Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Europejski bufor gazu zagrożony: zapasy najniższe od 18 lat

Redakcja InwestHub · 3 sierpnia 2026 16:37

Europejskie zapasy gazu spadły do najniższego poziomu o tej porze roku od prawie dwóch dekad. Konflikt na Bliskim Wschodzie podbił ceny i zahamował gromadzenie zapasów przed zimą, stawiając rządy przed coraz trudniejszym wyborem w miarę zbliżania się sezonu grzewczego.

Firmy energetyczne i handlowcy zwykle kupują gaz ziemny latem, gdy ceny są niższe. Następnie przechowują go w opróżnionych złożach oraz kawernach solnych, aby wykorzystać go zimą. W tym roku utrzymujące się wysokie koszty sprawiły jednak, że takie zakupy stały się nieopłacalne.

W rezultacie magazyny gazu w Unii Europejskiej były na początku sierpnia wypełnione w 57,1%. To najniższy odsetek wykorzystania dostępnej pojemności dla tego dnia w danych sięgających 2009 roku.

Do rozpoczęcia chłodnego sezonu pozostały mniej więcej dwa miesiące. Rządy, szczególnie w Niemczech, są pod coraz większą presją, aby interweniować i zachęcać do kosztownego zatłaczania gazu do magazynów. Ceny ustabilizowały się w poniedziałek, ale nadal są około 80% wyższe niż przed wojną. Przewyższają też ceny w kontraktach na dostawy zimowe, co ogranicza motywację do gromadzenia paliwa.

„Pytanie brzmi teraz: czy zobaczymy jakąś interwencję na rynku? Poziom zapasów pozostaje bardzo niski w Belgii i Holandii, a także na Łotwie, w Bułgarii, Niemczech i na Słowacji” – napisała na LinkedIn Anne-Sophie Corbeau, badaczka z Center on Global Energy Policy na Uniwersytecie Columbia.

Konflikt odciął około jedną piątą światowych dostaw skroplonego gazu ziemnego (LNG). Azjatyccy odbiorcy przechwytują dostępne ładunki LNG, aby zastąpić utracone dostawy, przez co kierują transporty z dala od innych nabywców. Europejski import LNG spada od kwietnia. Wyjątkiem są Włochy, które oferują zachęty do magazynowania gazu i mają bardziej rygorystyczne wymagania dotyczące uzupełniania zapasów.

W ujęciu ilościowym europejskie magazyny zawierały na początku sierpnia 645,4 TWh gazu – wynika z danych Gas Infrastructure Europe. To najmniej o tej porze roku od 2021 roku. Wtedy ograniczenie dostaw gazociągami przez Rosję doprowadziło do najpoważniejszego kryzysu energetycznego w Europie od dziesięcioleci.

Nadal słabo wygląda także tempo uzupełniania zapasów netto, czyli przyrost ilości gazu w magazynach po uwzględnieniu jego poboru. W lipcu dodano o 21% mniej gazu niż rok wcześniej. Był to najsłabszy lipiec pod względem gromadzenia zapasów od 2020 roku.

Analitycy ostrzegają, że jeśli światowe dostawy gazu pozostaną ograniczone, ryzyko związane z zimą będzie rosło. Fizyczne niedobory nadal uznaje się za mało prawdopodobne, ale Europa może być zmuszona zapłacić znacznie więcej, aby przyciągnąć dostawy LNG.

Goldman Sachs Group Inc. przewiduje, że w grudniu ceny mogą wzrosnąć nawet do 100 EUR za MWh. Byłoby to niemal dwa razy więcej niż obecnie i oznaczałoby powrót do poziomów notowanych tuż po historycznym kryzysie energetycznym.

Holenderskie kontrakty terminowe z dostawą w kolejnym miesiącu, będące europejskim punktem odniesienia dla cen gazu, kosztowały o godzinie 11:57 w Amsterdamie 58,64 EUR za MWh, po niewielkim spadku. Wcześniej potaniały o 6,3%, gdy prezydent USA Donald Trump poinformował, że kolejna runda rozmów z Iranem rozpocznie się w poniedziałek. Zwiększyło to nadzieje na porozumienie, które umożliwiłoby ponowne otwarcie cieśniny Ormuz.

„Z punktu widzenia Europy podstawowe czynniki rynkowe pozostają bardzo niepokojące” – powiedział Arne Lohmann Rasmussen, główny analityk w Global Risk Management. „Po dzisiejszej początkowej wyprzedaży spodziewam się powrotu uwagi do fundamentów rynku, w tym poziomu zapasów.”

Zobacz nasze centrum wiedzy o Surowce energetyczne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.