Widzę, że część leszczy trzyma wszystko w akcjach, a potem odkrywa wynalazek zwany rachunkiem za życie, haha. Ile rozsądnie trzymać w gotówce albo obligacjach skarbowych, np. EDO czy ROR, zanim reszta pójdzie na inwestowanie? No i co z kredytem — najpierw spłata, czy jednak inwestowanie i modlitwa do rynku?
Poduszka czy kapitał?
Anonim· 28 sierpnia 2026 23:42· 3