Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Trump zaostrza ton wobec Chin przed wizytą Xi w Waszyngtonie

Redakcja InwestHub · 28 sierpnia 2026 03:46

PEKIN — Stany Zjednoczone zwiększyły w tym tygodniu presję na Chiny, wprowadzając wtórne sankcje związane z Iranem. Mimo to dwie największe gospodarki świata nadal koncentrują się na sposobach współpracy.

Pokazuje to, jak trudną równowagę próbują utrzymać obie strony, podczas gdy retoryka Białego Domu pozostaje ostra.

Prezydent USA Donald Trump zasugerował w czwartek czasu lokalnego, że Stany Zjednoczone mogą nałożyć sankcje na chińskie banki. „Nie muszę ogłaszać wszystkiego” — powiedział, zgodnie z transmisją Fox News z tego wydarzenia.

Jego komentarz padł po środowym spotkaniu amerykańskich i chińskich urzędników w Pekinie, o którym poinformowano w oficjalnych komunikatach.

Ambasador USA w Chinach David Perdue napisał w mediach społecznościowych, że spotkał się z chińskim ministrem spraw zagranicznych Wangiem Yi oraz trzema innymi chińskimi urzędnikami. Rozmowy dotyczyły zbliżającej się wizyty państwowej prezydenta Xi Jinpinga w Waszyngtonie.

W chińskim komunikacie odnotowano również wypowiedź Perdue o „dobrym przygotowaniu do kolejnego etapu ważnych kontaktów na wysokim szczeblu”.

W czwartek Trump wspomniał także, że Xi przyjedzie do USA za kilka tygodni.

W poniedziałek sekretarz skarbu USA Scott Bessent ostrzegł, że chińskie banki „będą celem działań”, jeśli „będą częścią systemu, który zamienia irańską ropę w pieniądze, a następnie w represje”. Była to część ogłoszeń Trumpa dotyczących Iranu, określonych przez niego jako „gospodarczy D-Day”.

Poza komentarzami Bessenta przedstawiono niewiele szczegółów dotyczących konkretnych działań — powiedziała Jodie Wen, badaczka podoktorska w Center for International Security and Strategy (CISS) na Uniwersytecie Tsinghua. Jej zdaniem jest to przede wszystkim ostrzeżenie.

Wen dodała, że szczyt Trump–Xi w maju oznaczał odejście od postrzegania Chin przez administrację Joe Bidena jako „strategicznego przeciwnika” na rzecz kontrolowanej rywalizacji.

Umiarkowana reakcja Chin

Oficjalna reakcja Chin na wtórne sankcje USA związane z Iranem była dotychczas powściągliwa.

Pekin oświadczył, że podejmie „wszystkie niezbędne działania”, aby się chronić, ale nie sprecyzował, jakie kroki może podjąć. Zapytany o kontakty ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie Iranu rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych powiedział, że nie ma w tej sprawie informacji, którymi można się podzielić.

Rzecznik potwierdził jednak, że oba państwa prowadzą rozmowy na temat spotkania Trumpa z Xi.

„Pekin zwróci uwagę na brak przygotowań przed ogłoszeniem przez Bessenta jego »D-Day«. Dojdzie do wniosku, że jest to w dużej mierze działanie pokazowe” — napisał w mediach społecznościowych Ryan Hass, dyrektor China Center i kierownik programu badań nad Tajwanem w Brookings. Wcześniej pracował on w administracji Baracka Obamy jako dyrektor ds. Chin, Tajwanu i Mongolii w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.

„Sekretarz Bessent w zasadzie zdradził już zamiary administracji, gdy w odpowiedzi na pytanie zapytał: »Dlaczego miałbym chcieć wysadzić w powietrze światowy system finansowy?«. Pekin odczyta to jako sygnał, że USA nie zamierzają uderzyć w główne chińskie instytucje finansowe” — stwierdził Hass.

Jego zdaniem rozejm handlowy między USA a Chinami pozostanie w mocy, ponieważ „alternatywa byłaby gorsza dla obu stron”.

Pekin może jednocześnie stosować się do amerykańskich sankcji i realizować własne interesy.

Chiny stworzyły mechanizm prawny, który zasadniczo informuje chińskie spółki, że ich zagraniczne banki muszą przestrzegać amerykańskich przepisów. Jednocześnie na terenie Chin pierwszeństwo ma chińskie prawo — powiedział Han Shen Lin, dyrektor zarządzający The Asia Group ds. Chin i były członek kierownictwa Wells Fargo Bank w Chinach.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i geopolityka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.