Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

SanDisk: ceny pamięci mogą jeszcze wzrosnąć w FY2027 nawet o 100% — czy rynek już to uwzględnił?

Redakcja InwestHub · 9 lipca 2026 12:23

SanDisk osiąga w tym roku bardzo dobre wyniki na tle indeksu S&P 500. Spółka produkująca pamięć flash korzysta z rosnącego zapotrzebowania na pamięć i nośniki danych ze strony centrów danych związanych z AI.

Duża dysproporcja między podażą a popytem pozwoliła firmie podnosić ceny w wyraźnym stopniu, a klienci nadal chętnie kupują jej produkty. Jednocześnie pojawiają się oczekiwania na dalsze podwyżki.

A ceny pamięci mogą iść jeszcze wyżej. Analityk Morningstar William Kerwin przewiduje, że w właśnie zakończonym fiskalnym 2026 roku ceny wzrosły łącznie o ponad 100%, i prognozuje z kolei niemal 100-procentowy wzrost w fiskalnym 2027 roku.

To z pewnością korzystne dla wyników SanDisk, ale rynek giełdowy zawsze wybiega w przyszłość. Inwestorzy muszą więc ocenić, czy przewidywany wzrost jest już uwzględniony w notowaniach oraz czy spółka potrafi przebić prognozy.

Rynek pamięci ma długą historię bardzo wyraźnych cykli. Gdy brakuje pamięci, ceny gwałtownie rosną, a producenci decydują się na budowę nowych zakładów produkcyjnych, by sprostać popytowi. Gdy jednak te fabryki zaczynają działać, rynek zwykle dostaje nadmiar podaży i ceny pamięci spadają. W ciągu zaledwie kilku lat firmy mogą przejść od sytuacji skrajnie korzystnej — jak dziś SanDisk — do zarabiania dosłownie „groszy” na akcję, a nawet do strat.

SanDisk nie jest notowaną samodzielnie spółką zbyt długo — zostało wydzielone z Western Digital w lutym 2025 roku — więc trudno oprzeć się na długiej historii. Po tym wydzieleniu firma opublikowała jednak dane, które pokazały inwestorom, jak może wyglądać spadek koniunktury. Przedsiębiorstwo przeszło od 1 mld USD zysku netto w fiskalnym 2022 roku do 2 mld USD straty netto w fiskalnym 2023 roku. Strata była nadal obecna w fiskalnych latach 2024 i 2025. Dopiero w bieżącym roku fiskalnym SanDisk zaczęło widzieć skok popytu i wzrost cen, co przełożyło się na wysoki zysk brutto i łączne zyski.

Gdy obecny cykl się załamie, SanDisk może ponownie zejść w okolice obszaru, w którym firma nie będzie generować zysków. Spółka przeznacza znaczące środki na działalność operacyjną oraz na spółkę joint venture z Kioxia. Ponadto wydaje w miarę stałą kwotę — ponad 1 mld USD rocznie — na badania i rozwój. Tych kosztów nie należy się spodziewać, nawet gdy przychody zaczynają spadać. Nie zmieniły się one w 2023 ani w 2024 roku.

Mimo starań zarządu, by ograniczać ryzyko w dół, podpisując długoterminowe kontrakty z dużymi odbiorcami swoich produktów pamięci, spółka może nadal odczuwać istotną presję na zyski, gdy wyrówna się dysproporcja między podażą a popytem. Długoterminowo trend jest taki, że SanDisk z czasem pobiera mniej za każdy terabajt pamięci. Oznacza to, że popyt na przechowywanie danych będzie musiał wyraźnie wyprzedzać spadek cen — zwłaszcza przy dodatkowych kosztach ogólnych i kosztach produkcji.

Akcje SanDisk spadły o ponad 25% od szczytu na tle szerszej przeceny akcji spółek z sektora półprzewodników. Mimo niższej ceny za akcję nadal wydają się dość drogie jak na spółkę cykliczną w pobliżu szczytu cyklu zysków. Choć możliwe jest podwojenie cen pamięci w nadchodzącym roku, inwestorzy muszą rozważyć, co stanie się, gdy równowaga podaży i popytu znów przesunie się w drugą stronę. Rzeczywiście, prognozy Wall Street dla zysków Micron w fiskalnym 2028 roku są obecnie niższe niż te dla fiskalnego 2027 roku. A rok 2029 może przynieść duży spadek przychodów. Przy obecnej cenie akcji ryzyko długoterminowe wygląda na zbyt wysokie.

Czy warto kupić akcje SanDisk już teraz?

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.