Dwa style w pigułce
„Growth” i „value” to dwa style inwestowania, czyli dwa typy spółek. Growth (wzrostowe) to firmy rosnące szybko — inwestorzy płacą za nie wysoką cenę, bo liczą na duże zyski w przyszłości. Value (wartościowe) to firmy dojrzałe, rosnące wolno, ale wyceniane tanio względem tego, ile realnie zarabiają dziś.
Czym się różnią
| Cecha | Growth (wzrostowe) | Value (wartościowe) |
|---|---|---|
| Typowa branża | technologia, biotech, e-commerce | banki, energetyka, przemysł, telekomy |
| Wycena (P/E) | wysoka — płacisz z góry za wzrost | niska — płacisz mało za bieżący zysk |
| Dywidenda | zwykle brak (zysk reinwestowany) | często wysoka |
| Zachowanie | mocno rośnie w hossie, mocno spada w bessie | spokojniejsze, bardziej odporne na spadki |
| Wrażliwość na stopy | wysoka — drożeją, gdy stopy spadają | niższa |
P/E (ang. price to earnings) to cena akcji podzielona przez roczny zysk firmy na akcję — mówi, ile płacisz za każdą złotówkę zysku. Growth ma je wysokie, bo rynek wycenia przyszłość; value niskie, bo wycenia teraźniejszość.
Dlaczego wygrywają naprzemiennie
Gdy pieniądz jest tani (niskie stopy procentowe), inwestorzy chętnie płacą za odległą przyszłość — wtedy błyszczy growth. Gdy stopy rosną i przyszłe zyski są warte mniej dziś, kapitał ucieka do tanich, dochodowych spółek — wtedy wraca value. Dlatego mówi się, że to nie pytanie „który styl jest lepszy”, tylko „która jest teraz faza cyklu”.
Jak kupić każdy ze stylów
Najprościej przez ETF-y czynnikowe (ang. factor). Jako Polak szukaj wersji UCITS: na value np. IWVL (iShares Edge MSCI World Value), na growth — odpowiednik growth tego samego dostawcy. Nie musisz jednak wybierać: szeroki indeks (S&P 500, VWCE) i tak zawiera oba style naraz. „Tilt” w stronę value lub growth to świadoma, aktywna decyzja, nie domyślny wybór początkującego.
Argument za i przeciw — stawianie na jeden styl
Za: jeśli dobrze wyczujesz fazę cyklu, jeden styl potrafi przez kilka lat wyraźnie pobić rynek. Value historycznie dawało premię w bardzo długim okresie.
Przeciw: wyczucie momentu jest trudne, a „tani” styl potrafi przegrywać latami. Dla większości lepszy jest szeroki indeks, który ma growth i value naraz — bez zgadywania.