Przy kursie 342,27 USD Tesla (NASDAQ:TSLA) znajduje się w centrum jednego z największych podziałów wśród analityków na Wall Street. Konsensus ocen dla akcji spółki to „trzymaj”. W drugim kwartale Tesla przebiła prognozy przychodów, ale wyraźnie rozczarowała poziomem zysku.
Tesla pozostaje najcenniejszym producentem samochodów na świecie, jednak z każdym kwartałem jej wycena coraz mniej przypomina wycenę tradycyjnej firmy motoryzacyjnej. Sprzedaż samochodów nadal jest podstawą działalności. W drugim kwartale przyniosła 20,006 mld USD. Przychody segmentu usług i pozostałej działalności wzrosły o 50%, a magazyny energii osiągnęły 13,5 GWh. Coraz większa część wyceny zależy od rozwoju robotaksówek, humanoidalnego robota Optimus oraz komercjalizacji systemu FSD.
Akcje Tesli spadły o 13,23% w ciągu ostatniego miesiąca i o 23,89% od początku roku.
Argumenty zwolenników wzrostu
Optymistyczny scenariusz opiera się przede wszystkim na rosnącej liczbie dostaw. Tesla odnotowała w drugim kwartale rekordowe dostawy 480 126 pojazdów, czyli o 25% więcej niż rok wcześniej. Przychody wyniosły 28,236 mld USD i były o 7,10% wyższe od prognoz.
Dyrektor finansowy Vaibhav Taneja powiedział, że spółka zakończyła drugi kwartał z największym od 2023 roku portfelem niezrealizowanych zamówień.
Drugim filarem wzrostu ma być oprogramowanie. Liczba aktywnych subskrypcji FSD wzrosła o 56% rok do roku i osiągnęła 1,48 mln. System był wybierany przy ponad 55% nowych dostaw Tesli w Ameryce Północnej.
Robotaksówki przejechały bez nadzoru ponad 380 000 mil w sześciu miastach. Zarząd określił ich dotychczasowy poziom bezpieczeństwa jako nienaganny.
Analitycy zakładający, że rozwój sztucznej inteligencji stanie się głównym źródłem wzrostu Tesli, wyznaczają średnią cenę docelową na poziomie 395,34 USD. Wśród 47 ocen analityków 23 to „kupuj” lub „zdecydowanie kupuj”.
Argumenty przeciwników spółki
Pesymistyczny scenariusz opiera się na pogarszających się wynikach finansowych. Zysk operacyjny spadł o 56,88% rok do roku, do 398 mln USD. Marża operacyjna, czyli część przychodów pozostająca po uwzględnieniu kosztów działalności, zmniejszyła się do 1,4%.
Zysk na akcję wyniósł 0,33 USD i był o 38,51% niższy od oczekiwań. Przepływy pieniężne z działalności po odjęciu wydatków inwestycyjnych (FCF) stały się ujemne i wyniosły -1,092 mld USD. Wydatki inwestycyjne wzrosły ponad dwukrotnie.
Wycena dodatkowo utrudnia obronę tych wyników. Wskaźnik cena/zysk (P/E), który porównuje kurs akcji z zyskiem spółki, wynosi dla Tesli 311 na podstawie zysków z ostatnich 12 miesięcy. Na podstawie prognozowanych zysków wskaźnik forward P/E wynosi 175.
Marża brutto segmentu motoryzacyjnego, po wyłączeniu przychodów z kredytów regulacyjnych, spadła z 19,2% do 16,3%. Wewnętrzny model wyceny oparty na sztucznej inteligencji szacuje wartość godziwą akcji na 303,08 USD, co oznacza potencjalny spadek o 11,45% względem obecnego kursu.
Rynki predykcyjne oceniają na 19% prawdopodobieństwo uruchomienia robotaksówek w Kalifornii do końca roku. Szansa na rozpoczęcie dostaw robota Optimus została oszacowana na 10,5%.
Dlaczego część inwestorów czeka
Żaden z obu scenariuszy nie został jeszcze rozstrzygnięty. Dostawy i odsetek klientów wybierających FSD rosną, ale rentowność spółki się pogarsza. Zarząd ostrzegł również, że koszty operacyjne będą nadal rosły w 2026 roku i później.
Kolejny wyraźny sprawdzian tego, czy inwestycje w sztuczną inteligencję przynoszą efekty, nastąpi przy publikacji wyników za trzeci kwartał, zaplanowanej na 21 października.
Inwestorzy obserwujący punkt zwrotny powinni zwracać uwagę na marżę brutto segmentu motoryzacyjnego, rozwój działalności robotaksówek w kolejnych miastach oraz pierwsze etapy produkcji Optimusa.
Dopóki żaden z tych elementów nie zmieni się zdecydowanie, zakup akcji oznacza ryzyko zapłacenia wysokiej premii za rozwój sztucznej inteligencji, który nie przynosi jeszcze odpowiednich wyników. Z kolei gra na spadek kursu wiąże się z ryzykiem dotyczącym spółki posiadającej 43,5 mld USD gotówki.
Co pokazują najważniejsze liczby
Tesla kosztuje obecnie 342,27 USD, a średnia cena docelowa analityków wynosi 395,34 USD. Oznacza to około 15,5% potencjalnego wzrostu, jeśli prognozy analityków się sprawdzą. Spółkę analizuje 47 ekspertów, a ich oceny rozkładają się następująco:
- zdecydowanie kupuj: 6,
- kupuj: 17,
- trzymaj: 18,
- sprzedawaj: 4,
- zdecydowanie sprzedawaj: 2.
Akcje Tesli są o 1,99% wyżej niż rok temu. Dla porównania, fundusz odzwierciedlający indeks S&P 500 zyskał około 5,2% od samego złożenia lipcowego raportu wynikowego.
Wskaźnik ceny do wartości księgowej (P/B) wynosi 15,56, a wskaźnik wartości przedsiębiorstwa do zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację (EV/EBITDA) sięga 110. Kurs Tesli znajduje się poniżej zarówno 50-dniowej średniej kroczącej wynoszącej 371,09 USD, jak i 200-dniowej średniej na poziomie 406,08 USD.
Konsensus: poczekać na sygnał z marż
Przy kursie 342,27 USD konsensus analityków pozostaje neutralny i brzmi „trzymaj”.
Scenariusz wzrostowy i spadkowy zależą od tej samej kwestii, której nie da się rozstrzygnąć przed publikacją wyników za trzeci kwartał. Kupno akcji przy obecnej cenie wymaga założenia, że spółka osiągająca 1,10 USD zysku na akcję z ostatnich 12 miesięcy zasługuje na trzycyfrowy wskaźnik P/E oparty na prognozach, ponieważ robotaksówki i Optimus uzasadnią tak wysoką wycenę. Sprzedaż akcji wymaga natomiast założenia, że program wydatków inwestycyjnych o wartości 25 mld USD okaże się pułapką dla inwestorów. Żaden z tych scenariuszy nie został dotąd wykluczony.
Rynki predykcyjne wyceniają raczej stabilizację niż zdecydowany ruch. Prawdopodobieństwo, że w sierpniu kurs znajdzie się w okolicach 360 USD, wynosi 54,5%. Akcje są już o 23,89% niżej niż na początku roku, co oznacza, że część premii związanej z oczekiwaniami wobec sztucznej inteligencji zniknęła, ale wyniki finansowe nie potwierdziły jeszcze osiągnięcia dołka.
Sygnałem do działania może być ustabilizowanie marży brutto segmentu motoryzacyjnego, po wyłączeniu kredytów regulacyjnych, powyżej 17% albo jej spadek poniżej 15%. Znaczenie będzie miało także przełożenie przejechanych przez robotaksówki mil na wymierne przychody oraz rozpoczęcie dostaw Optimusa na komercyjnie istotną skalę.
Do tego czasu koszt czekania wydaje się mniejszy niż ryzyko opowiedzenia się po niewłaściwej stronie 15-punktowego podziału ocen analityków. Konsensus „trzymaj” wynika z tego, że obecne liczby przemawiają za oczekiwaniem, a kalendarz wskazuje na zbliżający się kolejny ważny sprawdzian.
Dyskusje o TSLA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.