Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Goldman Sachs alarmuje: ponowne napięcia w Zatoce Perskiej grożą zakłóceniami dostaw ropy

Redakcja InwestHub · 9 lipca 2026 12:23

Goldman Sachs wrócił do tematu dostaw ropy. Kilka dni po wcześniejszym ostrzeżeniu, że na rynku może pojawić się nadpodaż (nadmiar ropy), bank ocenił teraz, że ponowne hostylności w rejonie Zatoki Perskiej mogą doprowadzić do dłuższego zakłócenia dostaw.

Analitycy surowcowi Goldmana wskazali, że producenci z Bliskiego Wschodu zaczęli wznawiać produkcję w złożach wcześniej wstrzymanych. Zastrzegli jednak, że zakłócenia w cieśninie Hormuz mogą spowolnić powrót produkcji do normalnego poziomu.

Bank podał też, że produkcja ropy na Bliskim Wschodzie pozostaje o 10,5 mln baryłek dziennie niżej niż poziomy sprzed wojny.

W ocenie Goldmana ryzyko wciąż jest podwyższone w przypadku przepraw przez rejon cieśniny. Analitycy zwrócili uwagę, że ataki na tankowce podkreślają, iż nadal utrzymuje się podwyższone ryzyko przepłynięcia, a armatorzy mogą wstrzymywać się z przeprawami w warunkach wciąż niejasnego statusu ewentualnego zawieszenia broni. Może to ciążyć przepływom ropy w najbliższym okresie.

Goldman zaznaczył również, że przed najnowszą eskalacją wolumeny transportu ropy przez region wróciły do 80% poziomów sprzed wojny, ale później spadły do 70% tych poziomów.

Bank ocenił, że prawdopodobne jest pogłębianie się tego odwrócenia. Wskazał przy tym, że według wcześniejszych doniesień nie dało się zaobserwować ruchu tankowców w Cieśninie Hormuz, z wyjątkiem jednego przypadku: Very Large Crude Carrier objętego sankcjami USA.

Tydzień wcześniej Goldman informował, że globalna rywalizacja o odbudowę zdegradowanych zapasów ropy nie musi wystarczyć, aby zrównoważyć nadchodzącą ogromną nadpodaż, która ma trafić na rynek w przyszłym roku. Wtedy bank wskazywał, że ruch tankowców przez cieśninę Hormuz zmierzał ku normalizacji. Założenie, że poprawa w żegludze tankowców ma charakter nieodwracalny, okazało się jednak błędne.

W wielu regionach świata zapasy ropy oraz rafinowanych produktów naftowych zostały wyczerpane do poziomów najniższych od wielu dekad. Stało się tak po tym, jak rządy w marcu, w pośpiechu, zaczęły uwalniać strategiczne zapasy. Kryzys na Bliskim Wschodzie uwięził bowiem miliony baryłek dziennych ropy oraz produktów w Zatoce Perskiej. W efekcie część analityków zaczęła prognozować dłuższy okres podwyższonych cen ropy, ponieważ kraje będą starały się uzupełnić magazyny, a producenci w rejonie Zatoki Perskiej wznowią wiercenia i produkcję.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Surowce energetyczne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.