Jeśli 2 czerwca złożyłeś w biurze maklerskim wniosek o akcje SpaceX z IPO, najpewniej dostałeś je — ale raczej w rozmiarze, który nie był tym, na jaki liczyłeś.
Ta transakcja i tak od początku wyglądała nietypowo. W gorących ofertach IPO znaczna część akcji trafia do dużych instytucji (często szacuje się, że ok. 95% papierów), a inwestorzy detaliczni dołączają dopiero po otwarciu notowań, zwykle po wyższej cenie. Tym razem odsetek puli przeznaczonej dla detalistów miał być jednak wyraźnie większy.
SpaceX zarezerwowało do 30% oferty dla inwestorów detalicznych na całym świecie — znacznie powyżej typowych widełek 5–10%. Problem w tym, że popyt przerósł możliwości: zapotrzebowanie przekroczyło 100 mld USD, więc większość klientów detalicznych otrzymała zaledwie po kilka akcji.
Jak wyglądały przydziały inwestorów detalicznych
Najczytelniej widać to na przykładzie Robinhood. Z platformy Robinhood IPO Access o akcje wnioskowało łącznie 855 424 klientów, a firma zrealizowała każdy wniosek. To jednak niewielka liczba na tle 27,7 mln rachunków zasilonych na koniec maja — i nawet wśród osób, które dostały przydział, nie musiało być dużo akcji.
Ruch był też silny poza USA. W Wielkiej Brytanii klienci detaliczni złożyli wnioski na blisko 1 mld USD akcji, a otrzymali około 364 mln USD. Finalnie „detal” stanowił ok. 20% w tej części transakcji, więc nawet w IPO przyjaznym dla zwykłych inwestorów większość osób nie dostała tyle, ile zamierzała.
Pierwsze reakcje kursu napędziły FOMO
SpaceX ustaliło cenę IPO na 135 USD za akcję w wieczór 11 czerwca, a 12 czerwca kurs otworzył się na poziomie 150 USD. To oznaczało skok o 11%. W piątek notowania wzrosły maksymalnie o ok. 30%, a sesję zamknięto zwyżką o 19% do 160,95 USD, wyceniając spółkę na ok. 2,1 bln USD. Było to największe IPO w historii USA, rekord pobił m.in. wycenę Alibaby (ok. 230 mld USD) z debiutu w 2014 roku.
We wtorek, 16 czerwca, kurs poszedł do nowego maksimum 218,76 USD, ale wzrost szybko wyhamował. W połowie dnia w środę akcje handlowano około 190 USD, a od tego czasu notowania pozostają zmienne. 24 czerwca Elon Musk stracił status „tryliardera” — wyceniany był na 970,2 mld USD, m.in. w związku z kolejnym spadkiem kursu akcji SpaceX.
Ruch z pierwszego dnia nie był jednak „odjechany” na tle historii
Zysk z pierwszego dnia rzędu 19% wygląda imponująco, ale na tle danych historycznych nie jest czymś wyjątkowym. Od 1980 do 2025 nowe notowania spółek w USA rosły średnio o ok. 19% w pierwszym dniu handlu. W tym sensie wynik SpaceX mieścił się w historycznej średniej.
Co mówi Jim Cramer o kupowaniu po IPO
Jim Cramer z CNBC wprost wskazał, że „nie jest za późno”, ale stawia warunek: traktować SpaceX jak „innego rodzaju akcję”, a nie inwestycję na krótki ani nawet średni termin. Dodał, że „ma jego błogosławieństwo”.
Innymi słowy: Cramer dopuszcza kupowanie, jeśli plan zakłada trzymanie przez lata. Podkreśla też, że gdyby kurs spadał, wtedy miałoby to sens jako moment na dokupienie — bo w jego ocenie potencjał wzrostu jest bardzo duży.
Jednocześnie Cramer chwalił główne banki prowadzące transakcję — Goldman Sachs i Morgan Stanley — za to, że zbalansowały popyt instytucjonalny z detalicznym i ograniczyły ryzyko chaotycznego początku.
Największa przeszkoda to cena wejścia
Jeśli ktoś chce grać na „odbijaniu” po IPO, zaczyna z niekorzystnej pozycji: kupując teraz, płaci prawie 50% więcej niż inwestorzy, którzy dostali akcje w trakcie IPO. Dodatkowo prospekt pokazuje narastający deficyt skumulowany w wysokości 41,3 mld USD oraz stratę 4,27 mld USD w I kwartale 2026. Nawet gładki debiut nie oznacza więc automatycznie, że kurs jest „tani”.
Uwaga na zasady w brokerach: ryzyko blokady dostępu do kolejnych IPO
Istotna lekcja dotyczy tego, co robisz po przydziale. Zanim zdecydujesz się sprzedać w dużym ruchu, warto przejrzeć regulaminy.
Na przykład Robinhood traktuje sprzedaż w ciągu 30 dni jako „flipping” i może zablokować dostęp do programu IPO Access na 60 dni. SoFi stosuje podobne okna — także 30 dni — a po trzecim naruszeniu wprowadza dożywotne wykluczenie.
Poza ryzykiem blokady jest jeszcze kwestia utraty szans w następnych „gorących” ofertach. Wczesna sprzedaż może sprawić, że przepadnie prawo do kolejnego IPO — np. OpenAI i Anthropic, których debiut jest oczekiwany wkrótce. Jedynym wskazanym wyjątkiem jest Charles Schwab, które nie ma reguły „anti-flipping”.
Co może chwilowo podbijać kurs: Nasdaq-100 po 15 dniach
Jeśli chodzi o czynniki, które mogą w najbliższym czasie zwiększyć popyt, największe znaczenie ma zmiana zasad indeksowych. Nasdaq zmieniło reguły tak, aby SpaceX mogło wejść do Nasdaq-100 po 15 dniach notowań zamiast standardowych 3 miesięcy.
To oznacza, że fundusze indeksowe, które replikują skład indeksu, muszą kupować akcje spółki, co może działać przejściowo w górę kursu. To jednak jednorazowe wydarzenie i zapowiedziane z wyprzedzeniem, więc nie jest to argument, by płacić „na zapas” każdą cenę.
Dlaczego nie ma szybkiej decyzji S&P 500
Równolegle widać, że S&P nie przyspieszyło procedury dla SpaceX. Powód jest prozaiczny: do S&P 500 firma nie trafia dopóki nie jest rentowna. W przypadku SpaceX odnotowano stratę netto 4,94 mld USD w 2025. Dodatkowo spółka pozyskała kolejne 25 mld USD długu mniej niż dwa tygodnie po rekordowym IPO.
Debiut stał się jednym z najgłośniejszych wydarzeń na Wall Street, ale wycena i dalsza zmienność kursu wrzucają inwestorów w dyskusję, czy poziom entuzjazmu nadąża za rzeczywistymi wynikami finansowymi.
Dyskusje o SPCX na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.