Alphabet zastępuje Verizon w Dow Jones od 29 czerwca
Verizon traci miejsce w Dow Jones Industrial Average po 22 latach. Notowania indeksu zmieniły się po tym, jak 23 czerwca podano, że w skład 30 największych spółek trafi teraz Alphabet (GOOGL), a Verizon (VZ) zostanie z niego usunięty.
Wymiana ma wejść w życie przed otwarciem rynku 29 czerwca.
Alphabet rośnie, Verizon spada po ogłoszeniu
Po informacji o zmianie składnika Alphabet podskoczył o około 1% do ok. 350 USD za akcję. Równocześnie Verizon spadł o około 2% do ok. 45 USD za akcję.
Dlaczego niska cena akcji Verizon „nie pasowała” do Dow
Dow Jones to indeks ważony ceną akcji. O tym, jak mocno dana spółka wpływa na ruch indeksu, decyduje poziom notowanej ceny jednej akcji, a nie wielkość spółki mierzona kapitalizacją rynkową.
Verizon notowany na poziomie około 45 USD za akcję miał w Dow zaledwie około 0,5% łącznej wagi. Taką informację wskazały S&P Dow Jones Indices.
S&P Dow Jones Indices podkreśliły też wprost, że spółki o trwale niższej cenie akcji mają dla indeksu „niematerialny” wpływ. Verizon przy 45 USD za akcję zaliczał się właśnie do takich walorów.
To pierwsza zmiana w Dow od listopada 2024 r.
Przypomniano, że to pierwsza zmiana składu Dow od listopada 2024 r. Jednocześnie restrukturyzacja na 29 czerwca dotyczy również wydzielenia biznesu lotniczego Honeywell.
Honeywell Aerospace nie dołączy do indeksu. Pozostanie w nim spółka-matka, która zmieniła nazwę na Honeywell Technologies.
Co oznacza wyjście Verizon z Dow dla akcjonariuszy
Sama działalność Verizon nie zmienia się przez to, że spółka wychodzi z Dow. Firma nadal prowadzi drugi co do wielkości w USA rynek sieci bezprzewodowych, a także wypłaca dywidendę o rentowności około 6%.
Verizon celuje też w ponad 21,5 mld USD wolnych przepływów pieniężnych (free cash flow) w 2026 r. Ma to być najlepszy wynik od 2020 r.
W ostatnich miesiącach Verizon realizuje program zmian w firmie. Prezes Dan Schulman obniżył zatrudnienie o 13 000 miejsc pracy i odbudowuje bazę abonentów po latach strat po stronie klientów.
Jest jednak realny efekt rynkowy: indeksowe fundusze muszą sprzedać
W praktyce rynek reaguje w drugą stronę niż „czysto biznesowe” argumenty. Fundusze śledzące Dow w sposób pasywny, w tym SPDR Dow Jones Industrial Average ETF (DIA), muszą przed 29 czerwca sprzedać pozycje w Verizon.
To wywołało presję sprzedażową na kursie w dniach po ogłoszeniu, dodatkowo do spadku o około 2%, który pojawił się już po samej informacji.
Zmienia się też rynkowe postrzeganie spółki jako „blue chip”
Dla części inwestorów wyjście z Dow to zmiana narracji wokół spółki. Verizon przez dekady był traktowany jako domyślna, „pewna” spółka z indeksu — taki typ firmy, jaki Dow miał reprezentować.
Po usunięciu Verizon traci tę rolę także w oczach S&P. Indeks nie widzi już w Verizon właściwej twarzy dla sektora Communications Services w swoim sztandarowym indeksie blue chip.
Co daje wejście Alphabet do Dow
Alphabet przed ogłoszeniem zwyżkował o ponad 10% od początku roku i zmierzał do czwartego z rzędu zyskownego roku. Przy około 350 USD za akcję Alphabet ma w indeksie wyższą wagę — około osiem razy większą niż Verizon przy 45 USD.
S&P uzasadniły zmianę tym, że portfolio Alphabet obejmuje m.in. reklamę, infrastrukturę chmurową, AI, sprzęt, pojazdy autonomiczne oraz technologię w ochronie zdrowia.
Po wejściu Alphabet, w Dow jest sześć z 30 składników będących bezpośrednio spółkami mega-cap z obszaru technologii. To największy udział w historii indeksu liczącej 130 lat.
Dla inwestorów oznacza to, że produkty śledzące Dow będą miały portfel bliższy technologii, bo obok dominującego sektora przemysłowego, finansowego i ochrony zdrowia dojdzie kolejna duża spółka technologiczna.
Według S&P aktualizacja ma odzwierciedlać, dokąd przesuwają się największe strumienie gotówki w gospodarce. W tym układzie Alphabet lepiej pasuje, a Verizon przestawał być istotną częścią tego, jak Dow przedstawia amerykańską gospodarkę.
Czy akcjonariusze Verizon powinni się martwić
Historia bywa sprzeczna z prostą interpretacją, że usunięcie z Dow oznacza kłopoty. W pięciu przypadkach z ostatnich siedmiu zmian składu Dow od 2015 r. spółka usuwana później radziła sobie lepiej niż spółka, która ją zastąpiła w horyzoncie kolejnych 12 miesięcy. Ten schemat bywa nazywany „Curse of the Dow”.
Mechanizm jest prosty: indeksowe fundusze wymuszają sprzedaż usuwanej spółki, co tworzy sztuczną presję w dół. Po zakończeniu przeważania kurs często się stabilizuje lub odbija.
Nowa spółka z kolei zyskuje na tym, że musi zostać dokupiona przez fundusze odtwarzające skład indeksu, co na początku może podbijać jej notowania.
Warto też pamiętać, że Verizon pozostaje w S&P 500, nadal wypłaca rosnącą dywidendę, a według informacji dotyczących oceny kondycji finansowej spółka weszła w tydzień z mocnym wynikiem pod względem siły finansowej.
Usunięcie z Dow nie zmienia więc podstaw biznesu ani samej polityki dywidendowej. Zmienia natomiast to, jak inwestorzy opowiadają sobie historię o spółce i czy w tej historii wciąż pojawia się określenie „blue-chip”.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.