Apple może czekać bolesne rozczarowanie mimo mocnych wyników
Przy kursie 333,43 USD Apple (NASDAQ: AAPL) wygląda na przewartościowane. W ostatnim kwartale spółka skorzystała z jednorazowego zwrotu ceł, który poprawił marżę brutto o około 2 punkty procentowe i zwiększył zysk na akcję o około 0,11 USD. To zamaskowało rzeczywiste tempo wzrostu działalności operacyjnej.
Apple jest największą na świecie spółką z branży elektroniki użytkowej. W ciągu ostatnich 12 miesięcy wypracowało 451,4 mld USD przychodów. Podstawą działalności pozostaje iPhone, a dodatkową warstwę biznesu stanowią usługi dostępne na 2,5 mld aktywnych urządzeń.
W przeciwieństwie do pozostałych spółek z grupy Magnificent 7 Apple w dużej mierze nie uczestniczyło w wyścigu o zwiększanie nakładów na infrastrukturę sztucznej inteligencji. W tym roku inwestorzy nagrodzili taką strategię wzrostem kursu o 15,23% w ciągu miesiąca i o 60,13% w ujęciu rocznym.
Mocne wyniki i zwrot kapitału
Raport za kwartał zakończony w czerwcu był bardzo mocny. Przychody wyniosły 109,42 mld USD, co oznacza wzrost o 16,4% rok do roku. Zysk na akcję sięgnął 2,02 USD i był dziewiątym z rzędu wynikiem Apple lepszym od oczekiwań.
Przychody ze sprzedaży iPhone’ów wyniosły 54,25 mld USD, a segment usług wygenerował 30,74 mld USD. Każdy region geograficzny spółki odnotował dwucyfrowy wzrost.
Apple nadal intensywnie przekazuje kapitał akcjonariuszom. Zarząd zatwierdził nowy skup akcji własnych o wartości 100 mld USD i podniósł dywidendę o 4%. Rentowność kapitału własnego wyniosła 171,4%, a marża operacyjna 32,0%. Oba wskaźniki należą do najlepszych w branży.
Inwestorzy liczą również na to, że zapowiedziana podczas WWDC26 przebudowa asystenta Siri uruchomi rzeczywistą falę wymiany urządzeń na modele obsługujące Apple Intelligence.
Jednorazowy czynnik osłabia obraz wzrostu
Na pierwszy rzut oka wyniki były znakomite, ale zawierały istotny jednorazowy element. Zwrot ceł zwiększył marżę brutto o około 2 punkty procentowe i zysk na akcję o około 0,11 USD. Tego wsparcia nie będzie w kolejnych okresach.
Po wyłączeniu wpływu zwrotu ceł tempo wzrostu wygląda znacznie słabiej. Apple wchodzi jednocześnie w okres trudniejszych porównań z poprzednim rokiem. W kwartale świątecznym spółka wypracowała wcześniej 143,76 mld USD przychodów.
Drugim problemem jest wycena. Wskaźnik ceny do zysku (P/E), który pokazuje, ile inwestorzy płacą za każdą jednostkę rocznego zysku, wynosi 41 dla zysków z ostatnich 12 miesięcy i 36 dla zysków prognozowanych. Wskaźnik ceny do wartości księgowej sięga 47. Wszystkie te poziomy są wyraźnie wyższe od historycznego przedziału Apple w okolicach 20–25.
Aktywność osób związanych ze spółką wskazuje na przewagę sprzedaży. W 13 ostatnich transakcjach insiderzy sprzedawali netto akcje Apple. Z kolei krótkoterminowe kontrakty na platformie Polymarket wskazują na 94-procentowe prawdopodobieństwo spadku kursu podczas dzisiejszej sesji.
Dlaczego część inwestorów może poczekać
Argumentem za cierpliwością pozostaje bardzo wysoka zdolność Apple do generowania gotówki. Dyrektor finansowy Kevan Parekh ostrzegał przed presją ze strony rosnących kosztów pamięci. Jest to już znane ryzyko, podobnie jak jednorazowy charakter zwrotu ceł.
Potencjalnym katalizatorem wzrostu może być składany iPhone. Wycena kontraktów zawieranych przez użytkowników platformy wskazuje na 88-procentowe prawdopodobieństwo jego premiery przed 2027 rokiem. Taki produkt mógłby ponownie przyspieszyć wymianę urządzeń.
Obecni akcjonariusze mogą również korzystać ze wsparcia kursu wynikającego ze skupu akcji własnych, podczas gdy wpływ zwrotu ceł będzie stopniowo wygasał.
Kurs wyprzedził cele analityków
Średni 12-miesięczny cel cenowy dla Apple, wyliczony na podstawie ocen 47 analityków, wynosi 319,72 USD. Jest więc o około 4% niższy od obecnego kursu 333,43 USD, co wskazuje na potencjalny spadek.
Oceny analityków są wprawdzie w większości pozytywne, ale niejednoznaczne:
- 6 ocen „zdecydowanie kupuj”;
- 22 oceny „kupuj”;
- 16 ocen „trzymaj”;
- 1 ocena „sprzedawaj”;
- 2 oceny „zdecydowanie sprzedawaj”.
Notowania pokazują, że pozycjonowanie inwestorów stało się napięte. Od złożenia raportu za drugi kwartał pod koniec marca akcje AAPL zdrożały o 23,1%, podczas gdy fundusz SPDR S&P 500 ETF Trust (NYSEARCA: SPY) stracił 3,0%. Od początku roku akcje Apple zyskały 22,88%, wyraźnie wyprzedzając szeroki indeks, który pozostawał niemal bez zmian.
Ryzyka przy kursie 333,43 USD
Po wygaśnięciu wpływu zwrotu ceł porównanie marż brutto zmieni się z korzystnego na niekorzystne. Nastąpi to w czasie, gdy Apple będzie mierzyć się z porównaniem do 143,76 mld USD przychodów osiągniętych w grudniowym kwartale.
Presja na koszty pamięci może obniżyć marże. Zarząd ostrzegał, że będzie ona „coraz mocniej wpływać na naszą działalność”. Jednocześnie łatwe dotąd porównania sprzedaży iPhone’ów rok do roku przestaną wspierać wyniki.
Największa strategiczna luka dotyczy sposobu zarabiania na sztucznej inteligencji. Apple nie ma subskrypcji AI rozliczanej za użytkownika, siły negocjacyjnej pozwalającej utrzymywać wysokie ceny układów graficznych ani mechanizmu zwiększania przychodów z umów dla przedsiębiorstw.
Cała strategia Apple Intelligence opiera się na skłonieniu klientów do zakupu nowego sprzętu. Jeśli ponowne uruchomienie Siri nie przyspieszy wymiany urządzeń, spółce może zabraknąć stałego źródła przychodów z oprogramowania, które złagodziłoby ewentualny spadek sprzedaży sprzętu.
Wyraźny wzrost odsetka użytkowników wymieniających iPhone’y właśnie z powodu Apple Intelligence zmusiłby inwestorów do ponownej oceny sytuacji. Podobny efekt miałoby przyspieszenie wzrostu przychodów z usług powyżej obecnego poziomu 16%. Bez takiego sygnału płacenie 36-krotności prognozowanych zysków za spółkę sprzętową, stojącą przed trudniejszymi porównaniami i utratą jednorazowych korzyści, może zakończyć się bolesnym rozczarowaniem.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.