Goldman Sachs alarmuje: ponowne napięcia w Zatoce Perskiej grożą zakłóceniami dostaw ropy
Goldman Sachs wrócił do tematu dostaw ropy. Kilka dni po wcześniejszym ostrzeżeniu, że na rynku może pojawić się nadpodaż (nadmiar ropy), bank ocenił teraz, że ponowne hostylności w rejonie Zatoki Perskiej mogą doprowadzić do dłuższego zakłócenia dostaw.
Analitycy surowcowi Goldmana wskazali, że producenci z Bliskiego Wschodu zaczęli wznawiać produkcję w złożach wcześniej wstrzymanych. Zastrzegli jednak, że zakłócenia w cieśninie Hormuz mogą spowolnić powrót produkcji do normalnego poziomu.
Bank podał też, że produkcja ropy na Bliskim Wschodzie pozostaje o 10,5 mln baryłek dziennie niżej niż poziomy sprzed wojny.
W ocenie Goldmana ryzyko wciąż jest podwyższone w przypadku przepraw przez rejon cieśniny. Analitycy zwrócili uwagę, że ataki na tankowce podkreślają, iż nadal utrzymuje się podwyższone ryzyko przepłynięcia, a armatorzy mogą wstrzymywać się z przeprawami w warunkach wciąż niejasnego statusu ewentualnego zawieszenia broni. Może to ciążyć przepływom ropy w najbliższym okresie.
Goldman zaznaczył również, że przed najnowszą eskalacją wolumeny transportu ropy przez region wróciły do 80% poziomów sprzed wojny, ale później spadły do 70% tych poziomów.
Bank ocenił, że prawdopodobne jest pogłębianie się tego odwrócenia. Wskazał przy tym, że według wcześniejszych doniesień nie dało się zaobserwować ruchu tankowców w Cieśninie Hormuz, z wyjątkiem jednego przypadku: Very Large Crude Carrier objętego sankcjami USA.
Tydzień wcześniej Goldman informował, że globalna rywalizacja o odbudowę zdegradowanych zapasów ropy nie musi wystarczyć, aby zrównoważyć nadchodzącą ogromną nadpodaż, która ma trafić na rynek w przyszłym roku. Wtedy bank wskazywał, że ruch tankowców przez cieśninę Hormuz zmierzał ku normalizacji. Założenie, że poprawa w żegludze tankowców ma charakter nieodwracalny, okazało się jednak błędne.
W wielu regionach świata zapasy ropy oraz rafinowanych produktów naftowych zostały wyczerpane do poziomów najniższych od wielu dekad. Stało się tak po tym, jak rządy w marcu, w pośpiechu, zaczęły uwalniać strategiczne zapasy. Kryzys na Bliskim Wschodzie uwięził bowiem miliony baryłek dziennych ropy oraz produktów w Zatoce Perskiej. W efekcie część analityków zaczęła prognozować dłuższy okres podwyższonych cen ropy, ponieważ kraje będą starały się uzupełnić magazyny, a producenci w rejonie Zatoki Perskiej wznowią wiercenia i produkcję.
Dyskusje o CL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.