To tylko jeden raport i opinia jednej cytowanej w nim osoby, ale przedstawiona przez TD Cowen perspektywa dla ubezpieczeń brokerów po decyzji w sprawie Montgomery jest niepokojąca.
W raporcie zespołu transportowego TD Cowen, kierowanego przez dyrektora zarządzającego Jasona Seidla, przedstawiono wnioski z rozmowy telefonicznej z anonimowym „dyrektorem agencji ubezpieczeniowej obsługującej branżę transportową”. TD Cowen poinformował, że dotychczasowe informacje o zbliżającym się wzroście składek brokerów w związku ze skutkami decyzji w sprawie Montgomery są na tyle niepokojące, że „komentarze z naszej rozmowy podtrzymują nasze negatywne nastawienie do brokerów”.
TD Cowen ma negatywną perspektywę dla trzech spółek: RXO (NYSE: RXO), C.H. Robinson (NASDAQ: CHRW) i Landstar (NASDAQ: LSTR).
Decyzja w sprawie Montgomery z maja odebrała brokerom ochronę przed odpowiedzialnością oraz roszczeniami dotyczącymi zaniedbań, którą zapewniały wcześniejsze orzeczenia sądowe. Orzeczenia te opierały się na interpretacji Federal Aviation Administration Authorization Act (F4A), amerykańskiej ustawy dotyczącej między innymi transportu drogowego.
### Składki mogą potroić się w krótkim czasie
TD Cowen poinformował, że jeden z „10 największych” brokerów frachtowych odnotował niedawno potrojenie składki przy odnowieniu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.
W przypadku dużych brokerów TD Cowen szacuje obecnie wzrost stawek o około kilkanaście procent w jednym zakresie oraz o około 20–29% w innym. Oznacza to znaczący wzrost łącznych kosztów ubezpieczenia. Zdaniem przedstawiciela branży, z którym rozmawiał TD Cowen, należy spodziewać się „znacznego wzrostu” składek.
Brokerzy nie mogą łatwo zwrócić się do konkurencyjnych ubezpieczycieli po tańszą ofertę. „W ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej brokerów transportowych działa tylko około 10 ubezpieczycieli, a z czasem ich liczba prawdopodobnie się zmniejszy” — podał TD Cowen. W przyszłości może spaść do ośmiu.
Grupa tych 10 ubezpieczycieli już się zmniejszyła. Jak napisano w raporcie, „proces wycofywania się już się rozpoczął — niedawno zaobserwowano dwa takie przypadki”.
W jednym z opisanych przypadków duży broker, któremu agent ubezpieczeniowy zapewnił ochronę, odnotował wzrost kosztu warstwy nadwyżkowej ubezpieczenia z 3 mln USD do 10 mln USD. Warstwa ta obejmuje odpowiedzialność ponad podstawową ochronę o wartości 15 mln USD.
### Rynek ubezpieczeń stał się bardzo zmienny
To, jaki poziom ochrony ponad „warstwę podstawową” można uznać za akceptowalny po decyzji Sądu Najwyższego w sprawie Montgomery oraz po wyroku opiewającym na 600 mln USD przeciwko C.H. Robinson w sprawie Lipe przeciwko Lupus Superior, doprowadziło w ciągu ostatnich trzech–czterech miesięcy do dużej zmienności na rynku ubezpieczeń — powiedział Seidl.
Decyzja w sprawie Montgomery zapadła 14 maja. Po niej „wszystko wymknęło się spod kontroli”, jak relacjonował Seidl, powołując się na przedstawiciela branży ubezpieczeniowej. Następnie stawki spadły, ale po sprawie Lipe, w której pod koniec lipca zapadł rekordowo wysoki wyrok, „wszystko ponownie zaczęło zmierzać w złym kierunku”.
Seidl powiedział, że zdaniem rozmówcy taka zmienność „jest wyraźnym sygnałem, że ubezpieczyciele nie czują się jeszcze komfortowo z zakresem odpowiedzialności, który na siebie przyjmują, ponieważ próbują go samodzielnie ocenić, a sytuacja szybko się rozwija. Dlatego znaczenie ma moment odnowienia polisy”.
Nikt nie spieszy się, by zająć miejsce ubezpieczycieli wycofujących się z tego rynku. „Skłonność do reasekuracji tej grupy przewoźników również zmalała w związku z niedawnymi wycofaniami” — napisano w raporcie. Ubezpieczyciele są wciąż na wczesnym etapie ustalania cen i mogą podnieść je jeszcze bardziej, gdy przeanalizują wskaźniki szkodowości oraz ryzyko.
### Mniejszych brokerów może być coraz mniej
Przedstawiciel branży ubezpieczeniowej przyłączył się do coraz częściej wyrażanej opinii, że decyzja w sprawie Montgomery oraz związane z nią wyższe koszty ubezpieczeń i weryfikacji kontrahentów doprowadzą łącznie do zmniejszenia liczby działających na rynku operatorów logistycznych 3PL.
„Nasz rozmówca uważa, że z czasem należy oczekiwać konsolidacji branży brokerów frachtowych” — napisano w raporcie TD Cowen. „W branży działa około 22 tys. brokerów, a 100 największych kontroluje 84% rynku. W kolejnych latach mniejsi przewoźnicy prawdopodobnie będą musieli zmagać się z niemożliwymi do utrzymania obciążeniami związanymi z ubezpieczeniami”.
Zleceniodawcy będą dokładniej sprawdzać przewoźników oraz brokerów, którzy ich zatrudniają — wynika z wypowiedzi przedstawiciela branży ubezpieczeniowej przytoczonej przez TD Cowen, mimo że dotychczasowe próby wciągnięcia zleceniodawców w sprawy dotyczące zaniedbań nie przyniosły rezultatu.
Ostatecznie, jak napisano w raporcie TD Cowen, „mali brokerzy będą poddawani większej kontroli ze strony swoich zleceniodawców, co wpłynie na ich przychody, a presja związana z ubezpieczeniami oraz utrata możliwości obchodzenia procedur będą wywierać presję na marże”.
### C.H. Robinson i RXO oceniają sytuację spokojniej
Pesymistyczny ton raportu TD Cowen i wypowiedzi przedstawiciela branży ubezpieczeniowej wyraźnie kontrastują z komentarzami dyrektora generalnego C.H. Robinson Davida Bozemana oraz dyrektora ds. strategii RXO Jareda Weisfelda.
Podczas niedawnej konferencji dla inwestorów organizowanej przez Deutsche Bank Bozeman powiedział, że ubezpieczenia „w relacji do przychodów brutto stanowią dla nas bardzo nieistotną kwotę”.
Nie oznacza to, że spółka spodziewa się stabilności kosztów ubezpieczeń. Bozeman powiedział jednak: „Nie uważamy, aby ta inflacja doprowadziła w przyszłości do istotnego wzrostu tej kwoty dla nas. Niezależnie od skali tej inflacji zrekompensujemy ją i nadal będziemy osiągać wyniki, które osiągaliśmy do tej pory”.
W szerszym ujęciu Bozeman ocenił, że wyższe koszty ponoszone przez brokerów ostatecznie staną się częścią stawek za transport.
„Ostatecznie ten koszt stanie się częścią stawek za przewóz. Będzie uwzględniany w cenie każdego ładunku, stanie się częścią kosztów zleceniodawców, a następnie zostanie przeniesiony na konsumentów. Nie widzimy więc scenariusza, w którym wyższe koszty ubezpieczenia byłyby obciążeniem, które w 100% poniesiemy sami. Ostatecznie, podobnie jak w przypadku każdej innej inflacji, koszt poniosą konsumenci” — powiedział.
Przewagę większego operatora logistycznego 3PL przy uzyskiwaniu podwyżek stawek ubezpieczeniowych mniejszych niż w przypadku konkurentów także wskazał podczas konferencji Deutsche Bank Jared Weisfeld, dyrektor ds. strategii RXO.
„Biorąc pod uwagę to, co obserwowaliśmy w ostatnich kilku latach dzięki między innymi [naszym] wynikom w zakresie bezpieczeństwa, procesom i zgodności z przepisami, w ostatnich latach osiągaliśmy znacznie lepsze wyniki od konkurencji. Oczekujemy, że wchodząc w 2027 rok, ponownie osiągniemy lepsze wyniki” — powiedział, odnosząc się do potencjalnych podwyżek stawek.
Weisfeld zgodził się z Bozemanem w kwestii tego, kto ostatecznie poniesie wyższe koszty. „Koszty zostaną przeniesione na zleceniodawców, a następnie na konsumenta końcowego. Ostatecznie, jeśli koszty prowadzenia działalności wzrosną, nadal musimy wypracowywać odpowiednią marżę” — powiedział.
Seidl ocenił, że brokerowi, który chce zwiększyć zakres ochrony, może nie być łatwo najpierw wchłonąć wyższy koszt, a następnie przenieść go na klientów.
„Wielu brokerów próbuje obecnie uzyskać ochronę przekraczającą 50 mln USD, ponieważ poza naprawdę dużymi brokerami niewiele firm miało ubezpieczenie przekraczające 100 mln USD. Myślę, że część z nich będzie chciała to zrobić, ale odkryje, że takie ubezpieczenie jest o wiele droższe” — powiedział Seidl.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.