HSBC: w aktywach ryzykownych widać sygnały ostrzegawcze, ale to nie zapowiada ucieczki do „bezpieczeństwa”
HSBC zwrócił uwagę, że po udostępnieniu modelu Kimi K3 z Moonshot nastąpiło rozluźnienie wcześniejszego rozpędzenia na rynku, ale najpewniej nie przeniesie się to na szersze „risk-off” w całej klasie aktywów ryzykownych.
W ostatnim tygodniu publikacja modelu uruchomiła kolejną falę sprzedaży, zwłaszcza w Azji. Presja zaczęła też dotykać popularnych segmentów, w tym japońskich banków. Jednocześnie indyjskie akcje, które w ostatnich miesiącach uchodziły za częsty kierunek krótkich pozycji, wzrosły o 1,5% w ciągu trzech dni, co sugeruje „szeroko zakrojone wyczyszczenie ustawienia” pozycji.
Mimo to HSBC nadal uważa, że wyprzedaż wynikająca z rozkręcenia trendu („momentum sell-off”) „w dużej mierze” pozostanie problemem specyficznym i nie przekształci się w szerokie tło ucieczki od ryzyka. Bank podkreśla, że globalne akcje są tylko 1,5% poniżej rekordów wszech czasów, a marże w segmentach high yield w gospodarkach rozwijających się (EM) pozostają blisko „tights” z okresu po kryzysie finansowym z lat 2007–2008.
W dalszym ciągu HSBC preferuje europejskie akcje, szczególnie banki, a także spółki o równych wagach w indeksie S&P 500 (equal-weighted) oraz tzw. Magnificent Seven zamiast spółek z sektora półprzewodników w USA.
Jednocześnie bank zauważa, że aktywa ryzykowne od początku czerwca pozostają szeroko stabilne i zasadniczo płaskie. Jednocześnie w USA wzrosła „market breadth”, czyli zasięg hossy na rynku akcji: wskaźnik dotarł do najwyższego poziomu od ponad 1,5 roku.
Największy sygnał ostrzegawczy bank wiąże jednak z ramą nastrojów i ustawienia pozycji. HSBC podkreśla, że także w tym obszarze w ubiegłym tygodniu zaczęły „migać” pewne sygnały ostrzegawcze. Długoterminowe pozycjonowanie inwestorów (long-only) stało się „zdecydowanie bardziej nastawione na ryzyko” („risk-on”) w ostatnim czasie, co — zdaniem banku — może oznaczać, że nadszedł czas, aby ograniczyć ryzyko w portfelach po szczycie sezonu wynikowego.
HSBC wskazał też, że ponowne eskalowanie napięć na Bliskim Wschodzie oraz rosnące ceny ropy nie przełożyły się jeszcze na istotne zwiększenie zmienności stóp procentowych ani zmienności na rynku walutowym (FX). Bank zaznacza jednak, że gdyby Brent wzrósł do okolic 100 USD za baryłkę, stanowiłoby to poziom, który mógłby zacząć podważać jego taktyczne niedoważenie w sektorze energetycznym.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.