W czwartek średnia krajowa cena zwykłej benzyny w USA spadła poniżej 4 USD za galon po raz pierwszy od końca marca. To efekt podpisanego przez Stany Zjednoczone i Iran porozumienia, które ma umożliwić ponowne funkcjonowanie Cieśniny Ormuz i zakończyć działania zbrojne.
Według danych AAA krajowa średnia wyniosła 3,999 USD za galon, co oznacza spadek o ok. trzy centy względem środowej stawki 4,03 USD. Z kolei GasBuddy wyceniał paliwo na ok. 3,98 USD. Wśród 28 stanów, w których ceny już wcześniej spadły poniżej progu 4 USD, najniższą wartość odnotowano w Indianie — 3,40 USD za galon na poziomie całego stanu.
Mimo tego przełomu ceny benzyny pozostają jednak wciąż około o jedną trzecią wyższe niż przed rozpoczęciem wojny. Analitycy podkreślają, że szybki powrót do wcześniejszych poziomów jest mało prawdopodobny. Jeszcze przed pierwszymi uderzeniami USA i Izraela w Iranie pod koniec lutego średnia krajowa oscylowała tuż poniżej 3 USD za galon. W szczycie cen, 21 maja, stawki sięgnęły 4,56 USD za galon, gdy napięcia na Bliskim Wschodzie ograniczały podaż energii, a ropa chwilowo zbliżyła się do 120 USD za baryłkę.
Przywrócenie normalnego ruchu tankowców przez cieśninę ma potrwać. Kpler, wiodący analityk ds. ropy Matt Smith wskazał, że proces ten może zająć 3–4 miesiące, a odbudowa zapasów wyczerpanych w trakcie konfliktu może wymagać jeszcze więcej czasu. Dodatkowo na tempo odrabiania wpływały problemy w regionie: rafinerie i miejsca produkcji w dużej mierze zostały wyłączone, bo walki zakłócały łańcuchy dostaw, a uszkodzenia części instalacji oznaczają, że powrót do pełnych mocy może potrwać dłużej.
Analitycy zwracają też uwagę na mechanikę cen w paliwach: benzyna zwykle spada wolniej, niż rośnie. Tom Kloza, niezależny analityk naftowy doradzający Gulf Oil, przywołał branżowe powiedzenie: „ceny gazu rosną jak rakieta i spadają jak piórko”. Od majowego maksimum ceny na stacjach obniżają się w tempie ok. dwa centy dziennie, czyli znacznie wolniej niż ponadjednocalentowy skok, który pojawił się na początku konfliktu.
Na poziom cen na stacjach największy wpływ mają kontrakty futures, które wyceniają przyszłą ropę. Analitycy podkreślają, że w tym dziesięcioleciu rynek w żadnym momencie nie zakłada cofnięcia notowań ropy poniżej przedwojennego poziomu 70 USD za baryłkę. Jednocześnie globalne zapasy paliw zostały mocno obniżone do wieloletnich minimów, co zwiększa ryzyko kolejnego przetestowania poziomu poniżej 4 USD na stacji, szczególnie gdy latni popyt na paliwo zacznie rosnąć. Dan Pickering, założyciel Pickering Energy Partners i jej dyrektor inwestycyjny, podsumował to krótko: „Poznamy, jaka będzie nowa normalność. Ale to nie będzie benzyna za 2,85 USD”.
Umowa między USA i Iranem, którą prezydent Donald Trump ostrzegał, że „nie jest ostateczna” i może zostać cofnięta, jeśli Iran nie dotrzyma warunków, wstrzymuje działania wrogości na 60 dni i jednocześnie tworzy ramy dla kolejnych rozmów. Ruch tankowców w cieśninie wznowiono wcześniej w tym tygodniu — co najmniej trzy irańskie jednostki opuściły obszar objęty blokadą prowadzoną przez amerykańską marynarkę wojenną, co było pierwszymi eksportowymi wyładunkami od momentu nałożenia blokady dwa miesiące temu.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.