Akcje sprzedawcy artykułów sportowych Dick’s Sporting Goods (NYSE: DKS) spadły w porannej sesji o 27,1%. Spółka podała słabsze od oczekiwań wyniki za drugi kwartał oraz obniżyła prognozy sprzedaży i zysku na cały rok.
Przychody w drugim kwartale wyniosły 5,59 mld USD, a skorygowany zysk na akcję sięgnął 3,53 USD. Analitycy oczekiwali przychodów na poziomie około 5,64–5,65 mld USD oraz zysku na akcję w wysokości około 3,76–3,78 USD.
Na wyniki negatywnie wpłynęła marka Foot Locker. Jej sprzedaż porównywalna, czyli sprzedaż w placówkach działających co najmniej rok, spadła o 3,6% z powodu mniejszej liczby premier produktów oraz słabszych wyników nowych kolekcji. Jednocześnie sprzedaż porównywalna sklepów działających pod główną marką Dick’s wzrosła o 4,9%.
Zarząd przyjął ostrożniejsze podejście do promocji obuwia i odzieży sportowej. Obniżył całoroczną prognozę przychodów do 21,9–22,2 mld USD, a prognozę skorygowanego zysku na akcję do około 11,50 USD w punkcie środkowym przedziału.
Akcje Dick’s zazwyczaj nie charakteryzują się dużą zmiennością. W ciągu ostatniego roku zanotowały tylko dziewięć zmian kursu przekraczających 5%. Tak silny ruch należy więc do rzadkości i pokazuje, że najnowsze informacje wyraźnie wpłynęły na postrzeganie spółki przez rynek.
Pięć dni wcześniej kurs spadł o 6,3% po informacjach o wynikach Walmartu, które zwiększyły obawy o kondycję amerykańskich konsumentów. Akcje Walmartu (NYSE: WMT) potaniały wówczas o prawie 10%, mimo że spółka przekroczyła oczekiwania dotyczące przychodów i podniosła całoroczną prognozę.
Sprzedaż porównywalna Walmartu w Stanach Zjednoczonych wzrosła jednak tylko o 2,6%, wobec około 3,5% oczekiwanych przez analityków. Prognoza wzrostu sprzedaży w trzecim kwartale, wynosząca 3–3,75%, również została uznana za słabą.
Dyrektor finansowy Walmartu John David Rainey poinformował, że spółka kwalifikowała się do otrzymania około 2,9 mld USD zwrotów ceł, z czego nieco poniżej 100 mln USD wciąż pozostawało do odzyskania. Walmart planował wykorzystać te środki do obniżenia cen w trzecim kwartale. Rainey wskazał również na ponad 2 mld USD dodatkowej presji kosztowej związanej z paliwem w tym roku.
Połączenie słabszej sprzedaży porównywalnej, ostrożnych prognoz krótkoterminowych oraz wyraźnej presji cenowej i paliwowej uderzyło także w sprzedawców detalicznych oferujących dobra uznaniowe oraz firmy z segmentu value, czyli postrzegane jako niedrogie względem swojej wartości. Inwestorzy traktują takie spółki jako wskaźnik kondycji konsumentów.
Przecena pojawiła się w czasie, gdy napływały już słabsze dane z gospodarki. Sprzedaż detaliczna w lipcu spadła o 0,6%, co było pierwszym spadkiem od dziewięciu miesięcy. Najnowsze badanie nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan wykazało natomiast powrót pesymizmu, ponieważ gospodarstwa domowe odczuwają wyższe koszty paliwa i artykułów spożywczych. Gdy największy detalista w USA sygnalizuje, że klienci nadal wydają pieniądze, ale coraz silniej odczuwają presję kosztów, inwestorzy często obniżają wyceny całego sektora handlu detalicznego.
Od początku roku akcje Dick’s spadły o 35,5%. Przy kursie 129,23 USD za akcję notowania są o 45,3% niżej niż 52-tygodniowe maksimum wynoszące 236,18 USD, osiągnięte w lipcu 2026 roku. Inwestor, który pięć lat temu kupił akcje Dick’s za 1 000 USD, miałby dziś pakiet wart 997,11 USD.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.