Ark Invest Cathie Wood zwiększa pozycję w Kratos Defense (KTOS) o 9,1 mln USD w lipcu
Cathie Wood i jej Ark Invest podążają za wątkiem obronnym, ale widać to szczególnie po kolejnych dokupach konkretnej spółki. W lipcu różne fundusze ETF zarządzane przez Ark Invest kupiły łącznie około 9,1 mln USD akcji Kratos Defense & Security Solutions (NASDAQ: KTOS).
Po tej serii zakupów pozycja w KTOS urosła do około 110 mln USD (nieco ponad 110 mln USD) i jest to już 10. największa pozycja we wszystkich ETF-ach Ark.
To zwraca uwagę, bo kurs KTOS spadł w tym roku o ponad 33%. Mimo to spółka jest wyceniana na prawie 300 razy zysk na akcję liczony za ostatnie 12 miesięcy, czyli P/E jest bardzo wysokie jak na standardy rynku.
Jeśli zastanawiasz się, co Wood widzi, a inni inwestorzy przeoczają, oto trzy powody, dla których akcje mogą nadal wyglądać na zakup.
1) Drony udowodniły swoją wartość Wojny z udziałem Iranu i Ukrainy pokazały, jak ważne są drony. Z kosztownych aktywów pomocniczych stały się centralnym czynnikiem wpływającym na działania, takie jak wyniszczanie, rozpoznanie, obserwacja i strategia na polu walki XXI wieku. Drony (relatywnie) tanie często wygrywały z drogimi systemami obrony elektronicznej, odwracając rachunek kosztów obrony powietrznej.
Kratos specjalizuje się w technologiach obronnych napędzanych przez rozwiązania technologiczne, w tym w sterowanych przez sztuczną inteligencję dronach bojowych wycenianych na 3–5 mln USD. To kwoty istotnie niższe niż w przypadku samolotów z załogą, które kosztują ponad 100 mln USD za sztukę. Na koniec pierwszego kwartału spółka miała 2 mld USD backlogu (portfela zamówień). Wniosek budżetowy Pentagonu na rok fiskalny 2027 obejmuje ponad 70 mld USD przeznaczone konkretnie na systemy dronów i uzbrojenie antydronowe — technologie, na których skupia się Kratos.
Valkyrie XQ-58A firmy Kratos umocnił przewagę konkurencyjną spółki jako sprawdzonego dostawcę w rozwijającym się środowisku walk dronowych. System jest zaprojektowany tak, aby wykonywać loty „sorties” (zadania bojowe) we współpracy z samolotami myśliwskimi z załogą: najpierw ma rozpoznawać teren przed jednostkami, następnie może przyjmować ogień wroga, a na końcu ma możliwość użycia uzbrojenia.
Spółka, widząc rosnące zapotrzebowanie na drony ze strony Pentagonu i amerykańskich sojuszników międzynarodowych, ogłosiła 6 lipca rozbudowę swojej fabryki w Oklahoma City o 106 000 stóp kwadratowych, aby zwiększyć produkcję dronów klasy „jet drone”.
2) Kratos buduje pozycję w trendzie „dronowej” przewagi Kratos jest postrzegany jako odpowiednik Nvidii w obszarze walk dronowych — w segmencie, w którym możliwości oparte na sztucznej inteligencji na nowo definiują skuteczność operacyjną. Gdy amerykańskie siły zbrojne zwiększają wykorzystanie technologii dronowych, szukają rozwiązań, które będą opłacalne, a takich problemów — jak twierdzą — nie potrafią zapewnić większe koncerny obronne.
Kratos ma się spodziewać rosnącej konkurencji, m.in. ze strony General Atomics, Anduril Industries i Boeing. Spółce daje jednak przewagę specjalizacja w obszarze kosztów oraz szybkie cykle rozwoju produktów. W miarę jak operacje wojskowe będą dalej dostosowywać się do realiów współczesnego pola walki, firmy potrafiące dostarczać skuteczne rozwiązania po niższych kosztach mogą przejmować większe udziały w wydatkach obronnych.
3) Firma ma już solidne podstawy finansowe, a prognozy idą w górę Za pierwszy kwartał Kratos odnotował przychody w wysokości 371 mln USD, co oznacza wzrost o 22,6% rok do roku. Zysk na akcję wzrósł o 133% do 0,07 USD.
Spółka prognozuje przychody w całym roku w przedziale 1,7–1,76 mld USD, czyli 29% wzrostu w środku widełek. Jednocześnie przewiduje, że skorygowany zysk przed odsetkami, podatkami, amortyzacją i umorzeniem (EBITDA) osiągnie 170–176 mln USD, co oznacza wzrost o 44% w środku widełek.
Kratos to nie tylko producent dronów — w tym roku spółka zdobyła kilka kontraktów o wysokiej wartości w ramach podstawowych obszarów działalności: systemów kosmicznych, napędu rakietowego, obrony powietrznej oraz bezzałogowych celów powietrznych.
Największy kontrakt spółka dostała w marcu z amerykańskich Sił Kosmicznych — było to 468 mln USD w ramach follow-on Other Transaction Agreement. Kratos ma zbudować niezbędne oprogramowanie do zarządzania infrastrukturą naziemną oraz zaplecze systemowe, które wspiera konstelację satelitów Resilient Missile Warning and Tracking działającą na orbicie okołoziemskiej na wysokości średniej (medium Earth orbit).
Dokupowanie po właściwym momencie Wood dostrzega dobrą okazję, a wiele jej zakupów Kratos w tym roku pojawiło się po tym, jak kurs spółki spadał. Kratos działa na przecięciu długoterminowego trendu rosnącego wykorzystania bezzałogowego sprzętu obronnego.
Kierowanie się niskimi kosztami produkcji jest dobrze odbierane przez Pentagon, a plany rozbudowy mają pomóc zwiększyć skalę produkcji dronów. Warto też zauważyć, że spółka ma stosunkowo szeroką bazę produktową, obejmującą technologię antydronową oraz infrastrukturę łączącą satelity orbitalne z sieciami wojskowymi. Ta różnorodność powinna dobrze służyć spółce w długim terminie.
Choć wysokie wskaźniki ceny do zysków są powodem do obaw, spółka jest postrzegana jako firma wzrostowa z dużym potencjałem długoterminowym.
Czy teraz kupować akcje Kratos Defense & Security Solutions?
Przed zakupem akcji Kratos Defense & Security Solutions rozważ to:
Rynek będzie obserwował, czy Kratos utrzyma tempo wzrostu, które stoi za tą premią w wycenie.
Dyskusje o KTOS na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.