Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Dlaczego centra danych AI wybierają Bloom Energy

Redakcja InwestHub · 5 sierpnia 2026 11:38

Centra danych wykorzystujące sztuczną inteligencję powstają na całym świecie, a kolejne są dopiero planowane. Firma zarządzająca nieruchomościami JLL przewiduje, że do 2030 roku centra danych AI będą łącznie potrzebować 200 gigawatów energii elektrycznej. Obecnie zapotrzebowanie wynosi nieco ponad 100 gigawatów.

To właśnie dostęp do energii, a nie powierzchnia potrzebna pod budowę, staje się dziś największym ograniczeniem rozwoju tej branży. Firmy energetyczne nie są jeszcze gotowe dostarczać ilości energii elektrycznej, których coraz bardziej potrzebuje infrastruktura sztucznej inteligencji.

Jednym z rozwiązań jest wytwarzanie energii na miejscu z wykorzystaniem technologii wodorowych ogniw paliwowych, takich jak te oferowane przez Bloom Energy (NYSE: BE).

Jak działają ogniwa paliwowe?

Ogniwa paliwowe przekształcają wodór w energię elektryczną. Wodór przepływa przez membranę elektrolityczną, która oddziela ujemnie naładowane elektrony od dodatnio naładowanych protonów. Proces nie wymaga ruchomych części, a jego produktami są wyłącznie ciepło i woda.

Początkowo ogniwa paliwowe wykorzystywano w mniejszych urządzeniach. Obecnie dostępne są także systemy o dużej mocy, które mogą zasilać budynki, w tym centra danych AI.

Ogniwa Bloom Energy wykorzystują technologię ogniw paliwowych ze stałym tlenkiem. Mogą działać z użyciem wodoru, ale także łatwo dostępnego gazu ziemnego, a nawet biogazu.

Centra danych o dużym zapotrzebowaniu na energię coraz częściej korzystają z tego rozwiązania. Przychody Bloom Energy w ostatnim kwartale wyniosły nieco ponad 1,0 mld USD, co oznacza wzrost o 165% w porównaniu z drugim kwartałem 2025 roku. Do wzrostu przyczynili się klienci tacy jak Honda, AT&T i Walmart.

Bloom Energy dopiero zaczyna wykorzystywać swój potencjał, ponieważ branża centrów danych AI dostrzega, że to wcześniej mało prawdopodobne źródło energii może sprostać jej wymaganiom. Wcześniej w tym roku spółka rozszerzyła początkową umowę na dostawę mocy dla Oracle (NYSE: ORCL), potentata branży sztucznej inteligencji. Pierwotna umowa obejmowała 1,2 gigawata mocy, a następnie rozszerzono ją do 2,8 gigawata.

Dla porównania, taka moc wystarczyłaby do zasilania od 2 mln do niemal 3 mln gospodarstw domowych. Mogłaby również zasilać kilka centrów danych, zależnie od ich mocy obliczeniowej.

Właściwa technologia we właściwym czasie

Spośród rozwiązań innych niż tradycyjne podłączenie do sieci energetycznej ogniwa paliwowe ze stałym tlenkiem Bloom Energy mają kilka istotnych zalet.

Najważniejsza jest dostępność. Podłączenie nowego centrum danych do sieci może potrwać miesiące, a nawet lata. Bloom Energy może zainstalować swoje urządzenia w ciągu kilku tygodni.

Technologia jest także łatwiejsza do zaakceptowania przez lokalne społeczności. Mieszkańcy obawiają się, że centra danych obciążają lokalne zasoby wody i energii. Ogniwa paliwowe nie wymagają wody ani zewnętrznego zasilania energią elektryczną. Są również ciche, w przeciwieństwie do turbin gazowych i generatorów dieslowskich, które obecnie zasilają część centrów danych AI.

Bloom Energy może odegrać ważną rolę w przyszłości centrów danych sztucznej inteligencji, a także w innych segmentach rynku. Według długoterminowej prognozy Precedence Research światowy rynek wodorowych ogniw paliwowych będzie rósł średnio o ponad 20% rocznie do 2034 roku. Wtedy jego roczna wartość ma przekroczyć 27 mld USD.

Możliwości Bloom Energy są szersze niż samo dostarczanie ogniw paliwowych. Spółka sprzedaje również elektrolizery, czyli urządzenia wytwarzające wodór nadający się do wykorzystania, oraz oferuje usługi zarządzanego wytwarzania energii elektrycznej.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.