Fundusze ETF na energię do kupienia, gdy ropa wraca do poziomów sprzed konfliktu z Iranem
Rynek energii przeszedł gwałtowny „zwrot akcji”. Po wspólnym ataku USA i Izraela na Iran pod koniec lutego 2026 r. oraz późniejszym zamknięciu Cieśniny Hormuskiej ceny ropy szybko poszły w górę.
W tamtym okresie zakłócenia dotyczyły niemal 20% globalnych dostaw ropy. Na początku marca ropa Brent przekroczyła 100 USD za baryłkę, a w kwietniu osiągnęła prawie 126 USD za baryłkę — najwyższy poziom od 2022 r.
Potem nastąpiła szybka zmiana. W okolicach połowy czerwca USA i Iran doszły do porozumienia, a Cieśnina została ponownie otwarta, co odwróciło znaczną część tych zysków.
Premia za ryzyko związana z napięciami geopolitycznymi zniknęła. 26 czerwca ceny ropy spadły poniżej 72 USD za baryłkę, całkowicie wymazując „wojenną” premię i wracając do poziomów sprzed konfliktu.
Dla inwestorów zainteresowanych sektorem energetycznym niższa cena ropy nie musi oznaczać, że okazja przepadła. W praktyce te niskie ceny ropy mogą być korzystnym momentem do wejścia w sektor, zwłaszcza poprzez zdywersyfikowane fundusze ETF na energię.
Zanim jednak wybierze się konkretne fundusze, kluczowe jest zrozumienie, jak w ostatnich, bardzo zmiennych miesiącach radziły sobie poszczególne duże firmy energetyczne — i czy mogą zapewnić odporność w dłuższym okresie, tak aby ETF-y na energię pozostały atrakcyjnym wyborem inwestycyjnym.
Zróżnicowane wyniki największych firm energetycznych
W czasie szczytu konfliktu koncerny naftowe osiągały mieszane efekty operacyjne. Choć ich notowania rosły w ślad za skokami cen ropy, to zróżnicowane wyniki za I kwartał 2026 r. pokazały wyraźne różnice strukturalne — sugerujące, że na wyniki branży wpływały czynniki wykraczające poza samą cenę surowca.
Co istotne, zyski za I kwartał 2026 r. pięciu zachodnich gigantów naftowych poszły w różnych kierunkach: w europejskich firmach wzrosły, a w ich amerykańskich odpowiednikach spadły.
Brytyjska spółka Shell (SHEL) i francuska firma TotalEnergies (TTE) odnotowały solidny, dwucyfrowy wzrost zysków rok do roku. Londyńska BP Plc (BP) zwiększyła zysk końcowy o 134%. Z kolei amerykańskie spółki ExxonMobil (XOM) oraz Chevron (CVX) zanotowały wyraźny, dwucyfrowy spadek kwartalnych zysków.
Taka rozbieżność wynikała w dużej mierze z tego, że europejskie firmy mają silne biznesy związane z handlem i rafinacją, które korzystają na zmienności, podczas gdy amerykańscy liderzy opierają się bardziej na wydobyciu ropy.
Rafinauci, tacy jak Valero Energy (VLO), korzystają na poszerzających się marżach paliwo–ropa. Firma raportowała mocne wyniki za I kwartał, a zysk poprawił się o 374% rok do roku. Wynikało to m.in. z tego, że przerób ropy w VLO średnio wynosił 2,9 mln baryłek dziennie.
Co może wydarzyć się dalej?
Na horyzoncie stoją czynniki strukturalne, które mogą wspierać notowania spółek energetycznych: marże rafineryjne, popyt na gaz ziemny oraz zdyscyplinowana alokacja kapitału mogą wzmocnić sektor ponad to, co wynika wyłącznie z ceny ropy.
Inwestycje w gaz ziemny i LNG osiągają poziomy z dekady, ponieważ część globalnych tras dostaw ma się trwale przestawiać poza region Bliskiego Wschodu.
W USA istotne znaczenie mają też dane o zapasach ropy. Zapasy spadły bardziej, niż oczekiwano, w tygodniu zakończonym 12 czerwca i były mniej więcej 6% poniżej pięcioletniej średniej dla tego okresu. Spadek wiązał się m.in. z obniżeniem importu oraz tym, że rafinerie pracowały blisko pełnej mocy — wynika z danych U.S. Energy Information Administration, przytoczonych w Wall Street Journal. Taki obraz „twardej” podaży sugeruje, że choć wojenną premię geopolityczną wyeliminowano, to dalsze silne osłabienie cen ropy pozostaje ściśle ograniczone.
ETF-y na energię: propozycje do rozważenia
Biorąc pod uwagę powyższe, choć sektor może oferować solidne możliwości wzrostu, inwestowanie w pojedyncze spółki narażone na trudniejsze otoczenie — na przykład przez zmiany marż rafineryjnych — może być ryzykowną decyzją. Zamiast tego warto rozważyć ETF-y na energię, wymienione poniżej. Dają one bezpieczniejszą, bardziej zbalansowaną strategię i pozwalają skorzystać z potencjału sektora bez stawiania na jednego zwycięzcę.
State Street Energy Select Sector SPDR ETF (XLE)
Ten fundusz ma aktywa netto o wartości 36,35 mld USD i daje ekspozycję na 21 spółek z branż olej–gaz oraz paliw, a także sprzętu i usług energetycznych. Na największą pozycję trafia ExxonMobil (XOM) z wagą 22,42%, a drugie miejsce zajmuje Chevron (CVX) z 16,43%. Valero Energy (VLO) znajduje się na piątym miejscu z wagą 4,47%.
XLE wzrósł o 20,4% od początku roku (year to date). Fundusz pobiera 8 punktów bazowych (bps) tytułem opłat i w ostatniej sesji obracał się wolumenem 18,98 mln akcji.
Vanguard Energy Index Fund ETF Shares (VDE)
Ten fundusz ma aktywa netto o wartości 11,8 mld USD. Daje ekspozycję na 111 spółek, których działalność koncentruje się na jednym lub kilku obszarach: budowie albo dostarczaniu platform wiertniczych, sprzęcie do wierceń i innych usługach oraz urządzeniach związanych z sektorem energii; a także na poszukiwaniu, wydobyciu, marketingu, rafinacji i/lub transporcie produktów naftowych i gazowych. Na pierwszym miejscu jest XOM z wagą 21,86%, drugie zajmuje CVX z 14,14%, a VLO znajduje się na siódmym miejscu z 3,13%.
VDE wzrósł o 20,8% od początku roku. Opłata funduszu wynosi 9 bps. W ostatniej sesji wolumen obrotu wyniósł 0,60 mln akcji.
iShares Global Energy ETF (IXC)
IXC ma aktywa netto o wartości 2,03 mld USD i daje ekspozycję na 50 globalnych spółek wytwarzających i dystrybuujących ropę oraz gaz. Na największą pozycję trafia XOM z wagą 17,41%, a na drugą — CVX z 9,85%. Shell (SHEL) zajmuje trzecie miejsce z 6,59%, a TotalEnergies (TTE) jest czwarty z 5,02%. BP ma siódmą pozycję z 2,99%, a Valero Energy (VLO) jest na dziesiątym miejscu z 2,37%.
IXC wzrósł o 18,2% od początku roku. Fundusz pobiera 40 bps opłat i w ostatniej sesji obracał się wolumenem 1,88 mln akcji.
Dyskusje o CVX na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.