Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Freeport i Digital Realty pokazują, kto zarabia na budowie centrów danych dla AI

Redakcja InwestHub · 27 lipca 2026 02:08

W tym roku wielkie firmy technologiczne wydają blisko 700 mld USD na budowę centrów danych przeznaczonych dla sztucznej inteligencji. Większość uwagi skupia się na producentach układów scalonych, jak Nvidia, ale pieniądze trafiają też do firm, które samych chipów nie produkują — na przykład do kopalni miedzi i właścicieli budynków pod centra danych.

Freeport‑McMoRan Inc. (NYSE:FCX) poprawił wyniki kwartalne głównie dzięki wyższym cenom miedzi, a nie większej produkcji. Zysk na akcję po wyłączeniu jednorazowych kosztów wyniósł 0,74 USD na akcję, wobec oczekiwanych 0,59 USD. Zysk netto wyniósł 984 mln USD, czyli 0,68 USD na akcję, wobec 0,53 USD rok wcześniej.

Produkcja miedzi spadła o 18,2% w tym kwartale. Spadek wynika m.in. z problemów w kopalni Grasberg w Indonezji — drugiej co do wielkości kopalni miedzi na świecie — która wciąż dochodzi do siebie po zeszłorocznym osuwisku błotnym, w którym zginęło siedmiu pracowników i które przez tygodnie zatrzymało wydobycie. Koszty napraw w tym kwartale wyniosły około 363 mln USD. CEO Kathleen Quirk powiedziała, że odbudowa kopalni przebiega zgodnie z planem i spółka nadal oczekuje pełnego wznowienia produkcji do końca roku.

Może pojawić się też dodatkowy czynnik wpływający na zyski: spodziewano się, że administracja Trumpa ogłosi cło na miedź, co mogłoby jeszcze zwiększyć zyski Freeporta, choć decyzji jeszcze nie ma.

Tegoroczny wynik Freeporta zawdzięczał przede wszystkim wzrostowi cen miedzi — średnia cena surowca wzrosła o 41,5% rok do roku — napędzanemu obawami podażowymi i silnym popytem z Chin. Miedź jest jednym z najlepszych przewodników prądu elektrycznego i znajduje zastosowanie w silnikach, komputerach, bateriach oraz okablowaniu. W miarę rozwoju infrastruktury pod AI popyt na miedź powinien pozostawać wysoki przez lata, choć jest to tylko jeden z czynników popytowych obok pojazdów elektrycznych, sieci energetycznych i budownictwa.

Akcje Freeport spadły o 2,3% rano po publikacji wyników, mniej więcej zgodnie z ruchem szerszego rynku tego dnia.

Digital Realty Trust, Inc. (NYSE:DLR) pokazał wynik znacznie bardziej bezpośrednio powiązany z wydatkami na AI. Przychody w kwartale wzrosły o 29% do 1,92 mld USD, przewyższając oczekiwania na poziomie 1,66 mld USD. Najważniejszy wskaźnik gotówkowy Core FFO (skorygowany fundusz operacyjny na akcję — wskaźnik gotówki generowanej przez działalność spółki) wyniósł 2,65 USD na akcję wobec oczekiwanych 1,86 USD, choć w tę liczbę wliczono jednorazowy dochód 188 mln USD z porozumienia joint‑venture. Porównywalny wynik, po wyłączeniu tej jednorazowej pozycji, to 2,13 USD na akcję, wobec 1,87 USD rok wcześniej.

Spółka podniosła prognozy na cały rok i teraz oczekuje zysku w przedziale 8,15–8,20 USD na akcję, wobec poprzednich widełek 8,00–8,10 USD. Digital Realty podał też, że nowe umowy najmu podpisane w lipcu gwarantują przychód w wysokości 410 mln USD rocznie przy pełnej wartości, z czego udział Digital Realty wynosi 205 mln USD (ponieważ niektóre nieruchomości są współwłasnością). Przy odnowieniach najemcy w tym kwartale zgodzili się na podwyżki czynszów przekraczające 25%, co pokazuje dużą siłę przetargową spółki.

Digital Realty sfinalizował też zakup większego udziału w trzech centrach danych w północnej Wirginii od firmy Blackstone za 3,5 mld USD. CEO Andy Power stwierdził, że wyniki pokazują "silny popyt klientów i sprawną realizację". Kurs spółki wzrósł o 3% po publikacji wyników. Po raporcie JPMorgan podniósł docelową cenę, a TD Cowen podwyższył rekomendację z "trzymaj" do "kupuj" i ustawił własny nowy cel cenowy.

Różnica między obiema spółkami jest istotna dla inwestorów. Digital Realty to bardzo bezpośredni sposób na ekspozycję na wydatki na infrastrukturę AI. Spółka wynajmuje przestrzeń centrów danych tym samym chmurom i firmom AI, które napędzają ten boom, i otrzymuje czynsz niezależnie od rynkowego sukcesu ich produktów, o ile centra danych pozostają zajęte. Portfel zamówień (backlog) i lipcowe wyniki najmu wskazują, że popyt nie słabnie.

Freeport to szersza, bardziej cykliczna historia. Ten kwartał był korzystny głównie z powodu wyższych cen miedzi, a nie z większych sprzedaży do projektów AI — wręcz przeciwnie, produkcja spadła z powodu awarii kopalni. Długoterminowy wzrost popytu na miedź związany z rozwojem AI jest realny, ale to tylko jeden z wielu czynników wpływających na popyt. Inwestorzy kupujący Freeport dla ekspozycji na AI powinni rozumieć, że jednocześnie stawiają na terminową odbudowę kopalni i na zmienność cen surowca, które zależą od wielu czynników niezwiązanych z centrami danych.

Dane z bazy hedge fundów Insider Monkey pokazują rosnącą pewność wobec Digital Realty. Na koniec I kw. 2026 Digital Realty było w portfelach 46 funduszy hedgingowych, wobec 43 kwartał wcześniej, a łączna wartość posiadanych akcji to nieco poniżej 1 mld USD; udział w przeciętnym portfelu wynosił 1,6%. Freeport‑McMoRan było w portfelach 82 funduszy, co stanowiło spadek z 91 kwartał wcześniej, natomiast łączna wartość utrzymywana przez fundusze wyniosła około 9,46 mld USD. Freeport charakteryzuje się wyższą koncentracją w portfelach posiadaczy — stanowił średnio 11,2% ich portfela, co oznacza, że fundusze trzymające tę spółkę częściej traktują ją jako większe, bardziej znaczące zaangażowanie.

Obie spółki miały mocne kwartały, ale z różnych powodów. Digital Realty to najbliższy "czysty" sposób na ekspozycję na infrastrukturę AI poza producentami chipów. Freeport również skorzysta na rosnącym zapotrzebowaniu na miedź, lecz AI to tylko jedna z sił napędowych popytu, a wyniki zależą także od planu odbudowy kopalni i od zmienności cen surowca.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.