Po publikacji wyników za I kwartał wiele osób pyta, czy w CDW widać potencjał do odkupienia spadków. Nawet przy niższym poziomie wejścia spółka nie przekonuje ze względu na trzy kluczowe kwestie dotyczące wzrostu.
Po pierwsze, długoterminowa dynamika przychodów rozczarowuje. W ciągu ostatnich pięciu lat CDW notowało 3,9% rocznego wzrostu przychodów w ujęciu skumulowanym, co oceniane jest jako zbyt słabe w porównaniu z oczekiwaniami dla branży usług dla biznesu.
Po drugie, prognozy wzrostu przychodów na najbliższe 12 miesięcy nie zapowiadają wyraźnego przyspieszenia. Analitycy z rynku spodziewają się, że przychody wzrosną o 2,8% w perspektywie kolejnych 12 miesięcy. To tempo pozostaje blisko historycznej dynamiki z ostatnich pięciu lat (3,9%) i nie daje sygnału, że nowe produkty oraz usługi szybko poprawią wyniki na poziomie sprzedaży.
Po trzecie, wzrost zysku na akcję (EPS) w krótszym horyzoncie wypada słabiej niż standardy jakości. CDW zwiększało EPS w tempie 2% rocznie w skali skumulowanej w ciągu dwóch ostatnich lat, podczas gdy przychody rosły w tempie 4,1% rocznie w ujęciu skumulowanym. Taka relacja oznacza, że firma stawała się mniej rentowna „na akcję”, mimo rozbudowy działalności.
W efekcie końcowa ocena jest umiarkowana: CDW nie jest oceniane jako słaby biznes, ale nie spełnia testu jakości. Po ostatnim spadku kurs znajduje się na poziomie 12,2× forward P/E (czyli wielokrotności ceny do prognozowanego zysku) odpowiadającej 130,14 USD za akcję. Zdaniem oceniających to wycena „do przyjęcia”, lecz nie wystarcza, by uznać spółkę za szczególnie atrakcyjną do kupna w tym momencie.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.