Inwestorzy Palo Alto Networks (NASDAQ: PANW) otrzymali w ubiegłym tygodniu niepokojący sygnał z Chin. Chińska Administracja Cyberprzestrzeni oskarżyła spółkę o powiązania ze „służbami wywiadowczymi” i rozpoczęła przegląd jej produktów związanych z cyberbezpieczeństwem. Celem ma być ochrona chińskiej „infrastruktury krytycznej”.
Kurs Palo Alto Networks spadł po tych informacjach o 1%. W poniedziałek szybko odrobił jednak całą stratę i do godz. 11:40 czasu wschodniego USA zyskiwał już 4,7%.
Chińskie działania nie wywołały dużego niepokoju na Wall Street
Obawy inwestorów zmniejszył raport banku inwestycyjnego TD Cowen. Analitycy ocenili, że chiński „przegląd” jest w praktyce jedynie „proceduralnym sformalizowaniem istniejących ograniczeń”. Ich zdaniem nie oznacza to wprowadzenia nowych zasad, lecz tylko dokładniejsze opisanie regulacji, które już obowiązują. Z tego powodu TD Cowen nie uznał sprawy za istotny powód do obaw.
Jak wskazali analitycy, nawet gdyby Chiny rzeczywiście wymierzyły działania bezpośrednio w Palo Alto Networks, tamtejszy rynek ma dla spółki niewielkie znaczenie. Odpowiada za mniej niż 1% jej rocznych przychodów. W takim ujęciu ubiegłotygodniowy spadek kursu o 1% można uznać za uzasadniony jedynie w najgorszym możliwym scenariuszu.
Na co czekają inwestorzy Palo Alto Networks
Inwestorzy w Stanach Zjednoczonych czekają teraz na wyniki Palo Alto Networks za trzeci kwartał. Spółka ma je opublikować 1 września.
Analitycy spodziewają się średnio, że przychody wzrosną w kwartale o 32%, do 3,35 mld USD. Jednocześnie prognozują wzrost zysku na akcję o zaledwie 3%, do 0,98 USD.
Wycena spółki może być większym problemem niż informacje z Chin. W momencie publikacji ostatnich wyników akcje Palo Alto Networks były wyceniane na ponad 350-krotność zysku z ostatnich 12 miesięcy. Jeśli zysk spółki wzrośnie tylko o 3%, uzasadnienie tak wysokiej ceny akcji będzie trudne.
Dyskusje o PANW na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.