Alphabet pobił prognozy, Tesla nie sprostała — podobna reakcja rynku, różne fundamenty
Obie spółki raportowały wyniki 22 lipca 2026 r. i obie doświadczyły spadków kursów. Mimo podobnej reakcji rynku ich fundamenty wyglądały zupełnie inaczej.
Alphabet osiągnął zysk na akcję (EPS) w wysokości 9,11 USD wobec estymacji 3,0427 USD, co było jedenastym z rzędu pobiciem prognoz. Przychody wyniosły 119,796 mld USD, czyli wzrosły o 24,23% rok do roku. Google Cloud urósł do 24,768 mld USD, napędzany popytem na rozwiązania AI dla przedsiębiorstw, co przełożyło się na wzrost o 82% rok do roku. Sundar Pichai poinformował, że prawie 90% firm z listy Fortune 100 korzysta już z Gemini Enterprise. Marża operacyjna rozszerzyła się do 34% (wzrost o 2 punkty procentowe). To biznes o wysokiej marży, który generuje istotne przepływy operacyjne.
Tesla przedstawiła bardzo inny obraz. EPS wyniósł 0,33 USD wobec estymacji 0,5367 USD. Dostawy osiągnęły rekordowy poziom 480 126 pojazdów, czyli wzrost o 25% rok do roku, ale zysk operacyjny spadł do 398 mln USD, co oznacza spadek o 56,88%. Dyrektor finansowy Vaibhav Taneja podał, że marża w segmencie motoryzacyjnym bez uwzględnienia kredytów spadła z 19,2% do 16,3%. Wolumen sprzedaży rósł, ale marże jednostkowe się kurczyły.
Obie spółki wykazały ujemne wolne przepływy pieniężne (free cash flow, FCF), lecz z różnych powodów. Alphabet miał FCF na poziomie -5,855 mld USD, głównie z powodu dwukrotnego wzrostu nakładów inwestycyjnych (CapEx) do 44,924 mld USD. Przepływy z działalności operacyjnej urosły o 40,8% do 39,069 mld USD, więc ujemny FCF wynika ze świadomej decyzji inwestycyjnej finansowanej przez działalność już generującą gotówkę.
Tesla zamknęła kwartał z FCF -1,092 mld USD. Koszty operacyjne (OpEx) wzrosły o 47% do 4,35 mld USD, a nakłady inwestycyjne (CapEx) zwiększyły się o 141,81%. Elon Musk określił inwestycje jako „najlepsze zwroty z nakładów inwestycyjnych, jakie kiedykolwiek widzieliśmy”. Rynek potraktował jednak raport jako sygnał uciskających się marż w podstawowej działalności motoryzacyjnej: w efekcie kurs TSLA spadł 16,30% w dwa dni, a GOOGL stracił 6,53%.
Pojawiły się też pytania o finansowanie przyszłych wydatków Alphabeta. Spółka zapowiedziała pozyskanie kapitału w wysokości 70 mld USD i zawiesiła skup akcji własnych. Inwestorzy dyskutowali o konieczności sfinansowania nakładów inwestycyjnych rzędu 180–190 mld USD. W przypadku Tesli kluczowe będzie ustabilizowanie średniej ceny sprzedaży (ASP — ang. average selling price), zanim projekty takie jak Cybercab i Optimus zaczną znacząco wpływać na wyniki.
Z perspektywy fundamentalnej Alphabet wygląda na spółkę o wyższej marży, która decyduje się na agresywne inwestycje, podczas gdy Tesla zmaga się ze ściskającymi się marżami w podstawowym segmencie motoryzacyjnym. TSLA notuje spadek od początku roku na poziomie -30,39%.
W skrócie: oba raporty wygenerowały odpływ gotówki, ale u Alphabeta wynika on z dużych inwestycji wspieranych przez silne przepływy operacyjne, a w Tesli z pogarszających się ekonomii jednostkowych w segmencie samochodowym.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.