Costco (COST) nadal wygląda na przewartościowaną spółkę po mocnym wzroście
Costco Wholesale w ostatnich pięciu latach wypracowało 133,1% łącznego zwrotu. Mimo to teraz akcje na szerokich testach wyceny wypadają jako drogie, co napędza bieżącą dyskusję po ostatnim osłabieniu kursu.
W centrum rozmowy jest to, czy ostatni spadek cen realnie poprawia relację ryzyko–zysk, czy też wciąż pozostaje premia, która może nie zostawić wiele miejsca na rozczarowanie.
Z jednej strony spółka ma wsparcie w bieżących danych sprzedażowych i zachowaniu klientów. Wskazywane są m.in. silne wyniki sprzedaży netto w czerwcu oraz wysoki poziom odnowień członkostwa, co może pomagać w ocenie stabilności biznesu.
Z drugiej strony część inwestorów zwraca uwagę na wolniejsze tempo wzrostu porównywalnej sprzedaży oraz rosnącą presję konkurencyjną ze strony innych sieci członkowskich i sklepów dyskontowych. To może ograniczać, jak wysoki mnożnik rynkowy inwestorzy będą gotowi utrzymywać.
W ramach szerokich testów wyceny Costco wypada słabo: w takim zestawieniu spółka ma 0 na 6 pozytywnych wskazań, czyli nie wygląda na wyraźnie okazyjną w tych szerszych kryteriach.
Jak Costco wypada na wskaźniku P/E?
P/E (cena do zysku) jest jednym z kluczowych sposobów oceny spółek, bo pokazuje, ile rynek płaci za każdy 1 USD zysku. W przypadku Costco akcje handlują obecnie około 46,0x zysku.
To poziom wyraźnie powyżej średniej dla branży Consumer Retailing, która wynosi ok. 19,7x, oraz powyżej średniej dla grupy porównawczej, która wynosi ok. 23,5x.
Dla punktu odniesienia wyznaczany jest też „uczciwy” poziom P/E na 37,0x. W porównaniu z tym benchmarkiem bieżące 46,0x sugeruje, że akcje mają „bogatą” premię wycenową.
Mimo mocnych danych sprzedażowych z czerwca i pojawiających się oczekiwań związanych z potencjalnymi przyszłymi specjalnymi dywidendami mnożnik P/E spółki już teraz wycenia Costco jako premium retail franchise (sieć detaliczna o profilu premium) na tle sektora i spółek podobnych.
Scenariusz: co musiałoby się stać, żeby dzisiejsza cena miała sens?
W dyskusjach dotyczących Costco pojawiają się dwa przeciwstawne podejścia. Zamiast opierać się na jednym mnożniku czy wyniku modelu, wskazuje się, jakie założenia musiałyby się sprawdzić w zakresie wzrostu, marż i zysków, aby akcje były warte wyraźnie więcej lub mniej niż dziś — i tak porównuje się te oczekiwania z tym, co spółka realnie pokazuje w czasie.
- W wariancie optymistycznym podkreśla się rozwój e-commerce i kanałów cyfrowych. Wskazywany jest wzrost sprzedaży porównywalnej e-commerce o 22,2% po korekcie o wpływ kursów walut (FX), co ma sugerować silny potencjał wzrostu przychodów i zysków z handlu online.
- W wariancie pesymistycznym akcentuje się, że wycena jest „nastawiona na perfekcję”. W prognozach sięgających do 2031 r. wskazano, że przyjęty „base case” (Mid) oznacza roczną stopę zwrotu (IRR) na poziomie 5,6%, głównie dlatego, że możliwa kompresja wyceny ma zrównoważyć wzrost operacyjny.
Ostatni rok: zwrot poniżej rówieśników
Warto też odnotować, że Costco ma -3,1% zwrotu w ujęciu rocznym, co w ostatnim okresie oznacza słabsze zachowanie kursu w porównaniu z rówieśnikami.
Główna kwestia dla inwestorów: ile płacisz za jakość?
Sedno problemu w przypadku Costco nie sprowadza się do tego, czy biznes jest dobry. Chodzi o to, ile inwestorzy płacą za tę jakość na obecnym etapie.
Mnożniki rynkowe, w tym aktualne P/E, wskazują na przewartościowanie, a szerokie testy wyceny wypadają w dolnej części zestawienia. Oznacza to, że poprzeczka dla przyszłych wyników jest wysoka.
Kluczowe pytanie brzmi, czy Costco będzie w stanie dostarczać wystarczająco dużo wzrostu i utrzymywać stabilność, aby uzasadniać premię w wycenie. Jeśli oczekiwania zaczną słabnąć albo konkurencja się nasili, rynek może w końcu wymagać niższego mnożnika.
Dyskusje o COST na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.