Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Dell przebił prognozy i podniósł oczekiwania

Redakcja InwestHub · 4 września 2026 02:10

Michael Dell opublikował we wtorek wieczorem na platformie X wpis: „Jest takie stare powiedzenie z Teksasu, które być może właśnie wymyśliłem… Jeśli nadal zwiększasz zysk na akcję o ponad 200% rok do roku, wydarzy się coś dobrego”.

Ma prawo wymyślać takie powiedzenia. Dell wypracował 7,04 USD skorygowanego zysku na akcję, podczas gdy analitycy z Wall Street oczekiwali 4,92 USD. Przychody wyniosły 46,97 mld USD, wobec prognozowanych 44,92 mld USD. Wzrosły o 58% i przekroczyły wszystkie szacunki rynkowe. Zysk netto zwiększył się z 1,16 mld USD rok wcześniej do 4,13 mld USD. Po zakończeniu regularnej sesji akcje zdrożały o 9%, a wcześniej ich kurs wzrósł już w tym roku o 236%, podczas gdy indeks S&P 500 zyskał 11%.

Dell przedstawił także prognozę na kolejny kwartał. W tym miejscu wyniki przestały być po prostu dobre, a stały się absurdalnie mocne. Spółka oczekuje w trzecim kwartale 6,50 USD zysku na akcję i 49 mld USD przychodów, co oznaczałoby wzrost o 81%. Analitycy zakładali odpowiednio 4,49 USD i 41,42 mld USD. Dell prognozuje więc przychody wyższe o 7,6 mld USD od konsensusu analityków w jednym kwartale — więcej, niż większość spółek z indeksu S&P 500 osiąga w ciągu całego roku.

Najważniejsza jest prognoza całoroczna. Dell przewiduje obecnie 25,50 USD skorygowanego zysku na akcję i 192 mld USD przychodów. W maju spółka zakładała 17,90 USD zysku na akcję oraz przychody w przedziale od 165 mld USD do 169 mld USD. W ciągu trzech miesięcy Dell zwiększył oczekiwane przychody o około 25 mld USD, a prognozę własnego zysku podniósł o 42%. To korporacyjny odpowiednik przeszukania poduszek kanapy i znalezienia samochodu Honda Accord.

Głównym źródłem wzrostu jest działalność centrów danych. Segment Infrastructure Solutions wypracował 31,78 mld USD przychodów, czyli o 89% więcej niż rok wcześniej. Sprzedaż serwerów zoptymalizowanych pod kątem sztucznej inteligencji wyniosła 16,40 mld USD.

Przychody z tradycyjnych serwerów i sprzętu sieciowego wzrosły o 122%, do 10,53 mld USD. Rozwój sztucznej inteligencji wymaga bowiem nie tylko specjalistycznych układów, ale także zwykłych komputerów, które wykonują pozostałe zadania. Segment komputerów osobistych, od którego firma wzięła nazwę, zwiększył sprzedaż o 20%, ale nie spełnił oczekiwań. Jeff Clarke wyjaśnił, że Dell zauważył osłabienie popytu na komputery osobiste i przesunął część podzespołów do działalności infrastrukturalnej. Chłodne, trafne posunięcie, choć nieco smutne dla każdego, kto posiadał komputer Inspiron.

Całoroczna sprzedaż serwerów zoptymalizowanych pod kątem sztucznej inteligencji ma teraz wynieść 74 mld USD, co oznaczałoby wzrost o 200%. Sześć miesięcy wcześniej Dell prognozował wzrost o 103%.

Michael Dell jest piątą najbogatszą żyjącą osobą. Inwestorem posiadającym akcje spółki jest także prezydent Donald Trump, który kupuje je od czasu powrotu do urzędu. Przez część lipca Trump rekomendował również komputery Dell opinii publicznej.

W komunikacie spółki znalazła się także informacja, która zasługuje na większą uwagę. Clarke powiedział, że prognozy przychodów uwzględniają podwyżki cen wynikające ze wzrostu kosztów komponentów. Oznacza to, że część obecnego boomu wynika ze sprzedaży większej liczby produktów, a część z wyższych cen, ponieważ pamięć kosztuje teraz więcej, choć w obu przypadkach wydatek pozostaje taki sam.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.