Złoto ostatnio dostało ostrzejszy cios, niż wielu inwestorów się spodziewało. W tle rosły realne stopy procentowe (czyli oprocentowanie skorygowane o inflację), a do tego dolar był mocniejszy, co zwykle nie działa dobrze na ten metal.
Na początku tego okresu złoto handlowano w okolicach 4 100 USD za uncję, a w skali roku zyskiwało ok. 23%. Jednocześnie w ujęciu ostatnich 30 dni było to mniej korzystne i kurs spadał o ok. 1%.
Bernstein nie ignoruje ryzyka, ale zmieniło się podejście firmy do tego, jak bardzo Fed może zaszkodzić notowaniom. Po wyraźnym cofnięciu kursu firma zaktualizowała cel cenowy dla złota i zaczęła wskazywać, że otoczenie stóp procentowych może być dla kruszcu mniej szkodliwe, niż obawiał się rynek.
To prawda, że metal uchodzący za „bezpieczną przystań” ucierpiał przez rosnące realne dochodowości, jednak Bernstein wciąż widzi sporo miejsca na odbicie cen. Wynika to m.in. z wciąż mocnego popytu banków centralnych oraz tego, że kolejny ruch Fed wygląda dziś na mniej groźny niż wcześniej zakładano.
Kluczowe pytanie brzmi, czy wyprzedaż złota była ostrzeżeniem, czy raczej „przebudową” scenariusza przed kolejnym ruchem w górę. Bernstein zaktualizowało cel dla złota w momencie, gdy oczekiwania dotyczące stóp Fed zmieniają perspektywę dla tego metalu.
Co Bernstein widzi teraz dla złota
Nowy cel cenowy Bernstein dla złota jest bardziej interesujący, bo w praktyce niesie ze sobą „wariant” związany z Fed.
Więcej Fed:
- Sąd Najwyższy dał Fed dużą wygraną w sprawie niezależności
- Topowy ekonomista stawia twarde ostrzeżenie dla stóp Fed na 2026 r.
- Inflacja odwraca zakłady Wall Street dotyczące stóp procentowych Fed
Według doniesień Investing.com Bernstein skorygowało swój cel cenowy dla złota na 2026 r. do 4 533 USD za uncję, a drugi cel na drugą połowę 2026 r. ustaliło na 4 375 USD za uncję.
Dla kontekstu wcześniejsze publiczne doniesienia wskazywały, że Bernstein jeszcze w styczniu prognozowało 4 180 USD za uncję na 2026 r., a w lutym podniosło cel do 4 800 USD.
Firma uzasadnia to tym, że prognoza opiera się na popycie banków centralnych, a także na założeniu, że Fed — w zaskakujący sposób — nie planuje rozpoczynać agresywnego cyklu podwyżek stóp.
Złoto miało trudny II kwartał, gdy powróciły dawne reguły rynkowe. Gdy rosną realne stopy, złoto zwykle ma problem, bo nie przynosi odsetek. Widać to było w kwartale: realne stopy wzrosły z 2,00% na początku kwietnia do 2,28% pod koniec czerwca, a złoto spadło z 4 650 USD za uncję do ok. 4 000 USD.
Choć taki obraz sugeruje ostrożność, Bernstein wciąż zakłada wzrosty w drugiej połowie roku. Firma nie spodziewa się wyższej stopy funduszy federalnych w ciągu najbliższych 12 miesięcy — Fed może być ograniczony do braku podwyżek albo do co najwyżej jednej lub dwóch.
To stawia Bernstein w kontrze do bardziej ostrożnego odczytu, jaki prezentuje część Wall Street.
Dla przykładu Reuters podał, że HSBC obniżyło prognozy dla złota na 2026 i 2027 r., powołując się na bardziej jastrzębi (restrykcyjny) scenariusz polityki pieniężnej USA oraz mocniejszego dolara.
Banki centralne dają złotu podłogę, ale inflacja może ją naruszyć
Kluczowym elementem scenariusza Bernstein jest wsparcie ze strony banków centralnych. Firma odwołała się do badania World Gold Council dotyczącego 2026 r. w obszarze Central Bank Gold Reserves, które pokazuje, że 89% banków centralnych oczekuje wzrostu globalnych rezerw złota w kolejnych 12 miesiącach, a 45% spodziewa się zwiększyć własne posiadania.
Powiązane: JPMorgan widzi, co jest na ścianie dla inwestorów w akcje producentów srebra
Popyt banków centralnych zwykle jest bardziej „lepki” niż popyt detaliczny. Inwestorzy w ETF-y mogą wycofywać środki, gdy rosną rentowności. Tradyng momentum (podążanie za trendem) często opuszcza transakcję, gdy złoto przebija poziomy techniczne, ale zarządzający rezerwami mają też inne czynniki — w tym ekspozycję na dolara, ryzyko geopolityczne, dywersyfikację walut oraz długoterminową ochronę bilansu.
Mimo to ryzyko inflacyjne pozostaje. Jeśli inflacja pozostanie wysoka, Fed będzie skłaniać się ku bardziej restrykcyjnemu podejściu, podnosząc stopy i zwiększając realne rentowności. Wzmocni to dolara i sprawi, że złoto będzie mniej atrakcyjne.
Najnowsze cele cenowe złota na Wall Street
- Morgan Stanley: 5 200 USD/uncję w II poł. 2026 r. Morgan Stanley uważa, że ten „błyszczący” metal potrzebuje silniejszych napływów do funduszy ETF, aby cel był dużo bardziej realistyczny.
- Deutsche Bank: 4 800 USD/uncję do IV kw. 2026 r. Deutsche Bank obniżył prognozę na II połowę: widzi 4 300 USD/uncję w III kw., a następnie odbicie do 4 800 USD/uncję w IV kw., gdy Fed ponownie wycenia rynek, a trwające dane makro z USA wywierają presję na popyt.
- Goldman Sachs: 4 900 USD/uncję do końca 2026 r. Zespół Goldmana wskazuje na popyt ze strony państw oraz dywersyfikację zakupów przez banki centralne z rynków wschodzących.
- Bank of America: 4 800 USD/uncję do IV kw. 2026 r. BofA obniżył cel na najbliższy okres, gdy popyt inwestorów wyhamował, a przeszkody związane z Fed-em nasiliły się.
- UBS: 5 200 USD/uncję w kolejnych 12 miesiącach. UBS liczy na odbicie złota, gdy rynki zaczną wyceniać skutki polityki Fed, presję na dolara oraz zakupy banków centralnych.
Fed: ryzyko dla „byków” na złocie staje się trudniejsze do zignorowania
Można śmiało powiedzieć, że w ostatnich tygodniach sygnały z Fed stawały się coraz mniej przyjazne dla optymistów. Na przykład opublikowane niedawno protokoły z czerwcowego posiedzenia — pierwsze pod przewodnictwem Kevin Warsh — pokazały podział wśród członków banku centralnego, ale jednocześnie wyraźnie zmartwienie inflacją.
Według AP połowa z 18 polityków, którzy przedstawili prognozy, poparła podnoszenie stóp do końca roku, a druga połowa opowiadała się za utrzymaniem stóp bez zmian lub ich obniżeniem. Kilku urzędników widziało nawet argument za podwyżkami na czerwcowym posiedzeniu, ale ostatecznie Fed utrzymał stopy na poziomie 3,6%.
Z drugiej strony Warsh nie wygląda na osobę, która szybko potwierdza nadzieje na obniżkę stóp. Reuters podał, że będzie trzymać się celu inflacyjnego Fed 2% i „rozczaruje” tych, którzy oczekują luźniejszej polityki pieniężnej, a także uniknie forward guidance (czyli wskazówek co do przyszłych działań).
Co więcej, wygląda na to, że w ten sam sposób podążył również Wall Street. Pisałem niedawno, że BofA oczekuje teraz trzech podwyżek po 25 punktów bazowych we wrześniu, październiku i grudniu, a Deutsche Bank także zakłada dwie podwyżki w tym roku.
Dodatkowo Reuters podał, że rynki podniosły prawdopodobieństwo podwyżki w 2026 r. do niemal 87%, ponieważ szoki na rynku ropy oraz ryzyka związane z inflacją nadal pchają rentowności w górę.
Powiązane: akcje Tesli zaskakująco dostają nowy „reset” w SpaceX.
Dyskusje o GC na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.