1 września Sibanye Stillwater (NYSE: SBSW) przedstawiła wyniki za pierwsze półrocze 2025 roku. Przychody wzrosły o 64%, do 90 mld ZAR (5,5 mld USD). Bazowy zysk na akcję zwiększył się o 216%, z 1,90 ZAR do 6,01 ZAR. Rok wcześniej spółka odnotowała stratę w wysokości 3,9 mld ZAR. Tym razem wypracowała 18,8 mld ZAR zysku.
Za poprawę wyników odpowiadały przede wszystkim wyższe ceny metali z grupy platynowców oraz złota. Sibanye Stillwater przeznaczyła dodatkowe środki głównie na redukcję zadłużenia i dywidendy, zamiast na budowę biznesowego imperium.
Zadłużenie brutto spadło w ciągu sześciu miesięcy o 18%, do 32,1 mld ZAR. Zadłużenie netto zmniejszyło się do poziomu odpowiadającego zaledwie 0,18-krotności skorygowanego EBITDA, czyli zysku operacyjnego przed odliczeniem odsetek, podatków oraz amortyzacji.
Dyrektor finansowy Charl Keyter ocenił, że Sibanye Stillwater pozostaje na dobrej drodze do zmniejszenia zadłużenia brutto o połowę w ciągu dwóch–trzech lat. Większość tej redukcji spółka przeprowadziła już na początku tego okresu.
Skorygowany EBITDA wzrósł ponad dwukrotnie, do 31,8 mld ZAR. Wskaźnik konwersji gotówkowej z działalności operacyjnej wyniósł 65%. Dzięki temu zarząd mógł zadeklarować zaliczkową dywidendę w wysokości 2,01 ZAR na akcję. Była to górna granica polityki wypłat wynoszącej 25–35%. Łączna wartość dywidendy sięgnęła 5,7 mld ZAR.
Dostępne środki wynosiły 47,6 mld ZAR. Składało się na nie 22,4 mld ZAR gotówki oraz 25,2 mld ZAR niewykorzystanych limitów kredytowych. Daje to spółce możliwość finansowania rozwoju bez konieczności zaciągania nowych pożyczek.
Zarząd zatwierdził również dwa nowe projekty rozwojowe. Projekt złota Burnstone, wykorzystujący istniejącą infrastrukturę szybów i położony na niewielkiej głębokości, otrzymał 98 mln USD na 2026 rok. Produkcja ma rozpocząć się w 2029 roku i wynosić 130 tys. uncji rocznie przez 25 lat.
Projekt miedzi Mt Lyell na Tasmanii otrzymał 7,5 mln USD na prace przygotowawcze. Jego wartość bieżąca netto, czyli obecna wartość przyszłych przepływów pieniężnych, przekracza 1 mld USD przy obecnych cenach spot.
Dział recyklingu, zbudowany między innymi dzięki przejęciu Metallix, sprzedał 2,8 mln uncji metali szlachetnych. To wzrost o 142%. Skorygowany EBITDA tego segmentu wyniósł 164 mln USD, a marża sięgnęła 13%.
Moc z odnawialnych źródeł energii wynosiła 165 MW. Spółka jest na dobrej drodze, by zwiększyć ją do 835 MW do 2028 roku. Zarząd oczekuje, że pozwoli to obniżyć koszty energii o ponad 1 mld ZAR rocznie.
Jednocześnie działalność operacyjna w kopalniach wypadła słabiej, niż sugerują główne dane finansowe. Produkcja metali z grupy platynowców w Republice Południowej Afryki spadła o 2%, do 789 647 uncji 4E, czyli obejmujących cztery metale z tej grupy. Przyczyną była niższa produkcja z zakładów powierzchniowych.
Łączny koszt utrzymania produkcji (AISC) wzrósł o 10%, do 26 252 ZAR za uncję. W dużej mierze odpowiadał za to wzrost opłat licencyjnych i podatków od wydobycia o 1,1 mld ZAR.
Produkcja złota zmniejszyła się o 2%. Wydobycie podziemne w kopalni Kloof spadło o 9%. AISC dla złota wzrósł o 14%, do 1 638 089 ZAR za kilogram. Na wyższe koszty wpłynęły opłaty od wydobycia, konserwacja szybów oraz koszty pompowania w kopalni Driefontein. Opłaty za energię elektryczną w tym zakładzie wzrosły o 13%.
W Stanach Zjednoczonych produkcja metali z grupy platynowców spadła o 2%. Powodem były niższa zawartość metalu w rudzie w kopalni East Boulder oraz braki kadrowe. Operacja wykazała jednak AISC na poziomie 1 347 USD za uncję. Wynik uwzględniał korzyść w wysokości 181 USD za uncję z amerykańskich zachęt podatkowych w ramach programu Section 45X.
Większa niepewność dotyczy pracowników niż jakości rud. Wiceprezes wykonawczy Charles Carter powiedział inwestorom, że amerykańska załoga sprzeciwia się zmianom systemu zachęt związanym z planem mechanizacji w kopalni Stillwater. Jak stwierdził, „nie lubią zmian”. W czasie spotkania z inwestorami nadal negocjowano nowe umowy ze związkami zawodowymi.
Dyrektor generalny Richard Stewart ostrzegł, że jeśli mechanizacja nie obniży kosztów w Stillwater w okolice 1 000 USD za uncję, zarząd może ostatecznie zostać zmuszony do zamknięcia tej operacji. Stewart określił również przestępczość związaną z pracą w górnictwie w Republice Południowej Afryki mianem epidemii. W pierwszym półroczu spółka straciła trzech pracowników w wyniku zdarzeń kryminalnych.
Produkcja cynku w kopalni Century spadła o 13%, do 45 tys. ton. Zakład zbliża się do końca okresu eksploatacji i przechodził przez mokry, deszczowy sezon.
W ostatnim kwartale liczba funduszy hedgingowych posiadających akcje Sibanye Stillwater wzrosła z 27 do 29. To niewielki sygnał rosnącego zainteresowania spółką. Udział akcji objętych krótką sprzedażą wynosi zaledwie 1,69% akcji w wolnym obrocie, co wskazuje na ograniczony poziom zorganizowanego pesymizmu wobec tych akcji.
9 września akcje były wyceniane przy prognozowanym wskaźniku ceny do zysku na poziomie 3,44. Tak niska wartość zakłada, że niewielka część obecnej zdolności spółki do generowania zysków utrzyma się w przyszłości. Rynek nie jest więc jeszcze przekonany, że rekordowe pierwsze półrocze będzie można powtórzyć.
Sibanye Stillwater wykorzystała wyjątkowy wzrost cen surowców do zmniejszenia zadłużenia, sfinansowania nowych projektów i wypłaty jednej z najwyższych rentowności dywidendy wśród spółek z tej samej grupy. Wyniki pokazują jednak także rosnące koszty w najgłębszych kopalniach oraz nierozwiązane negocjacje pracownicze w Montanie. Aby poprawa sytuacji finansowej mogła trwać, ceny surowców muszą się utrzymać, a projekty Burnstone i Mt Lyell muszą zostać zrealizowane zgodnie z harmonogramem.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.