Banki z Wall Street zyskują, bo inwestorzy widzą w nich beneficjentów handlu AI
W tym roku jednym z najgorętszych tematów na giełdzie stało się zainteresowanie firmami, które mają obsługiwać wydatki na nowe centra danych do sztucznej inteligencji. Gdy jednak część inwestorów przestaje skupiać się wyłącznie na producentach chipów, część uwagi przesuwa się na banki — instytucje, które pomagają finansować ten rozwój technologiczny i przekuwać go na transakcje rynkowe.
Ohsung Kwon z Wells Fargo & Co. opisuje to jako sektor „około-AI”. Jego zdaniem cykl inwestycji w AI może być dla banków istotnym argumentem za dalszym wyróżnianiem się na tle rynku, bo pociąga za sobą większe potrzeby kapitałowe oraz kolejne IPO.
Do zamknięcia poniedziałkowej sesji indeks opracowany przez Bloomberga, obejmujący największych pożyczkodawców — Bank of America, Citigroup, Goldman Sachs, JPMorgan Chase i Morgan Stanley — wzrósł dotychczas o 14% w 2026 r. Dla porównania S&P 500 zwiększył się o 8,3%, a Nasdaq 100 o 11% w tym samym okresie. Grupa banków wyprzedzała też oba indeksy od ostatniego szczytu rynku, który przypadł na 2 czerwca.
Zdaniem Kwona firmy mogą korzystać na dużej liczbie nadchodzących IPO powiązanych z technologią. Jego zdaniem rynek znajduje się we wczesnej fazie „IPO upcycle”, czyli cyklu, w którym rośnie liczba i skala ofert publicznych. Według danych przygotowanych przez Wells Fargo banki średnio wygrywały ze S&P 500 o 8 punktów procentowych w trakcie takich cykli.
Najnowsza runda wyników za II kwartał z Wall Street wzmocniła argumenty dla tej tezy. Banki wskazywały, że wypracowały największe przychody z doradztwa przy emisjach akcji (equity offerings) od 2021 r. Dużą część tej dynamiki napędziło rekordowe IPO SpaceX. Dzięki niemu Goldman Sachs i Morgan Stanley miały zebrać po około 100 mln USD prowizji.
Teraz banki rywalizują o kolejne zlecenia przy dużych ofertach publicznych. Na horyzoncie pojawiają się kolejne podmioty z branży AI: OpenAI i Anthropic PBC, które czekają na moment wejścia na giełdę.
Kwon podkreśla, że duże IPO oznaczają nie tylko wyższe przychody dla bankowości inwestycyjnej, ale też kapitał i majątek budowany przez uczestników ofert. To — jego zdaniem — jest dodatkowym wsparciem dla biznesu zarządzania majątkiem (wealth management).
Korzyści dla banków wykraczają też poza same debiuty giełdowe. David Solomon z Goldman Sachs zwraca uwagę, że cykl inwestycji w AI oznacza rosnące potrzeby kapitałowe na infrastrukturę, energię i centra danych. Najwięksi dostawcy usług chmurowych (hyperscalers) pożyczają dziesiątki miliardów dolarów, aby realizować plany związane z AI — co otwiera kolejną ścieżkę do zyskania przez banki.
Doug Peta, dyrektor ds. strategii inwestycyjnych w USA w BCA Research, ocenia, że wydatki na AI mają „większy wpływ” na aktywność gospodarczą oraz na wyniki największych banków.
W ostatnich tygodniach handel AI został jednak przytłumiony przez powrót części narracji, które napędzały wcześniejszą wyprzedaż: zawyżonych wycen, niepewności co do ostatecznych zwrotów z inwestycji oraz rosnących planów wydatkowych. Taki scenariusz może mieć efekt przełożenia także na banki. W czerwcu Bloomberg informował, że OpenAI rozważa odłożenie IPO do przyszłego roku — co sprawiło, że akcje Morgan Stanley i Goldman Sachs spadły.
Nawet jednak jeśli handel AI wróci ze zdwojoną siłą, Peta zaznacza, że duże banki nie powinny być „pierwszym, a nawet drugim czy trzecim miejscem”, po które inwestorzy powinni sięgać, chcąc zyskać ekspozycję. Jak twierdzi, banki są bowiem mocniej powiązane z szerszym cyklem biznesowym niż z samą branżą AI.
„Banki mają sporo pośrednich powiązań z wydatkami na AI, pozyskiwaniem kapitału i transakcjami korporacyjnymi, ale nie są inwestycją «około-AI», jeśli prawie każda przestrzeń w gospodarce nie staje się inwestycją «około-AI»” — mówi Peta.
Na razie jednak duże banki wyglądają na dobrze ustawione, bo zarówno wątek AI, jak i szersze otoczenie gospodarcze zapewniają wsparcie. KBW Bank Index jest wyżej o 15% rok do daty (year-to-date). Dla części obserwatorów rynku ta przewaga może się utrzymać nawet wtedy, gdy handel AI zacznie słabnąć.
„Pomogło to zdrowe tempo gospodarki, a także zmienność na rynkach oraz boom na M&A i IPO, które zasilają dochody z obrotu w sektorze usług finansowych” — napisał John Higgins z Capital Economics w nocie opublikowanej 17 lipca. „Jeśli bańka na rynku akcji powiązanych z AI już pękła — co jest możliwe nawet w naszym scenariuszu bazowym, że nie stanie się to wcześniej niż w 2027 r. — banki prawdopodobnie nadal będą wyprzedzać S&P 500, podobnie jak w okresie boomu i załamania dot-com”.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.