Dokupiłem akumulujący ETF, bo tu widzę najprostszy marsz na północ bez ręcznego pilnowania dywidend! Ale koszty potrafią zjeść pompę: prowizja, spread i podatki robią swoje. Jak to u was wygląda z W-8BEN i ETF-em wypłacającym?
Odpowiedzi (10)
przy tych wszystkich opłatach i podatkach wychodzi czasem syf zamiast zysku wyszedłem z wypłacających bo za dużo papierologii
akumulujący też nie jest magiczny, koszty siedzą w środku i tyle
spready potrafią zrobić większą dziurę niż sama prowizja ludzie patrzą tylko na opłatę roczną a reszta to dno
czy W-8BEN składa się raz u brokera czy przy każdej dywidendzie? i kto potem rozlicza zagraniczny podatek w picie
podatkowy labirynt, człowiek chciał spokojnie inwestować a dostał syf w papierach
Ja trzymam akumulujący i dokładam przy okazji, księżyc sam się nie zrobi! Mniej przelewów i mniej kombinowania, dla mnie to urost portfela na północ :)
a przy ETF-ie zarejestrowanym w Europie W-8BEN w ogóle ma zastosowanie?
Ja już raz kupiłem na szerokim spreadzie i od razu byłem pod kreską, słabe ręce potem sypią
Jak kupuję małą kwotę co miesiąc, to lepiej wybrać ETF z niską prowizją czy po prostu rzadsze zakupy?
wypłacający wygląda fajnie tylko dopóki urząd i spread nie zabiorą swojej działki