Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Tajlandzka SEC składa zawiadomienie karne przeciwko Bitkub za ukrycie strat po hacku wartym 47 mln USD

Redakcja InwestHub · 27 lipca 2026 11:44

Tajlandzka Komisja Papierów Wartościowych złożyła zawiadomienie karne przeciwko giełdzie kryptowalut Bitkub oraz dwóm jej byłym dyrektorom. Komisja twierdzi, że po ataku hakerskim spółka przekazała regulatorowi fałszywe informacje.

Postępowanie dotyczy ataku z maja 2021 roku, w wyniku którego z giełdy miało zniknąć 16 rodzajów aktywów cyfrowych o łącznej wartości 1,7 mld bahtów (47 mln USD). Od maja do października 2021 roku SEC zarzuca Bitkub, że w codziennych raportach dotyczących tzw. kapitału netto nie wykazywano istotnych zmian w aktywach, mimo że doszło do utraty środków, co narusza tajlandzki „Digital Asset Business Decree” (rozporządzenie dot. działalności w obszarze aktywów cyfrowych).

Dwóch byłych dyrektorów — Sakolkorn Sakavee oraz Thaweesap Rawan — jest oskarżanych o wprowadzające w błąd wpisy, które miały sprawić, że regulator uzna, iż aktywa klientów pozostały nienaruszone.

Sprawa trafiła do policji i prokuratorów, którzy zdecydują, czy będzie ona skierowana do sądu.

Bitkub przekazał, że sprawa dotyczy decyzji sprawozdawczych sprzed pięciu lat, a środki klientów są bezpieczne. Spółka dodała, że osoby odpowiedzialne postanowiły nie ujawniać kradzieży z portfela (wallet), aby nie doprowadzić do „bank run”, czyli masowego wycofywania pieniędzy. Bitkub wskazał też, że współzałożyciele kupili brakujące aktywa w tych samych ilościach, dzięki czemu ani Bitkub, ani jego klienci nie ponieśli strat finansowych. Firma podkreśliła, że SEC potwierdziła stan posiadanych aktywów jako nienaruszony na wrzesień 2025 roku.

W nagraniu wideo opublikowanym na Facebooku Sakolkorn miał wziąć na siebie całą odpowiedzialność — wynika to z tłumaczenia podanego przez „Bangkok Post”. Były dyrektor miał samodzielnie zmienić raporty, nie informując pozostałych dyrektorów ani pracowników, i miał ukrywać informacje o hacku, obawiając się paniki i kolejnych wypłat, które mogłyby zniszczyć giełdę. Sakolkorn dodał, że założyciele Bitkub użyli własnych pieniędzy, aby odtworzyć skradzione aktywa, aż każdy klient został spłacony. Przeprosił, zrezygnował z zasiadania w radach spółki i zadeklarował współpracę z regulatorami.

Sprawa pojawia się w czasie, gdy Bitkub — niegdyś dominująca giełda krypto w Tajlandii — dąży do publicznej oferty. Od tego czasu wyprzedziła ją lokalna spółka Binance, Binance TH, która zajmuje 31. miejsce wśród globalnych giełd w zestawieniu CoinMarketCap, podczas gdy Bitkub jest sklasyfikowany na 68. pozycji. Bitkub w listopadzie 2025 roku wstrzymał planowane IPO na Giełdzie Papierów Wartościowych Tajlandii, po osłabieniu lokalnego rynku, a następnie rozważał ofertę o wartości 200 mln USD w Hongkongu.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Aktywa alternatywne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.