Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Wall Street: dyplomacja czy eskalacja — dwie opcje Trumpa wobec Bliskiego Wschodu

Redakcja InwestHub · 26 lipca 2026 17:28

Analitycy z Wall Street uważają, że konflikt na Bliskim Wschodzie wszedł w krytyczną fazę. Inwestorzy koncentrują się na dwóch możliwych scenariuszach: porozumieniu dyplomatycznym z Iranem lub znaczącym eskalowaniu działań militarnych przez prezydenta Trumpa.

Niepewność już oddziałuje na rynki energetyczne. Przed piątkowym otwarciem na giełdzie w Nowym Jorku ropa Brent w czwartek przekroczyła 100 USD za baryłkę, co było jej największym jednodniowym wzrostem od miesięcy. Analitycy podkreślają, że rajd to nie tylko efekt krótkoterminowych nagłówków politycznych. Globalne zapasy ropy spadły wyraźnie w ostatnich miesiącach, zdolności rafineryjne Rosji zostały poważnie ograniczone przez ukraińskie ataki, a dwa kluczowe szlaki transportu surowca — Cieśnina Ormuz i Morze Czerwone — są obarczone zwiększonym ryzykiem bezpieczeństwa.

Strategowie surowcowi Goldman Sachs stwierdzili: "Oczekujemy, że ceny utrzymają większość swoich ostatnich wzrostów w lipcu i sierpniu, gdy globalne i komercyjne zapasy w krajach OECD będą się dalej kurczyć."

W sferze politycznej kluczowe są ostatnie wypowiedzi prezydenta Trumpa. 23 lipca w rozmowie z Axios powiedział, że jest "bliski" podjęcia decyzji o "masowym ataku" na Iran, "większym niż kiedykolwiek", dodając, że Teheran "nie odczuł jeszcze wystarczającego bólu." Jednocześnie dwóch urzędników USA przekazało Axios, że nie wydano dodatkowych rozkazów wojskowych.

Kontrast między retoryką prezydenta a działaniami Pentagonu uwypukla główny dylemat administracji. Analityk Vital Knowledge Adam Crisafulli napisał, że prezydent wydaje się niechętny do wysłania wojsk lądowych do konfliktu o ograniczonym poparciu krajowym, a jednocześnie nie chce pozostawić sprawy bez rozwiązania. "Wygląda na to, że jest bardzo niechętny pójściu w stronę eskalacji; porozumienie pozostaje najbardziej prawdopodobnym rezultatem" — dodał Crisafulli.

Perspektywy negocjacji pozostają jednak niepewne. Raporty wskazują, że Iran odrzucił propozycję zawieszenia broni przekazaną przez premiera Iraku oraz oddzielne memorandum porozumienia. Analitycy zwracają uwagę, że podziały między irańskim zespołem negocjacyjnym a frakcjami twardogłowymi komplikują rozmowy, a zdolność Teheranu do atakowania amerykańskich sił i regionalnej infrastruktury wzmacnia jego pozycję negocjacyjną.

Dodatkową niepewność wniosła zmiana stanowiska Trumpa wobec saudyjskiej umowy o cywilnym programie nuklearnym. Po wcześniejszym podpisaniu umowy, 23 lipca Trump oświadczył, że jej realizacja jest "całkowicie uzależniona" od przystąpienia Arabii Saudyjskiej do szanowanych i odnoszących sukcesy Porozumień Abrahamowych. Niespodziewane postawienie tego warunku zaskoczyło urzędników i może zagrozić szerszemu porozumieniu.

Wzrost cen ropy odnowił obawy o inflację i stopy procentowe. Jim Wyckoff z American Gold Exchange powiedział Reutersowi, że wyższe ceny ropy podnoszą rentowności obligacji, ponieważ pojawia się przekonanie, iż banki centralne nie będą mogły obniżyć stóp procentowych z powodu problematycznej inflacji.

Obawy nasilone zostały po decyzji Europejskiego Banku Centralnego, który utrzymał stopy procentowe na poziomie 2,25%, sygnalizując jednocześnie, że kolejna podwyżka we wrześniu staje się coraz bardziej prawdopodobna. Prezes EBC Christine Lagarde stwierdziła, że łagodniejsza perspektywa, trzeba to przyznać, "wydaje się dość mało prawdopodobna."

Mimo narastających napięć, Wall Street nadal uważa wynegocjowane porozumienie za najbardziej prawdopodobne długoterminowe rozwiązanie, co odzwierciedla widoczną niechęć Trumpa do zaangażowania amerykańskich sił lądowych w szeroko zakrojony konflikt regionalny.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i geopolityka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.