Wojna z Iranem i wywołany przez nią szok podażowy na rynku ropy skłoniły Arabię Saudyjską do poszukiwania kolejnych kredytów. Krajowe Centrum Zarządzania Długiem rozpoczęło rozmowy z międzynarodowymi bankami w sprawie kredytu konsorcjalnego o wartości co najmniej 6–8 mld USD. Konstrukcja finansowania ma umożliwiać zwiększenie tej kwoty, jeśli będzie to potrzebne.
Równolegle państwowy koncern naftowy Aramco chce pozyskać własne środki. Sugeruje to, że Rijadowi zaczyna brakować tańszych możliwości finansowania.
Krajowe Centrum Zarządzania Długiem zwróciło się do międzynarodowych banków o przedstawienie propozycji pięcioletniego kredytu konsorcjalnego w dolarach amerykańskich, opiewającego na 6–8 mld USD. Kredyt ma być skonstruowany tak, aby jego wartość mogła przekroczyć górny limit 8 mld USD.
Ataki Iranu na saudyjską infrastrukturę energetyczną oraz utrzymujące się zagrożenie ze strony Huti dla żeglugi na Morzu Czerwonym skomplikowały także plany Arabii Saudyjskiej dotyczące kierowania eksportu ropy trasami omijającymi cieśninę Ormuz. Szkody gospodarcze związane z wojną, obejmujące utracone przychody i dodatkowe koszty, kosztowały Rijad w kwietniu 10 mld USD.
Arabia Saudyjska robi to, co zwykle robią bogate państwa: zaciąga kredyty, aby obsługiwać istniejący dług. Poszukiwana pożyczka w wysokości 8 mld USD jest częścią programu finansowania na 2026 rok o łącznej wartości około 58 mld USD. Program ma pokryć prognozowany deficyt budżetowy w wysokości około 44 mld USD oraz spłatę około 13,9 mld USD zadłużenia, którego termin zapadalności przypada w tym okresie.
Rijad nadal chce pożyczać pieniądze, mimo że deficyt się zmniejsza. Ministerstwo Finansów podało, że deficyt budżetowy w drugim kwartale 2026 roku wyniósł 9,14 mld USD. To wyraźny spadek w porównaniu z deficytem w wysokości 33,5 mld USD w pierwszym kwartale, ponieważ przychody z ropy wzrosły o 22% rok do roku.
Po sześciu miesiącach roku deficyt wynosił jednak 42,6 mld USD. To już kwota zbliżona do całorocznej prognozy deficytu rządu, wynoszącej około 44 mld USD. Niedobór jest w całości finansowany pożyczkami, bez wykorzystywania rezerw.
Rijad dywersyfikuje źródła finansowania, czyli pożycza pieniądze z większej liczby kanałów, ponieważ same rynki obligacji nie wystarczają do pokrycia luki powiększonej przez wojnę. Arabia Saudyjska stała się jednym z najbardziej aktywnych kredytobiorców. W tym roku pozyskała około 6 mld USD na krajowym i międzynarodowym rynku obligacji, a Aramco zebrało dodatkowe 4 mld USD.
Państwowy fundusz majątkowy Public Investment Fund pozyskał w maju 7 mld USD. Była to jedna z pierwszych transakcji na rynku publicznym od rozpoczęcia wojny z Iranem. Pod koniec ubiegłego roku Krajowe Centrum Zarządzania Długiem pozyskało siedmioletni kredyt konsorcjalny o wartości 13 mld USD. Był to rzadki przykład sięgnięcia przez królestwo po finansowanie spoza rynku publicznego.
To wszystko działa dobrze, dopóki kredytodawcy nie upomną się o spłatę. Azjatyckie i chińskie banki udzieliły państwom Zatoki Perskiej ponad 15 mld USD kredytów w ubiegłym roku. Większość tej kwoty trafiła do Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jeśli w miarę przedłużania się konfliktu grupa tych kredytodawców ograniczy finansowanie, bezpośrednio wpłynie to na możliwości pozyskiwania pieniędzy przez Rijad.
Plan Mohammeda bin Salmana, znany jako Vision 2030, miał zmniejszyć zależność Arabii Saudyjskiej od ropy. Obecnie finansowanie tego programu w coraz większym stopniu zależy od zdolności królestwa do zaciągania kolejnych pożyczek pod przyszłe przychody z ropy. Jeśli kredyty będą od tej pory oprocentowane z wyższą marżą, będzie to sygnał większej ostrożności po stronie kredytodawców.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.