Trzy fakty, które warto znać po letnim spadku spółek technologicznych: wyceny spadły, a zyski rosną
Spółki technologiczne zaczęły wyglądać lepiej po wcześniejszych wyprzedażach, choć obawy wciąż są obecne. Główny inwestor w Truist, Keith Lerner, zwraca uwagę, że branża tech spadła o około 11% od wczesno-czerwcowego maksimum.
To był piąty w ramach obecnej hossy spadek o co najmniej dwucyfrowej skali. W porównaniu z poprzednimi korektami ta ostatnia okazała się jednak najpłytsza.
Lerner tłumaczy, że rynki często zachowują się jak „gumka”. Gdy grupy liderów zbyt mocno się „rozciągną”, okres konsolidacji pomaga doprowadzić do równowagi ceny, oczekiwania i nastroje. Jego zdaniem właśnie taki proces może być widoczny teraz.
Korekta w tech nie była jednak „brutalna”, ale zdaniem analityków inwestorzy mogą zapominać o kilku kluczowych realiach:
Pierwsza rzeczywistość dotyczy wyceny. Wskaźnik forward P/E dla sektora technologicznego spadł do 22 razy, z poziomu 32 razy, do którego dotarł w październiku. Lerner ocenia, że oznacza to „reset” wyceny o około 30%.
Druga rzecz wiąże się z premią sektora tech względem rynku. Premia dla technologii w relacji do S&P 500 (⁄^GSPC) skurczyła się do 13%. Jeszcze wcześniej, w trakcie hossy, ta przewaga dochodziła blisko do 50%.
Trzecia rzeczywistość to zyski i prognozy. Szacunki zysków dla spółek technologicznych wciąż przesuwają się na nowe maksima i wyraźnie wyprzedzają szerszy rynek.
Tło wygląda tak, że część inwestorów zaczęła obawiać się, iż rajd napędzany przez sztuczną inteligencję zbyt mocno wywindował wyceny. W efekcie pojawiło się więcej realizacji zysków po bardzo mocnym ruchu.
Równocześnie największe firmy technologiczne podnoszą plany wydatków inwestycyjnych. Wśród nich są Microsoft (MSFT), Alphabet (GOOG, GOOGL), Meta (META), Amazon (AMZN) oraz Oracle (ORCL). Analitycy wskazują, że skala tych planów zmierza w stronę poziomów określanych jako bezprecedensowe.
Powstaje więc spór, czy setki miliardów dolarów wydawanych na infrastrukturę pod AI przełożą się ostatecznie na wystarczające zwroty.
Dodatkowym czynnikiem nacisku są rosnące rentowności amerykańskich obligacji skarbowych oraz oczekiwania, że stopy procentowe mogą pozostać wyżej „na dłużej”. Zwykle bardziej uderza to w spółki o wysokim wzroście, bo ich wyceny są szczególnie wrażliwe na koszt pieniądza.
Strateg Matt Maley z Miller Tabak powiedział w rozmowie na Yahoo Finance (Opening Bid), że jeśli w kolejnych dniach pojawią się dalsze podwyżki CAPEX-u wśród dużych spółek technologicznych, może to zwiększać „trudności” w ostatnim miesiącu lata.
Mimo to analitycy dostrzegają moment, w którym w segmencie spółek technologicznych może pojawić się atrakcyjna, „nie do pobicia” wartość.
Dyskusje o AMZN na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.