Credo Technology (NASDAQ: CRDO) należy do najbardziej dynamicznych spółek z segmentu infrastruktury dla sztucznej inteligencji. Akcje wzrosły o 252,99% w skali roku i 80,28% od początku roku.
Kluczowe pytanie inwestorów brzmi, czy notowania zdołają jeszcze w tym roku przebić poziom 300 USD. Według wyceny analitycznej cel dla CRDO wynosi 244,97 USD wobec bieżącego kursu ok. 259,41 USD, co oznacza potencjał -5,57%. Rekomendacja pozostaje na poziomie HOLD, a poziom przekonania oceniono na 90%.
Powody, dla których cel może okazać się zbyt niski
Cel 244,97 USD lokuje się nieco poniżej obecnych notowań. Analitycy wskazują, że to spółka o podwyższonej zmienności, a wyraźny „boost” może przyjść wraz z bardziej agresywnymi prognozami nakładów (capex) na AI ze strony hiperskalerów. W ich ocenie przyspieszenie wdrożeń mogłoby też wynikać z tempa produkcji optycznych układów DSP — spółka podaje, że 1,6T optyczny DSP ma osiągać produkcję szybciej niż zakładano.
Droga od 79 do 259 USD w rok
W ostatnich tygodniach notowania wyraźnie przyspieszyły. Kurs zyskał 16,71% w skali tygodnia i 50,67% w ujęciu miesiąca. Akcje są jednak nadal około 5% poniżej 52-tygodniowego maksimum na poziomie 270,21 USD.
Zastrzyk przyszł po mocnych wynikach kwartalnych: spółka opublikowała wyniki za IV kwartał roku fiskalnego 2026 1 czerwca 2026 r. Przychody wyniosły 437 mln USD, co oznacza wzrost o 157% rok do roku. Zysk na akcję (non-GAAP) wyniósł 1,16 USD wobec 1,03 USD szacowanych wcześniej.
W całym roku fiskalnym 2026 przychody przekroczyły poziom 1,34 mld USD, co oznacza ponad trzykrotny wzrost. Zysk netto (non-GAAP) wzrósł ponad pięciokrotnie do 662 mln USD. Dla I kwartału roku fiskalnego 2027 spółka podała prognozę przychodów na 465–475 mln USD.
Argumenty za scenariuszem „300+”
Zwolennicy wyceniają wzrosty w perspektywie kolejnych miesięcy i podkreślają, że spółka jest dopiero na początku drogi. Prezes Bill Brennan mówił inwestorom, że w 2026 r. przychody wzrosły ponad trzykrotnie, a zysk netto zwiększył się 5-krotnie. Podkreślał też, że rozwiązania Credo mają pomagać klientom w skracaniu czasu do stabilizacji klastrów, zwiększaniu wykorzystania GPU, poprawie niezawodności sieci oraz redukcji kosztów i zużycia mocy w infrastrukturze.
W tle rośnie również skala wdrożeń u hiperskalerów: czwarty z nich ma już przechodzić przez próg 10% przychodów, a piąty jest w procesie kwalifikacji. Spółka wskazuje też, że Active Electrical Cables mają być 1 000 razy bardziej niezawodne przy połowie mocy w porównaniu z optyką, co — według tej logiki — otwiera rynki node-to-tor i scale-up. To ma potencjalnie umożliwić skalę większą nawet o jeden rząd wielkości niż w modelu scale-out.
W takim wariancie wyceniano, że CRDO może dojść do 294,02 USD do 16 grudnia 2026 r., a następnie przekroczyć 302,23 USD w marcu 2027 r.
Ryzyka, na które zwraca się uwagę
Mimo optymizmu analitycy podkreślają ryzyka. Spółka jest wyceniana na poziomie implikowanego wskaźnika P/E bliskiego 76 na forward EPS (tj. na bazie prognoz zysków na kolejny okres), co zostawia niewiele przestrzeni na „przełknięcie” fazy ostrożniejszego tempa capex w AI.
Wskazywana jest także koncentracja wśród klientów, choć zwolennicy podają, że miks top-3 ma się dywersyfikować wraz z dołączaniem kolejnych hiperskalerów. Wśród ryzyk wymienia się również wzrost zapasów — prawie trzykrotny rok do roku — oraz rosnące koszty operacyjne. Zarząd tłumaczy, że to finansowanie rozbudowy R&D pod projekty optyczne i kolejne filary biznesowe.
W scenariuszu pesymistycznym kurs miałby spaść do 209,03 USD do końca roku, jeśli zamówienia związane z AI wyhamują.
Jak układają się prognozy cen na lata 2026–2030
Analitycy pozostają przy rekomendacji HOLD i celu 244,97 USD z poziomem wiary 90%, uznając, że fundamenty są mocne, ale kurs już „odrobił” sporo.
W publikowanych założeniach pojawiają się też kolejne wartości referencyjne: na 2026 254,73 USD, na 2027 278 USD, na 2028 305 USD, na 2029 335 USD oraz na 2030 365 USD. Podstawą tych projekcji ma być kontynuacja realizacji wdrożeń u hiperskalerów oraz rozbudowa części optycznej.
W praktyce zarówno duży wzrost, jak i spadek mogą wynikać z istotnych zmian w tempie capex na AI albo przesunięcia części dużych klientów w stronę własnych rozwiązań krzemowych.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.