Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

BlackRock jako pierwsza firma zarządza aktywami wartymi 15,3 bln USD — co to oznacza dla akcji

Redakcja InwestHub · 18 lipca 2026 03:56

BlackRock (NYSE: BLK) poinformował o wynikach za II kwartał, a wraz z nimi pojawił się rekord: aktywa pod zarządzaniem (AUM) osiągnęły poziom 15,3 bln USD. Nigdy wcześniej żadna firma nie zarządzała większą kwotą i nikt nie przekroczył wcześniej progu 15 bln USD.

Po publikacji inwestorzy zareagowali optymistycznie — kurs akcji wzrósł tego dnia o 6,6%.

Skąd wzięło się „15 bln” i więcej

Oceniając spółkę zarządzającą aktywami, warto patrzeć przede wszystkim na przepływy netto (napływ nowej gotówki od klientów pomniejszony o wypłaty), ponieważ rosnący rynek może zwiększać AUM nawet wtedy, gdy klienci wycofują środki.

Na tym polu BlackRock przyspiesza. W II kwartale klienci wpłacili 192 mld USD netto nowych środków, wobec ok. 68 mld USD rok wcześniej oraz ok. 129 mld USD w I kwartale tego roku.

Dzięki temu pierwsza połowa roku przyniosła rekordowe napływy netto w wysokości 321 mld USD. Dla porównania, AUM spółki wynosiły 13,9 bln USD zaledwie trzy miesiące wcześniej, na koniec marca.

Napływy były szeroko zdywersyfikowane. ETF-y miały największy udział — 178 mld USD netto w II kwartale. BlackRock podał też, że biznes iShares (ETF-y) przekroczył 6 bln USD AUM, czyli mniej więcej dwukrotnie więcej niż trzy lata wcześniej. W podziale na klasy aktywów najwięcej środków trafiło do instrumentów o stałym dochodzie (fixed income) — 92 mld USD. Kolejne 53 mld USD popłynęło do aktywnych strategii spółki, w tym 7 mld USD do strategii płynnych alternatyw (liquid alternatives) — to rekord.

„W II kwartale klienci powierzyli nam 192 mld USD napływów netto, generując 8% organicznego wzrostu opłat bazowych (base fee)”, powiedział prezes BlackRock Larry Fink w komunikacie z wynikami za II kwartał, dodając, że ten wskaźnik jest „znacznie powyżej naszego celu”.

Wyniki finansowe poszły za przepływami

Po stronie wyników, wraz z napływami, BlackRock poprawił rezultaty. Przychody w II kwartale wzrosły o 31% rok do roku do 7,1 mld USD. Pomogły m.in. zyski rynkowe, wzrost organiczny, wyższe opłaty za wyniki oraz opłaty związane z przejęciem w 2025 r. specjalisty od private credit — HPS Investment Partners. Zysk operacyjny wzrósł o 42% rok do roku, czyli o 39% w ujęciu skorygowanym. Skorygowana marża operacyjna zwiększyła się do 45,9% z 43,3% rok wcześniej — to najwyższy poziom w niemal pięć lat. Skorygowany zysk na akcję (adjusted earnings per share, EPS) wzrósł o 15% do 13,91 USD.

Jedno zastrzeżenie jest jednak warte podkreślenia: większość wzrostu AUM z ostatniego roku pochodziła z rosnących rynków, a nie z nowych pieniędzy od klientów. Łączne AUM zwiększyły się w skali roku o około 2,8 bln USD, a napływy netto odpowiadały za 868 mld USD tej zmiany. Resztę zrobiły przede wszystkim wyceny rynkowe.

Co to oznacza dla akcji

To zastrzeżenie ma znaczenie, ponieważ BlackRock zarabia m.in. opłaty bazowe jako procent aktywów, którymi zarządza — w samym II kwartale było to 5,7 mld USD opłat bazowych i przychodów z pożyczek papierów wartościowych (securities lending). Wzrost rynku podnosi te opłaty bez dodatkowego wysiłku ze strony spółki.

Gdy rynek spada, działa to odwrotnie: AUM się kurczy, a wraz z nimi maleją opłaty. Każdy, kto kupuje akcje po dużym wzroście notowań, powinien mieć tę zależność na uwadze.

Mimo to te części II kwartału, które zależały od spółki, wyglądały dobrze. 8% organicznego wzrostu opłat bazowych było powyżej celu samej firmy. Przychody z usług technologicznych i subskrypcji, budowane wokół platformy Aladdin, wzrosły o 13% rok do roku, a roczna wartość kontraktów (annual contract value) zwiększyła się o 15%. Spółka planuje też przeznaczyć w 2026 r. 2 mld USD na skup akcji — to sygnał pewności co do wzrostu w kolejnych okresach.

Po rekordowym kwartale — czy akcje są warte zakupu po środowym skoku kursu?

W okolicach 1 093 USD za akcję (na ten moment) BlackRock handluje mniej więcej na 27 razy zyski. Notowania wciąż są ok. 10% poniżej 1 219,94 USD z 52-tygodniowego maksimum. Spółka wypłaca też dywidendę o rentowności około 2,1% przy obecnej cenie.

Dla inwestorów liczy się przede wszystkim tempo: skorygowany zysk na akcję rośnie o 15%, a wzrost organiczny jest szybszy niż cel spółki. Wycena nie wygląda jak okazja, ale jest uzasadniona. Należy jednak pamiętać, że spółka oparta na AUM jest silnie uzależniona od rynku — głębsza wyprzedaż mogłaby obniżyć opłaty, a prawdopodobnie także cenę akcji. Inwestorzy powinni dobrać wielkość pozycji odpowiednio do ryzyka.

Czy teraz kupować akcje BlackRock?

Przed zakupem akcji BlackRock warto rozważyć następujące kwestie: zespół analityków Motley Fool Stock Advisor wskazał 10 najlepszych ich zdaniem akcji do kupienia teraz — a BlackRock nie znalazł się w tym zestawieniu. Te 10 spółek może wygenerować bardzo wysokie stopy zwrotu w nadchodzących latach.

Warto przy tym pamiętać, że Stock Advisor przygotował tę listę m.in. 17 grudnia 2004 r., gdy na niej znalazł się Netflix. Jeśli w tamtym momencie zainwestował(a)byś 1 000 USD w ramach rekomendacji, miał(a)byś 396 542 USD!* Albo gdy 15 kwietnia 2005 r. na liście znalazł się Nvidia — wówczas inwestycja 1 000 USD dałaby 1 299 961 USD!*

Dla porównania, łączny średni zwrot Stock Advisor wynosi 931% — to wyniki wyraźnie lepsze od 210% dla S&P 500. Nie przegap najnowszej listy top 10 dostępnej wraz z Stock Advisor i dołącz do społeczności inwestorów nastawionej na indywidualnych inwestorów.

*Zwroty Stock Advisor według stanu na 16 lipca 2026 r.

Daniel Sparks i jego klienci nie mają pozycji w żadnej z wymienionych spółek. Motley Fool ma pozycje w i rekomenduje BlackRock. Motley Fool ma politykę ujawnień.

Opinie i poglądy wyrażone w tym tekście są opiniami i poglądami autora i nie muszą odzwierciedlać stanowiska Nasdaq, Inc.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.