Adobe jest właścicielem podstawowego zestawu programów dla twórców (Photoshop, Illustrator, Premiere, Acrobat) i przestawiła ofertę wokół generatywnej sztucznej inteligencji poprzez Firefly, Express, GenStudio i AEP. Rynek jednak nie wycenia już tej działalności na typowych dla szybkiego software’u mnożnikach, co widać po spadku kursu z 52-tygodniowego szczytu 386,88 USD do obecnych 205,02 USD.
Wyniki operacyjne pozostają silne. W II kwartale roku fiskalnego 2026 Adobe osiągnęło rekordowe przychody 6,62 mld USD, co oznacza wzrost o 13% rok do roku. Skorygowany zysk na akcję (non-GAAP EPS) wyniósł 5,96 USD, przedłużając serię pięciu kolejnych kwartalnych przebić prognoz. Free cash flow jest wysoki — przepływy operacyjne wyniosły 10,03 mld USD w FY2025.
Wycena jest niska w stosunku do fundamentów. Adobe notuje forward P/E 8, PEG 0,554, marżę zysku 28,7% i zwrot na kapitale własnym (ROE) 62,9%. AI-first ARR potroiło się rok do roku i przekroczyło 500 mln USD, a zarząd podniósł prognozę przychodów na FY2026 do 26,50–26,60 mld USD.
Spółka zwraca kapitał akcjonariuszom. W II kwartale odkupiono akcje za 2,11 mld USD, a dyrektor David Ricks nabył 10 000 akcji po 194,513 USD za sztukę 25 czerwca.
Mimo tych danych rynek traci cierpliwość. Naruszenie pozycji konkurencyjnej postępuje, ponieważ narzędzia generatywnej AI od OpenAI, Midjourney i Canva wykonują zadania z zakresu obrazu, wideo i układów, które wcześniej wymagały subskrypcji Creative Cloud. Segment sprzedaży zdjęć o wartości 450 mln USD kurczy się szybciej niż zakładało kierownictwo.
Wzrost ARR spowolnił do około 10,2%, co stanowi rewizję oczekiwań po latach dwucyfrowego tempa. W II kwartale wykonano odpis wartości firmy (goodwill) na 70 mln USD w jednostce Publishing & Advertising oraz uznano rezerwę na postępowanie sądowe w wysokości 30 mln USD, co obciążyło wyniki zgodne z GAAP.
Czynniki korporacyjne dodatkowo podnoszą niepewność. Shantanu Narayen odchodzi po 18 latach na stanowisku CEO. CFO Dan Durn opuścił firmę 15 czerwca 2026 r. Prezes sprzedał 75 000 akcji pod koniec kwietnia po cenie 243–245 USD za sztukę. Nastroje na Reddit zmieniły się na negatywne, z ocenami w przedziale 35–38 na początku lipca.
Silna kompresja mnożników zwykle ustępuje dopiero po wyraźnym katalizatorze. Widzę dwa kluczowe czynniki, które muszą zostać rozwiane, by rynek zaczął inaczej wyceniać Adobe:
- wyznaczenie nowego CEO z wiarygodnymi kompetencjami w obszarze produktów AI;
- integracja Semrush i dalsze przyspieszenie AI-first ARR ponad obecny trend, tak aby było jasne, że Adobe zdobywa wartość z AI, a nie tylko się przed nią broni.
Do czasu weryfikacji tych punktów kupno wydaje się przedwczesne, a sprzedaż — nieuzasadniona z punktu widzenia wyceny. Kurs odzwierciedla głęboki sceptycyzm, podczas gdy fundamenty nie wskazują na załamanie biznesu.
Aktualna cena 205,02 USD stoi wobec konsensusu analityków na poziomie 279,87 USD, co implikuje około 36,5% potencjalnego wzrostu. Pokrycie obejmuje 39 analityków: 3 rekomendacje "Strong Buy" (zdecydowane kupuj), 12 "Buy" (kupuj), 20 "Hold" (trzymaj) i 4 "Sell" (sprzedawaj). Metryki wyceny to trailing P/E 12, forward P/E 8 i EV/EBITDA 8,1.
Wyniki rynkowe pokazują jednak presję: ADBE spadło 41,42% od początku roku i 47,01% w okresie 12 miesięcy. Dla porównania indeks S&P 500 jest w górę 9,51% YTD i 20,87% w ciągu roku.
Moja rekomendacja na obecnym poziomie kursu to trzymaj. Dwa wydarzenia mogą przechylić szalę w najbliższych 2–4 kwartałach, ale żadne z nich nie jest jeszcze zrealizowane. Jeśli Adobe zostanie ponownie przecenione po pozytywnym ogłoszeniu CEO lub po wynikach za III kwartał, które przedłużą trajektorię AI-first ARR, pominięcie pierwszych 10–15% ruchu jest akceptowalne ze względu na nadważenia w zarządzie. Jednocześnie możliwy jest dalszy spadek w kierunku 52-tygodniowego minimum 190,12 USD, jeśli nagłówki o zakłóceniach związanych z AI nasilą się.
Warto obserwować trzy konkretne wskaźniki:
- tempo wzrostu AI-first ARR w odniesieniu do bieżącego run rate’u 500 mln USD;
- wzrost subskrypcji Creative & Marketing utrzymujący się na poziomie około 13% lub wyżej;
- tempo i wynik poszukiwań nowego CEO.
Adobe jest za tanie, by ją sprzedawać, i zbyt niepewne, by kupować agresywnie. To klasyczny przypadek rekomendacji „trzymaj”.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.