Blue Origin, firma rakietowa Jeffa Bezosa, prowadzi rundę finansowania o wartości 10 mld USD. Spółka jest wyceniana na 130 mld USD.
Do transakcji Bezos ma dołożyć osobiście 2 mld USD. Dodatkowe 4 mld USD ma pochodzić od Coatue. Pozostała część rundy ma zostać uzupełniona przez kolejnych inwestorów.
Blue Origin prawdopodobnie potrzebuje nowych środków. W maju jedna z jej rakiet New Glenn eksplodowała podczas testu na Florydzie. Firma stawia sobie ambitny cel powrotu do lotów do końca tego roku.
Spółka pozyskuje pieniądze w momencie dużego zainteresowania technologiami kosmicznymi. W czerwcu SpaceX weszła na giełdę i pozyskała 86 mld USD w największej do tej pory publicznej ofercie. Kurs akcji SpaceX na starcie wzrósł nawet do 225 USD za akcję, po czym spadł do 148 USD. Mimo to firma jest obecnie wyceniana na blisko 2 bln USD.
W branży pojawiają się też inne duże transakcje. Rocket Lab niedawno przejęła Iridium Communications, dostawcę usług satelitarnych, w ramach umowy o wartości 8 mld USD. Taki ruch ma być próbą zyskania udziałów w rynku usług, w którym mocno działa Starlink.
Jednocześnie inwestycje w rozwijający się sektor nie przekładają się automatycznie na zyski. Pojawia się pytanie, jak te firmy zamienią pozyskane środki na realną rentowność. W przypadku SpaceX po debiucie giełdowym widać było dużą zmienność nastrojów: od euforii, gdy akcje wybijały się „ponad atmosferę” i wchodziły na orbitę, po korektę, gdy przyszła pora na zderzenie oczekiwań z rzeczywistością.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.