pozostawały bez zmian. W poniedziałek główne indeksy spadły.

W nocy Nvidia poinformowała o współpracy z sześcioma dużymi instytucjami finansowymi, w tym BlackRock, Apollo i Goldman Sachs. Celem jest stworzenie mechanizmów finansowania infrastruktury sztucznej inteligencji o wartości przekraczającej 500 mld USD.

Nvidia nie ujawniła wielu szczegółów, takich jak warunki finansowe, wysokość zobowiązań inwestycyjnych ani sposób, w jaki planowane 500 mld USD miałoby zostać włączone do istniejących umów finansowania.

„Niewielka część mnie zastanawiała się, czy tak właśnie wyglądała sytuacja, gdy kredyty hipoteczne subprime po raz pierwszy stały się produktem masowym — innowacją, która ostatecznie pomogła wywołać globalny kryzys finansowy” — dodał Sycamore. Kredyty subprime są udzielane kredytobiorcom o słabszej zdolności kredytowej.

Obawy inwestorów było widać także po kolejnej wyprzedaży obligacji Nvidii. Obligacja spółki oprocentowana na 2% i zapadająca w 2032 roku oferowała na platformie Tradegate rentowność 4,887%, czyli o prawie 7 punktów bazowych więcej niż w poniedziałek.

Intel pozyskał tymczasem 20 mld USD w ramach emisji akcji. Była to pierwsza oferta akcji spółki od czasu jej debiutu giełdowego w 1971 roku. Akcje Intela w Europie zyskiwały około 1%.

Na rynku walutowym ponownie uwagę przyciągał jen. Jego kurs osłabił się powyżej poziomu 159 i pozostawał poniżej ubiegłotygodniowego maksimum na poziomie 155,20. Wcześniej doszło do kilku podejrzewanych interwencji na rynku, w tym wspólnego działania Japonii i Stanów Zjednoczonych. Interwencja walutowa oznacza działania władz mające na celu wpływanie na kurs waluty.

Święto w Japonii zmniejszyło płynność rynku, czyli liczbę dostępnych transakcji. Taka sytuacja jest często uznawana za możliwy czynnik sprzyjający interwencji, ponieważ mniejsze transakcje mogą wtedy wywoływać znacznie większe zmiany cen niż w normalnych warunkach.

Dolar australijski osłabił się o 0,07% do 0,7049 USD po tym, jak Bank Rezerw Australii (RBA) pozostawił główną stopę procentową na poziomie 4,35% już na drugim posiedzeniu z rzędu. Bank zaznaczył jednak, że w razie potrzeby może ponownie podnieść stopy, aby ograniczyć inflację.

Cena złota, która od początku miesiąca wzrosła o 8%, spadała tego dnia o 0,6% do 4 365 USD za uncję.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i geopolityka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.