Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Fed sygnalizuje wyższe stopy w 2026 r. i ryzyko spadków na giełdzie

Redakcja InwestHub · 1 lipca 2026 11:42

W czerwcu Fed zaktualizował prognozy gospodarcze. Zamiast kolejnych obniżek stóp w 2026 r., dominujący scenariusz zakłada wyższe stopy w tym roku.

Dla inwestorów to istotna zmiana, bo gdy stopy rosną, kapitał odpływa od akcji do obligacji, traktowanych zwykle jako bezpieczniejsze. W takim otoczeniu trudniej uzasadniać wysokie wyceny spółek giełdowych.

Od czerwca 2025 r. indeks S&P 500 wzrósł o 20%, a Nasdaq Composite o 27%. Duży wpływ na te wyniki miał wtedy „boom” związany z wątkiem sztucznej inteligencji.

Jednocześnie Fed wskazuje, że w 2026 r. ma dojść do co najmniej jednej podwyżki stóp. Gdyby to się potwierdziło, byłby to początek piątego cyklu podwyżek od 1999 r. Poprzednie cztery cykle podwyżek stóp zwykle zbiegły się z rynkami niedźwiedzia (bear market).

Szacunki rynkowe ponownie się zmieniają

Pod koniec ubiegłego roku Fed obniżył docelowy przedział stopy bazowej do 3,50%–3,75%, czyli o 0,25 pkt proc. Wówczas rynek zakładał co najmniej dwie kolejne obniżki po 0,25 pkt proc. w 2026 r. Ostatnio jednak oczekiwania się zmieniły, głównie przez przyspieszenie inflacji.

Wczesną czerwca ekonomiści Goldman Sachs wskazali, że najbardziej „naturalna” ścieżka dla FOMC to wstrzymanie dalszych cięć stóp do czasu, aż osłabnie wpływ kilku czynników: ceł, wyższych cen ropy oraz skutków wojny na Bliskim Wschodzie, a także efektu popytu związanego ze sztuczną inteligencją.

Najważniejsze dane z czerwcowych projekcji Fed

Po czerwcowym posiedzeniu Fed opublikował wykres „dot plot”, który pokazuje rozkład opinii członków Fed co do przyszłych poziomów stóp. Z tego rozkładu wynika, że 50% urzędników Fed uważa, iż w 2026 r. potrzebna będzie co najmniej jedna podwyżka o 0,25 pkt proc. To wynik wyższy niż w marcu, gdy taka ocena wynosiła 0. Dodatkowo ok. 1/3 urzędników spodziewa się co najmniej dwóch podwyżek o 0,25 pkt proc. jeszcze w 2026 r.

Dlaczego podwyżki stóp sprzyjają spadkom na giełdzie

Stopy procentowe wpływają na wyceny akcji na dwa sposoby.

Po pierwsze: przez „ściskanie” mnożników wyceny. W teorii wartość spółki to przyszłe zyski zdyskontowane (czyli przeliczone) na wartość dzisiejszą. Wyższe stopy obniżają wartość tych przyszłych zysków, więc inwestorzy mniej chętnie płacą wysokie ceny za akcje, gdy relatywnie bezpieczne obligacje oferują rozsądne stopy zwrotu.

Po drugie: przez koszty finansowania. Gdy stopy rosną, drożeją kredyty dla firm i zakupy konsumentów. To zwykle spowalnia inwestycje i wydatki, przez co zyski spółek rosną wolniej. W efekcie akcje mogą tracić, ponieważ wiele wycen opiera się na poziomie zysków.

Co pokazuje historia z poprzednich cykli podwyżek

Jeśli Fed podniósłby stopy w 2026 r., byłaby to pierwsza podwyżka w nowym cyklu „zacieśniania” (tightening), czyli okresie, w którym stopy rosną.

Od 1999 r. Fed przechodził przez cztery takie zwroty. W kolejnych miesiącach główne indeksy giełdowe zwykle wchodziły w obszar korekty w pewnym momencie w ciągu trzech miesięcy.

W tym ujęciu po pierwszej podwyżce w danym cyklu S&P 500 spadał średnio o 10%, a Nasdaq Composite średnio o 15% w którymś momencie w następnym kwartale. W jednym przypadku Nasdaq spadł o ponad 20%, co oznaczało wejście na rynek niedźwiedzia.

Wciąż nie ma pewności, że scenariusz się powtórzy

To jednak nie jest gwarancja przyszłych wyników. Morgan Stanley zakłada, że Fed utrzyma stopy bez zmian do końca pozostałych miesięcy 2026 r., ponieważ inflacja ma wyhamować szybciej niż wcześniej oczekiwano.

Mimo to rośnie ryzyko większej zmienności. Im dłużej inflacja pozostaje podwyższona, tym bardziej prawdopodobne stają się kolejne podwyżki. Taki ruch mógłby łatwo doprowadzić do korekty, szczególnie gdy wyceny są już „naciągnięte”.

Obecnie S&P 500 jest notowany na poziomie 20,1 razy prognozowane zyski (forward earnings), czyli drożej niż średnia z ostatnich 10 lat, która wynosi 19.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.