AstraZeneca i Bristol Myers Squibb mają rozmawiać o fuzji za blisko 400 mld USD
Akcje AstraZeneca (AZN) traciły w poniedziałek około 9% po tym, jak Financial Times, a następnie Reuters i Bloomberg, poinformowały o wstępnych rozmowach brytyjskiego koncernu z Bristol Myers Squibb (BMY). Ich efektem mogłoby być powstanie firmy farmaceutycznej o wartości blisko 400 mld USD.
Bristol Myers Squibb zyskiwał około 6% w handlu przed otwarciem rynku, czyli w obrocie przed rozpoczęciem regularnej sesji. Później wzrost osłabł i kurs spółki poruszał się w pobliżu poziomu odniesienia. Różnica w reakcji obu akcji pokazuje, jak rynek odbiera potencjalną transakcję: akcjonariusze AstraZeneca obawiają się zniszczenia wartości, natomiast inwestorzy Bristol Myers Squibb widzą szansę na sprzedaż akcji z premią.
Dlaczego AstraZeneca może rozważać fuzję
Jednym z powodów może być wciąż stosunkowo mała obecność AstraZeneca w Stanach Zjednoczonych. Według analizy Jefferies przytoczonej przez CNBC, w pierwszej połowie 2026 roku 42% przychodów AstraZeneca pochodziło z USA. W przypadku Bristol Myers Squibb było to 69% w ostatnim kwartale.
AstraZeneca dopiero wcześniej w 2026 roku przeprowadziła bezpośrednie notowanie akcji na New York Stock Exchange. Pokazuje to, jak niedawno spółka zaczęła budować silniejszą pozycję na amerykańskim rynku. Przejęcie Bristol Myers Squibb natychmiast zmieniłoby AstraZeneca w czołową amerykańską firmę farmaceutyczną pod względem działalności komercyjnej.
Znaczenie ma także portfel leków będących w opracowaniu. AstraZeneca jest silniejsza w leczeniu guzów litych, natomiast Bristol Myers Squibb ma większe doświadczenie w nowotworach krwi i terapiach komórkowych. Analitycy Jefferies ocenili, że połączony portfel leków onkologicznych mógłby być najszerszy w branży.
Prezes AstraZeneca Pascal Soriot przez 14 lat doprowadził do czterokrotnego wzrostu kursu akcji spółki. Wyznaczył też cel osiągnięcia 80 mld USD rocznych przychodów do 2030 roku. Duże przejęcie mogłoby przyspieszyć realizację tego planu.
Właśnie dlatego część inwestorów znających dotychczasowe dokonania Soriota podchodzi do pomysłu sceptycznie. „Biorąc pod uwagę siłę wzrostu i innowacyjność AZ, jesteśmy nieco zdezorientowani” – napisali analitycy Jefferies. „Jeśli jest jedna spółka, która nie potrzebuje inżynierii finansowej, to jest nią AZ”.
Markus Manns, zarządzający portfelem w Union Investment i akcjonariusz AstraZeneca, był w wypowiedzi dla Reutersa bardziej bezpośredni: „Połączenie z Bristol nie ma sensu strategicznego ani finansowego. Wiele wcześniejszych megafuzji zniszczyło wartość i nie widać wyraźnej potrzeby, aby Astra to robiła”.
Dlaczego Bristol Myers Squibb może chcieć transakcji
W przypadku Bristol Myers Squibb powód do rozmów jest prostszy. Spółka zbliża się do utraty wyłączności rynkowej na dwa ważne leki: Eliquis i Opdivo. Łącznie odpowiadają one za około połowę całkowitej sprzedaży BMY. Fuzja dałaby akcjonariuszom możliwość sprzedaży akcji z premią, zanim spadek przychodów po wygaśnięciu ochrony przyspieszy.
Najnowsze wyniki poprawiły pozycję negocjacyjną Bristol Myers Squibb. Zysk na akcję w drugim kwartale 2026 roku wyniósł 2,04 USD, wobec prognozowanych 1,61 USD, co oznaczało przebicie prognoz o 26,71%. Przychody sięgnęły 12,97 mld USD, podczas gdy analitycy spodziewali się 11,71 mld USD.
Po publikacji tych danych kurs akcji zbliżył się do maksimum z ostatnich 52 tygodni, wynoszącego 68,10 USD. Stało się to zaledwie kilka dni przed pojawieniem się doniesień o możliwej fuzji.
Wycena spółki jest jednak utrudniona przez niepewność dotyczącą jej przyszłych leków. Bristol Myers Squibb czeka na kluczowe wyniki badań milweksjanu, leku przeciw krzepnięciu krwi, oraz Cobenfy, leku na schizofrenię. RBC Capital Markets ocenił niedawno, że niepewność wokół tych programów utrudnia pełną ocenę przyszłego portfela leków.
Największą przeszkodą jest zgoda organów antymonopolowych
Najważniejszym problemem dla potencjalnej transakcji byłyby przepisy antymonopolowe. Obie spółki bezpośrednio konkurują w leczeniu niedrobnokomórkowego raka płuca. Opdivo firmy Bristol Myers Squibb przyniósł w 2025 roku 10,05 mld USD sprzedaży, a Imfinzi firmy AstraZeneca – 6,06 mld USD, wynika z danych BioSpace.
Nie chodzi więc o poboczny obszar działalności, lecz o bezpośrednią konkurencję na jednym z największych rynków onkologicznych na świecie.
BMO Capital Markets napisał, że „ze względu na znaczące nakładanie się działalności uważamy, że transakcja ma mniejsze szanse na realizację”. BMO ocenia również, że żadna ze spółek nie ma samodzielnie wystarczającej siły finansowej, aby w całości kupić drugą firmę. Zdolność przejęciową BMY oszacowano na około 32 mld USD, a AstraZeneca na około 37 mld USD. To znacznie mniej niż kwota potrzebna do przeprowadzenia połączenia wycenianego na 400 mld USD.
Prawnik antymonopolowy Andre Barlow z DBM Law Group powiedział Reutersowi, że „spodziewałby się, iż Federalna Komisja Handlu za prezydentury Trumpa dokładnie przeanalizuje fuzję. Jeśli wystąpi znaczne nakładanie się oferty leków oraz programów będących na późnym etapie rozwoju, konieczne byłoby istotne zbycie części aktywów”.
Barlow dodał, że ponadpartyjne poparcie dla dokładnej kontroli transakcji farmaceutycznych oznacza, iż nawet administracja prowadząca mniej rygorystyczną politykę mocno analizowałaby kwestie łączenia produktów i wpływu fuzji na innowacje.
Polityczny wymiar transakcji wykraczałby poza standardową kontrolę antymonopolową. Jefferies zwrócił uwagę, że AstraZeneca „stałaby się w praktyce nabywcą jednej z największych amerykańskich firm farmaceutycznych jako spółka z siedzibą w Wielkiej Brytanii, w czasie, gdy amerykańscy politycy koncentrują się na krajowej produkcji i strategicznych sektorach”. Takie ujęcie sprawy mogłoby doprowadzić do kontroli ze strony Kongresu wykraczającej poza analizę konkurencji prowadzoną przez Federalną Komisję Handlu.
Doświadczenia z przeszłości również przemawiają za ostrożnością. Przejęcie Celgene przez Bristol Myers Squibb za 74 mld USD w 2019 roku wymagało sprzedaży leku na łuszczycę Otezla, aby uzyskać zgodę antymonopolową. Transakcja około pięciokrotnie większa i obejmująca znacznie większe nakładanie się produktów prawdopodobnie wymagałaby jeszcze szerszej przebudowy połączonego portfela przed uzyskaniem zgody regulatorów.
Scenariusz optymistyczny, bazowy i negatywny
W scenariuszu optymistycznym AstraZeneca i Bristol Myers Squibb wynegocjowałyby strukturę transakcji, prawdopodobnie dużą fuzję rozliczaną w całości akcjami. Zbycie części aktywów w obszarze niedrobnokomórkowego raka płuca zostałoby przeprowadzone na wczesnym etapie, aby spełnić wymagania regulatorów, a jednocześnie zachować szersze korzyści wynikające z połączenia portfeli onkologicznych i programów badawczych. Akcjonariusze BMY otrzymaliby istotną premię względem obecnego kursu. AstraZeneca mogłaby wykorzystać wspólną infrastrukturę komercyjną w USA do przyspieszenia realizacji celu 80 mld USD przychodów.
W scenariuszu bazowym rozmowy przeciągnęłyby się do końca 2026 roku bez podpisania ostatecznej umowy. Trudności regulacyjne oraz luka finansowa wskazana przez BMO Capital Markets okazałyby się trudne do pokonania. Obie spółki odniosłyby się do pogłosek podczas telekonferencji po publikacji wyników za trzeci kwartał, zaplanowanych na koniec października, ale nie zobowiązałyby się do przeprowadzenia transakcji. Niepewność związana z rozmowami mogłaby do końca roku obniżać wycenę AstraZeneca.
W scenariuszu negatywnym rozmowy całkowicie załamałyby się pod presją akcjonariuszy i regulatorów. Kurs AstraZeneca częściowo by się odbudował, gdyby inwestorzy ponownie uwzględnili samodzielny potencjał wzrostu spółki. Jednocześnie pojawiłyby się pytania o jakość zarządzania i dyscyplinę strategiczną. Bristol Myers Squibb zostałby bez premii wynikającej z fuzji i musiałby samodzielnie zmierzyć się z utratą wyłączności rynkowej na kluczowe leki.
Ani AstraZeneca, ani Bristol Myers Squibb nie potwierdziły oficjalnie ani nie zaprzeczyły, że prowadzą rozmowy. Źródła Financial Times zaznaczyły, że transakcja „może nigdy nie dojść do skutku”. Nie ujawniono harmonogramu ani struktury potencjalnego połączenia.
Obie spółki opublikują wyniki za trzeci kwartał w ostatnim tygodniu października. Jeśli wcześniej nie pojawi się formalne ogłoszenie transakcji, będą to pierwsze okazje, aby zarządy oficjalnie wypowiedziały się na temat tego, czy rozmowy o połączeniu wartym 400 mld USD rzeczywiście się odbyły i czy nadal trwają.
Dyskusje o AZN na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.