Seagate (STX) zyskuje ponad 700% w rok, a popyt na AI może pchnąć kurs wyżej
Akcje Seagate Technology (NASDAQ: STX) stały się jednym z zaskakujących beneficjentów boomu na sztuczną inteligencję. Choć dyski twarde nie mają takiej „widoczności” jak GPU czy oprogramowanie chmurowe, centra danych muszą przechowywać rosnące ilości danych generowanych przez aplikacje AI. Inwestorzy zaczęli więc traktować Seagate jako spółkę z pierwszej linii przy rozbudowie infrastruktury.
Ruch na rynku był wyjątkowo dynamiczny. Kurs Seagate jest dziś wyżej o ponad 700% w skali roku. W poniedziałek spółka zwyżkowała o ok. 9%, a we wtorek rano również notowała mocne wzrosty. Nawet po takiej rundzie pytanie brzmi jednak, czy będzie co dalej – a scenariusz wzrostowy opiera się na założeniu, że popyt napędzany AI nadal przewyższa podaż oraz że Seagate będzie podnosić marże.
## Silny rozpęd biznesu w III kwartale roku obrotowego 2026 W fiskalnym trzecim kwartale 2026, tj. za okres zakończony 3 kwietnia 2026 roku, Seagate odnotował przychody na poziomie 3,11 mld USD, co oznacza wzrost o 44% rok do roku. Jednocześnie nie-GAAP (skorygowana) marża brutto wzrosła do 47% z 36,2% w analogicznym kwartale rok wcześniej. Skorygowany zysk na akcję (EPS) ponad się podwoił i wyniósł 4,10 USD.
Spółka wskazuje też wyraźną poprawę rentowności w kolejnych kwartałach: skorygowana marża brutto wzrosła z 40,1% w fiskalnym I kwartale do 42,2% w fiskalnym II kwartale, by osiągnąć 47% w fiskalnym III kwartale. Zarząd podał ponadto prognozę na fiskalny IV kwartał: przychody „około” 3,45 mld USD w środku widełek, co sugeruje dalsze mocne tempo wzrostu.
Kluczowy napęd pochodzi z segmentu nearline, w którym Seagate dostarcza dyski o dużej pojemności wykorzystywane w centrach danych. Tego typu nośniki pozwalają przechowywać ogromne ilości danych przy niskim koszcie na terabajt.
W czasie calla z wynikami prezes Seagate Dave Mosley podkreślił, że dziś AI znajduje się w centrum rozmów z niemal wszystkimi klientami. Spółka podała, że produkty nearline odpowiadały za blisko 90% całkowitych wysyłek w ujęciu exabajtów w kwartale kończącym się w marcu. Co ważne, Seagate informuje, że moce nearline są „prawie w pełni” zakontraktowane do kalendarzowego 2027 – m.in. dzięki umowom o dostawy z niemal wszystkimi największymi klientami w chmurze i wśród operatorów hyperscale.
To zapewnia większą widoczność niż w tradycyjnych cyklach rynkowych. Historia rynku pamięci masowych bywa zmienna, a podaż i popyt potrafią się szybko rozjeżdżać. Tym razem tło wygląda jednak inaczej, nie tylko ze względu na kontraktowaną dostępność, ale też dlatego, że spółka próbuje „upakować” więcej pojemności w pojedynczy dysk.
## HAMR i Mozaic 4+ jako droga do większej pojemności i lepszych marż W tym miejscu wchodzi technologia heat-assisted magnetic recording (HAMR). Seagate i jego platforma Mozaic 4+ może dostarczać dyski o pojemności do 44 terabajtów na napęd – czyli o ponad 30% większą pojemność niż w przypadku pierwszej generacji Mozaic. Producent deklaruje, że przy tym używana jest ta sama liczba talerzy i głowic.
Seagate przekazał też, że rozpoczął wysyłki generacji Mozaic 4 w końcówce marca i oczekuje, że ta platforma będzie stanowić większość wysyłek exabajtów z HAMR wchodzących w kalendarz 2026.
W trakcie rozmowy z inwestorami dyrektor finansowy Gianluca Romano zaznaczył, że przejście na HAMR idzie szybciej, niż spółka zakładała wcześniej.
## Czy jest jeszcze miejsce na dalsze wzrosty? Scenariusz „byka” jest w dużej mierze prosty: Seagate ma ograniczoną podaż, mocny popyt, rozwijany roadmap oparty o większą pojemność oraz widoczność cenową wykraczającą poza najbliższy kwartał.
Dodatkowo spółka podniosła swoje oczekiwania dotyczące wzrostu. Zarząd wskazuje teraz, że spodziewa się wzrostu przychodów w ujęciu rocznym o co najmniej 20% w kolejnych latach – wobec wcześniejszego celu z przedziału niskich do średnich kilkunastu procent.
Poza tym biznes generuje gotówkę. W fiskalnym III kwartale Seagate wygenerował 953 mln USD wolnych przepływów pieniężnych (free cash flow) – najwyższy poziom od ponad dekady. Spółka ograniczyła też zadłużenie brutto o ok. 1,1 mld USD w pierwszych dziewięciu miesiącach roku obrotowego 2026.
Mimo to inwestorzy powinni zachować ostrożność. Kapitalizacja spółki przekracza 230 mld USD, a kurs wycenia ją na blisko 100 razy zyski. Taka wycena zakłada, że obecny boom utrzyma się, a marże pozostaną wysokie wraz ze skalowaniem rozwiązań HAMR.
Jednocześnie w dokumentach spółki wciąż widać ryzyka znane z rynku sprzętu. Seagate wskazuje, że sprzedaż nearline może się wahać m.in. przez timing wydatków dostawców usług chmurowych, cykle kwalifikacji produktów oraz zdolność klientów do pozyskiwania pozostałych elementów potrzebnych do budowy centrów danych. Spółka zaznacza też, że jeśli w pewnym momencie podaż dogoni popyt, przewaga cenowa może szybko osłabnąć.
## Wnioski inwestorskie Jeśli popyt na pamięć masową napędzany AI nadal będzie silniejszy niż podaż do 2027 roku, kurs Seagate ma zdaniem rynku potencjał do dalszych wzrostów. To, co inwestorzy obserwują najbardziej, to bezpośrednie przełożenie popytu na większą pojemność nośników oraz poprawę marż, które mają być wspierane przez roadmap HAMR.
Jednocześnie po ponad 700% zysku w rok nie jest to moment, w którym można zakładać, że scenariusz wzrostowy będzie działał bez zakłóceń. Seagate pozostaje spółką z cyklicznym charakterem biznesu sprzętowego, nawet jeśli obecny cykl wygląda na wyjątkowo mocny.
Dyskusje o 700 na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.