Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Firma Kena Fishera stawia na wzrost cen długoterminowych obligacji USA

Redakcja InwestHub · 19 sierpnia 2026 19:25

Fisher Investments stała za rekordowym napływem 4 mld USD do funduszu ETF BlackRock Inc. inwestującego w amerykańskie obligacje skarbowe z terminem zapadalności wynoszącym co najmniej 20 lat. Do transakcji doszło na początku tego miesiąca. W tym samym czasie z innego funduszu BlackRock, którego portfel miał krótszy średni termin zapadalności, odpłynęła podobna kwota. Sugeruje to przesunięcie inwestycji w kierunku dalszego końca krzywej rentowności, czyli obligacji o dłuższym terminie zapadalności. Tak wynika z analiz i danych przeanalizowanych przez Bloomberg.

Rzecznik Fisher Investments powiedział, że firma nie może komentować pojedynczych papierów wartościowych ze względu na obowiązek powierniczy wobec klientów. Przedstawiciel BlackRock odmówił komentarza.

Transakcja została przeprowadzona, gdy rentowność 30-letnich obligacji USA znajdowała się w pobliżu najwyższego poziomu od 2007 roku. Dla posiadaczy obligacji oznaczało to dotkliwe straty, ponieważ ceny obligacji poruszają się w kierunku przeciwnym do ich rentowności. Jednocześnie wysokie rentowności mogły stanowić atrakcyjny punkt wejścia dla inwestorów przekonanych, że wyprzedaż obligacji była zbyt gwałtowna.

„Wygląda na to, że jeden z ich modeli zwiększył średni termin zapadalności portfela” — powiedział Todd Sohn, główny strateg ds. ETF-ów w firmie maklerskiej Baird Strategas. „Nikt inny nie może przesuwać takich kwot w tych funduszach”.

Przesunięcie w stronę dłuższych obligacji nastąpiło przed tym, jak Departament Skarbu USA niespodziewanie ogłosił w środę zwiększenie skupu długoterminowych obligacji rządowych. Informacja ta wywołała wzrost cen obligacji na długim końcu krzywej rentowności i spadek rentowności 30-letnich papierów o 10 punktów bazowych.

Ken Fisher budował firmę przez dziesięciolecia, wykorzystując wyraziste poglądy na temat inwestowania oraz intensywny marketing — za pośrednictwem przesyłek bezpośrednich, telewizji, książek i internetu. Ta machina sprzedażowa pomogła firmie zgromadzić 441 mld USD aktywów, a majątek samego Fishera przekracza obecnie 12 mld USD, według obliczeń Bloomberga.

Fundusze ETF ułatwiają inwestorom uzyskanie dostępu do określonej klasy aktywów, w tym przypadku do długoterminowych obligacji skarbowych USA. Przepływy pokazują, że jeden duży zarządzający majątkiem może w ciągu jednego dnia przesunąć miliardy dolarów, zmieniając jedną strategię inwestycyjną na inną.

Dane o ostatnich przepływach wskazują na firmę z siedzibą w Plano w Teksasie, ponieważ na koniec czerwca posiadała około 15 mld USD w funduszu iShares 7-10 Year Treasury Bond ETF (ticker: IEF). Zgodnie z danymi o strukturze własności zebranymi przez Bloomberg była zdecydowanie największym właścicielem jednostek IEF i jedyną firmą zdolną wygenerować odpływ w wysokości 4 mld USD.

Transakcja stanowiłaby jednak tylko niewielką część łącznych aktywów Fisher Investments. Większością tych aktywów firma zarządza w imieniu osób prywatnych i rodzin w ramach działalności dla klientów indywidualnych. Przepływy w funduszach ETF nie muszą odzwierciedlać całej pozycji inwestycyjnej firmy, ponieważ mogą im towarzyszyć transakcje równoważące.

Niedawne komentarze Fisher Investments skierowane do klientów sugerują jednak, że firma uważa długoterminowe obligacje za atrakcyjnie wycenione. W artykule opublikowanym 12 sierpnia pod tytułem „Dlaczego obligacje skarbowe USA nie są zagrożone” stwierdzono, że tegoroczny wzrost inflacji nie miał szerokiego charakteru, lecz wynikał głównie z gwałtownego wzrostu cen energii będącego następstwem wojny z Iranem.

„Rentowności mogą znajdować się przy górnej granicy wieloletniego przedziału obserwowanego od 2022 roku, ale jest to w dużej mierze efekt fałszywych obaw inflacyjnych związanych z wojną” — napisali członkowie zespołu redakcyjnego ds. inwestycji Fisher Investments. „Oczekiwania inflacyjne są kluczowym czynnikiem wpływającym na rentowności długoterminowych obligacji. Dlatego nie spodziewalibyśmy się wyższej inflacji ani znaczącego wzrostu rentowności”.

Zgodnie z dokumentami składanymi przez Fisher Investments w ostatnich latach firma miała niewielką pozycję w funduszu iShares 20+ Year Treasury Bond ETF (TLT). Fundusz ten jest przez część branży nazywany „wdowim zabójcą”. Stał się popularnym narzędziem dla inwestorów próbujących trafić w dno wyprzedaży długoterminowych obligacji, jednak wielu kupujących podczas spadków poniosło straty, gdy rentowności nadal rosły.

Zamiana IEF na TLT oznacza istotne zwiększenie ryzyka czasu trwania (duration), czyli wrażliwości portfela obligacji na zmiany stóp procentowych. Jeśli rentowności spadną, TLT powinien zyskać więcej. Jeśli jednak rentowności wzrosną, fundusz powinien stracić więcej.

„Jeśli ta strategia zadziała, zysk może być bardzo duży” — powiedział Eric Balchunas, starszy analityk ETF-ów w Bloomberg Intelligence. „To inwestycja o wysokim ryzyku i wysokiej potencjalnej nagrodzie. Inni kierują pieniądze na krótki koniec krzywej rentowności, aby uzyskać tam wyższą rentowność przy mniejszym ryzyku”.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Obligacje i stopy

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.