Spalanie gotówki w Tesli wystawia na próbę zaufanie inwestorów do inwestycji w AI
Tesla ma w środę 21 lipca ogłosić pierwszy kwartalny ujemny przepływ gotówki od ponad dwóch lat. Powodem są rosnące wydatki na sztuczną inteligencję i robotykę.
Elon Musk przekierował działalność firmy z produkcji samochodów na budowę tzw. fizycznych przedsięwzięć opartych na AI, takich jak robotaksówki i humanoidalne roboty. Duża część wyceny Tesli opiera się na tej obietnicy.
Wydatki Tesli na infrastrukturę AI, w tym centra danych, oraz na moce produkcyjne mają w tym roku wzrosnąć do 25 mld USD. To tempo wydatków przewyższa kwartalne środki generowane przez podstawową działalność motoryzacyjną i energetyczną firmy.
Analitycy Morgan Stanley zauważyli, że nakłady inwestycyjne (capex) zwiększają się ponad dwukrotnie, a wolne przepływy pieniężne (free cash flow) stają się ujemne. Według nich inwestorzy coraz bardziej oczekują dowodów, że wydatki te wzmacniają fizyczną przewagę konkurencyjną Tesli w obszarze AI.
Inwestorzy liczą, że technologia autonomicznej jazdy i ambicje robotyczne otworzą nowe źródła przychodów o wysokich marżach. Postęp idzie jednak wolniej, niż wielu analityków oczekiwało, a Musk nie dotrzymał niektórych własnych terminów.
Po uruchomieniu usługi robotaksówek w Austin (Teksas) w kwietniu ubiegłego roku Musk przewidywał, że robotaksówki Tesli będą obsługiwać połowę ludności USA do końca 2025 r. W styczniu Tesla zapowiedziała rozszerzenie usługi na siedem nowych miast w pierwszej połowie 2026 r. Sieć robotaksówek pozostaje jednak ograniczona do Austin, Dallas i Houston w Teksasie oraz Miami na Florydzie.
Najczęściej zadawane pytanie na stronie relacji inwestorskich Tesli, zgłoszone przez inwestora detalicznego, brzmiało: „Co powstrzymuje Teslę przed osiągnięciem tych krótkoterminowych celów, które sobie wyznaczyła?” Dziewięć z dziesięciu najpopularniejszych pytań dotyczy inwestycji Tesli opartych na AI — robotaksówek, humanoidalnych robotów Optimus i technologii Full Self-Driving (system pełnej autonomicznej jazdy).
„Dlaczego wzrost liczby pojazdów robotaksi utknął w miejscu? Kiedy zobaczymy, że Cybercab zacznie przewozić klientów?” pytał inny inwestor detaliczny.
Tesla poinformowała, że rozpoczęła produkcję pojazdu Cybercab — zaprojektowanej robotaksówki bez kierownicy i pedałów. Pojazdy te nie zostały jednak wdrożone do sieci robotaksówek, a Musk mówił, że zwiększanie skali produkcji będzie „agonizująco powolne”.
Dział motoryzacyjny Tesli odnotował jednak odbicie. Firma dostarczyła rekordową liczbę pojazdów w okresie kwiecień–czerwiec, znacznie przekraczając oczekiwania rynku. Wyższe ceny ropy pomogły zwiększyć popyt na samochody elektryczne, zwłaszcza w Europie.
Analitycy spodziewają się, że Tesla dostarczy 1,7 mln pojazdów w 2026 r., co oznacza wzrost o 3,9% w porównaniu z ubiegłym rokiem i zakończy dwuletni spadek rocznych dostaw. Analitycy Barclays wskazują, że inwestorzy nadal skupiają się na ambicjach AI Tesli, ale silniejszy biznes motoryzacyjny pomoże wygenerować gotówkę potrzebną do finansowania tych inwestycji.
Na poziomie kwartalnym jednak odbicie sprzedaży samochodów może nie wystarczyć, by zrównoważyć wysokie wydatki. Według danych LSEG Tesla ma odnotować ujemny wolny przepływ pieniężny w wysokości 3,3 mld USD za drugi kwartał.
Analitycy prognozują zysk Tesli za drugi kwartał na poziomie 0,50 USD na akcję, wobec 0,40 USD na akcję rok wcześniej. Analitycy Deutsche Banku ostrzegają, że zaprzestanie wcześniejszych jednorazowych zakupów oprogramowania Full Self-Driving oraz finansowanie przy niskich stopach w maju mogą uderzyć w rentowność.
Rynek spodziewa się marży brutto sektora motoryzacyjnego, z wyłączeniem kredytów regulacyjnych, na poziomie 18,1% w drugim kwartale, poniżej 19,2% w poprzednim trzy‑miesięcznym okresie, zgodnie z danymi Visible Alpha.
Dyskusje o TSLA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.