Tutor Perini (TPC) może być niedowartościowana o ok. 23% po wejściu do indeksów S&P i zbliżających się wynikach
Tutor Perini (TPC) wróciło na listy obserwowane przez inwestorów po tym, jak spółka została dodana do indeksów S&P 600, S&P 1000, S&P Composite 1500 oraz S&P 600 Industrials. Równolegle rośnie zainteresowanie zbliżającymi się wynikami finansowymi.
Na tle długoterminowych wyników dla akcjonariuszy sytuacja prezentuje się dobrze. W ujęciu rocznym kurs wzrósł o 81,56%, a w perspektywie 3 lat odnotowano bardzo duży wzrost. Jednocześnie krótkoterminowa dynamika kursu jest mieszana: w skali 7 dni akcje podrożały o 10,37%, a od początku roku zwyżka wyniosła 25,12%. Na ostatnim notowaniu kurs wynosił 86,77 USD.
Wejście do indeksów oraz skupienie na nadchodzących wynikach finansowych pojawia się na tle dyskusji o tym, czy rynek zbyt ostrożnie podchodzi do nowych oczekiwań po mocnym wcześniejszym wzroście kursu.
Najczęściej podawana teza mówi o 23,4% potencjalnego niedowartościowania. Według tej wyceny wartość godziwa Tutor Perini ma wynosić 113,25 USD, podczas gdy kurs z ostatniego zamknięcia wynosił 86,77 USD. Różnica ma wynikać przede wszystkim z dużego, długoterminowego portfela zamówień oraz wyższej oczekiwanej rentowności.
Kluczowym elementem tej historii jest portfel backlog, czyli wartość niewykonanych jeszcze kontraktów, który rośnie w szybkim tempie. Backlog spółki osiągnął rekordowy poziom 21,1 mld USD i wzrósł o 102% rok do roku. Spółka ma dzięki temu mieć silniejszą widoczność przychodów na kolejne lata, ponieważ seriami będą realizowane duże projekty, które w nadchodzących okresach mają nabierać tempa.
W ramach tej perspektywy argumentacja opiera się na założeniu szybszego wzrostu wyników, rosnących marż oraz na tym, że w przyszłości wielokrotność (czyli wskaźnik wyceny oparty na zyskach) stosowana do prognoz zysków ma być niższa.
Mimo to inwestorzy powinni bacznie obserwować ryzyka. Chodzi w szczególności o możliwe przekroczenia kosztów lub opóźnienia w realizacji dużych kontraktów publicznych. Istotna jest też kwestia ewentualnych komplikacji w rozwiązywaniu sporów sądowych związanych z pracami z przeszłości.
W najbliższym czasie uwagę inwestorów będzie też skupiać połączenie dwóch czynników: zmian w składzie indeksów oraz informacji z raportowania wyników, które mogą potwierdzić lub zweryfikować założenia dotyczące backlogu i przyszłej rentowności.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.