Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

SpaceX traci 45% od szczytu. Kłopoty akcjonariuszy dopiero się zaczynają

Redakcja InwestHub · 21 lipca 2026 13:55

Sześć tygodni temu Space Exploration Technologies (SpaceX) (NASDAQ: SPCX) była w centrum uwagi po debiucie. 12 czerwca spółka pozyskała z IPO, łącznie z opcją dodatkowego przydziału, 85,7 mld USD. To prawie trzykrotnie więcej niż poprzedni rekord IPO wynoszący 29,4 mld USD spółki Saudi Aramco.

Mimo początkowego entuzjazmu kurs nie utrzymał poziomu. W ciągu sesji 16 czerwca cena osiągnęła najwyższy poziom 225,64 USD za akcję. Do zamknięcia 17 lipca kurs spadł o 45% i wynosił poniżej 124 USD za akcję.

W najbliższych tygodniach rozpocznie się przyspieszone odblokowanie akcji dla insiderów (wysokich rangą menedżerów, członków rady i wczesnych inwestorów). Standardowo nowo debiutujące spółki stosują 180-dniowy okres zamknięcia (lockup), w którym insiderzy nie mogą sprzedawać akcji. SpaceX ma jednak rozłożony i przyspieszony harmonogram odblokowań, który zaczyna się dwa dni po pierwszym kwartalnym raporcie operacyjnym jako spółka publiczna. Obecnie zakłada się, że najnowsze wyniki kwartalne zostaną opublikowane 6 sierpnia. Liczba akcji w obrocie (tzw. free float) ma rosnąć co kilka tygodni aż do połowy grudnia, co dodatkowo obciąży kurs.

Wycena spółki również budzi poważne wątpliwości. SpaceX notowana jest obecnie przy wskaźniku 42 razy konsensusu prognoz sprzedaży analityków na ten rok. Wskaźnik cena do sprzedaży pokazuje, ile inwestorzy płacą za każdą jednostkę przychodu. Żadna przełomowa spółka nie utrzymywała długo wskaźnika powyżej 30 razy; aby zejść poniżej historycznego terytorium bańki, kurs SpaceX musiałby spaść niemal o kolejne 30% z obecnego poziomu.

Spółka nie jest bliska generowania powtarzalnych zysków, a jej model operacyjny jest kapitałochłonny. Taki model zostawia niewielkie pole błędu przy opóźnieniach lub przekroczeniach kosztów.

W prospekcie emisyjnym SpaceX zapowiedziała, że poza środkami z IPO będzie korzystać z emisji długu i dalszych emisji akcji, aby finansować rozbudowę infrastruktury AI i inne inicjatywy korporacyjne. Mniej niż dwa tygodnie po debiucie spółka wyceniła ofertę obligacji na 25 mld USD z terminami zapadalności od 2031 do 2056 roku. Ceny tych obligacji spadały od momentu emisji, co sugeruje obawy obligatariuszy o zdolność spółki do obsługi zobowiązań. Dalsze emisje akcji będą rozcieńczać udziały dotychczasowych akcjonariuszy. Skala wydatków na budowę centrów danych AI jest bardzo duża, więc kolejne działania pozyskiwania kapitału wydają się prawie pewne i będą obciążać kurs akcji.

Niektórzy inwestorzy widzą w obecnych spadkach okazję ze względu na dorobek Elona Muska w Tesla i potencjał SpaceX w obszarach AI oraz gospodarki kosmicznej. Uważam jednak, że przyspieszone odblokowanie akcji, wysoka wycena, brak powtarzalnych zysków oraz konieczność dodatkowego finansowania sugerują, że akcjonariuszy czeka jeszcze więcej trudności.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.