SpaceX i Terafab: układy scalone dla centrów AI na orbicie
SpaceX przekształciło się z prywatnej firmy rakietowej w spółkę publiczną i dziś jest wyceniane na ponad 2 biliony USD. W marcu 2026 r. Elon Musk ogłosił Terafab — szeroko zakrojone przedsięwzięcie w produkcji półprzewodników realizowane obok Tesli i xAI.
Terafab zaczyna od fabryki prototypowej w Austin i planuje znacznie większy kompleks w innej części Teksasu. Intel dołączył w kwietniu 2026 r., wnosząc technologię procesową, w tym proces następnej generacji 14A dla zakładu pełnej skali. Skala projektu jest ogromna: SpaceX oszacowało inwestycję początkową na około 55 mld USD, a całkowitą rozbudowę może wycenić na do 119 mld USD.
Wyjątkowy element projektu to zamiar, by znaczna część produkcji układów scalonych trafiała do centrów danych sztucznej inteligencji umieszczonych na orbicie. Na orbicie jest dużo światła słonecznego, co ułatwia zasilanie, a chłodzenie układów może być prostsze niż na Ziemi, stąd koncepcja przeniesienia części mocy obliczeniowej poza planetę.
Trzeba jednak pamiętać, że to ujawniony plan — plan, a nie źródło przychodów. Projekt jest we wczesnej fazie, nieudowodniony komercyjnie i bardzo kapitałochłonny. Budowa fabryk półprzewodnikowych na taką skalę zajmuje lata i wymaga dużych nakładów, zanim zacznie generować przychody.
Dlaczego producent rakiet chce budować fabryki chipów? Logika wiąże się z tym, co SpaceX już robi lepiej od innych: potrafi wynosić ciężkie ładunki na orbitę relatywnie tanio i na dużą skalę. Jeśli centra AI rzeczywiście przeniosą się do kosmosu, SpaceX kontrolowałoby drogę dostępu — a Terafab pozwoliłby firmie projektować sprzęt przeznaczony do lotu. Intel wnosi wiedzę i technologie produkcyjne, których SpaceX i Tesla nie mają od ręki, co pokazuje, że nawet spółki Muska potrzebują partnerów przy produkcji wiodących układów.
Dziś działalność SpaceX opiera się głównie na Starlinku i usługach wynoszenia ładunków na orbitę. Zgodnie z dokumentami wokół czerwcowej oferty publicznej segment łączności, głównie napędzany przez Starlink, stanowił około 61% przychodów w 2025 r., czyli 11,4 mld USD, a liczba abonentów Starlink przekroczyła 10 mln na 31 marca. Usługi satelitarnego internetu przynoszą przychody o wysokich marżach i generują gotówkę, która finansuje bardziej spekulacyjne projekty grupy, od Starship po xAI.
Gdyby obliczenia w kosmosie stały się praktyczne, Terafab mógłby dołączyć jako naturalne uzupełnienie: starty wynoszą sprzęt, łączność przesyła dane, a fabryka dostarcza specjalizowane układy — „mózgi" tych systemów. To spójna wizja, ale na przychody z chipów trzeba będzie poczekać lata.
Projekt jest też kosztowny w kontekście ograniczonych zasobów kapitałowych spółki. Inwestycja sięgająca do 119 mld USD konkuruje o środki z rozwojem Starship i dalszą ekspansją Starlink. Przy rynkowej wycenie powyżej 2 biliony USD wiele oczekiwań jest już zawartych w cenie akcji, więc Terafab jawi się raczej jako opcja na dodatkowy wzrost niż pewne źródło przyszłych zysków.
Traktuję Terafab jako wartościową opcję rozwojową SpaceX, ale nie jako samodzielny powód do kupna akcji. Firma ma już realne, dochodowe segmenty, które finansują jej bardziej ryzykowne przedsięwzięcia, a część projektów pozostaje długo w fazie planów i inwestycji, zanim przełożą się na przychody.
Dyskusje o INTC na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.