Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

S&P 500 wygląda na „tani” na prognozowane zyski — ale to może mylić

Redakcja InwestHub · 10 lipca 2026 18:34

S&P 500 jest notowany na poziomie 21 razy oczekiwanych zysków na kolejne 12 miesięcy. Ten wskaźnik to tzw. forward price-earnings (forward P/E), czyli relacja ceny do prognozowanych zysków w przyszłości.

Dla porównania, historyczny trailing P/E dla benchmarku wynosi obecnie 28. Eksperci zwracają uwagę, że sama różnica między tymi dwoma wskaźnikami rzadko bywa tak duża, poza skrajnymi momentami na rynku — na przykład w 2000 roku.

Ich zdaniem taka rozbieżność oznacza przede wszystkim, że inwestorzy naprawdę oczekują „parabolicznego” wzrostu zysków w nadchodzącym roku. Jeśli firmy nie dowiozą tak optymistycznych oczekiwań, rynek może się cofnąć.

Jasność ma przynieść start sezonu raportowania wyników za II kwartał, który rozpocznie się w przyszłym tygodniu. W tych wynikach spółki prawdopodobnie przedstawią też forward guidance — czyli wskazówki dotyczące kolejnych okresów.

### Co pokazuje różnica między forward P/E i trailing P/E

Wskaźnik P/E (price-earnings) pokazuje, ile inwestorzy płacą za 1 jednostkę zysku.

W obu przypadkach licznik jest taki sam — chodzi o cenę. Różnica wynika z mianownika: czy bierzemy zyski z ostatnich 12 miesięcy (LTM), czy zyski oczekiwane na najbliższe 12 miesięcy (NTM).

Im większy „spread” między forward P/E a trailing P/E, tym większa część wyceny opiera się na założeniu, że w przyszłym roku zyski będą wyraźnie wyższe.

### Dlaczego taka wycena może być „wymagająca”

Profesor z Ohio State University wskazuje, że taka konfiguracja historycznie bywa trudna do utrzymania. Podaje, że mediana realnego wzrostu zysku na akcję (EPS) liczona na podstawie trailing S&P 500 wynosiła ok. 8% rocznie od 1989 roku.

Tymczasem tempo wzrostu sugerowane przez dzisiejszy szeroki spread między P/E występowało rzadko — w tej ocenie zdarzyło się w mniej niż 1 na 5 kwartałów.

Wskazywane były głównie okresy odbicia po wcześniejszych załamaniiach zysków, czyli między 1994 a 1995, 2003 a 2004, 2009 a 2011 oraz 2021 a 2022.

Inny ekonomista z Harvard University dodaje, że mechanicznie ta różnica oznacza, iż analitycy oczekują wyjątkowo silnego wzrostu zysków w najbliższym czasie. Zwraca też uwagę, by nie zakładać, że wysokie zyski w krótkim terminie utrzymają się w nieskończoność.

### Forward P/E nie jest dowodem, że akcje są tanie

W jego ocenie niższy forward P/E nie oznacza automatycznie, że dzisiejsze ceny akcji są uzasadnione przez bieżącą wartość wszystkich przyszłych zysków (lub dywidend). Żeby ocenić poziom cen, lepiej sięgać po podejście oparte na historycznej średniej zysków — tak jak robi się w przypadku CAPE (cyclically adjusted price-to-earnings), popularizowanego przez Yale Roberta Shillera.

CAPE dzieli aktualną cenę akcji przez średnie zyski skorygowane o inflację z ostatniej dekady. Natomiast forward P/E opiera się na krótszym horyzoncie 12 miesięcy, więc częściej wykorzystuje się je w analizach krótkoterminowych.

### Jak analitycy „ustawiają” założenia w prognozach

Profesor z Ohio State University podkreśla również rolę prognoz analityków. W przeszłości, gdy luka między wskaźnikami była podobnie duża (w tym w 2000 roku), spread potrafił się zacieśnić poprzez rozczarowania zyskowe, spadek mnożników (multiple compression) albo oba te czynniki naraz.

W jego ocenie forward P/E wygląda „rozsądnie” właśnie dlatego, że uwzględnia zyski, które dopiero mają się pojawić.

W pracy z 2024 roku (współautor Alex Chinco) wskazuje się, że analitycy często wyznaczają cele cenowe, mnożąc prognozowany zysk na akcję (EPS) przez trailing P/E.

Badanie obejmowało 513 raportów po stronie sprzedaży (sell-side) dla dużych spółek giełdowych z okresu od 2003 do 2022. Wnioskiem było, że większość analityków częściej opiera się na trailing P/E niż na stopie dyskontowej — czyli założeniu, jak bardzo przyszłe zyski są „pomniejszane” w wycenie.

### Co pokazują inne badania naukowe

Inne badania naukowe kwestionują, jaką wagę inwestorzy powinni przywiązywać do samych prognoz forward earnings.

Praca z 2008 roku autorstwa Zhan Gao i Wan-Ting Wu porównuje forward P/E i trailing P/E pod kątem przewidywania przyszłego wzrostu. Badacze stwierdzają, że trailing P/E może wypadać lepiej niż forward P/E w prognozowaniu wzrostu, a więc niższy forward P/E nie powinien automatycznie uspokajać inwestorów.

W ich wnioskach nie ma dowodów, że którykolwiek z tych wskaźników przewiduje trwałość wzrostu. Autorzy wskazują jednocześnie, że trailing P/E wypada lepiej w prognozowaniu przyszłego wzrostu i może dostarczać dodatkowych informacji o tym, jak spółki będą zwiększać zyski.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Budowa portfela

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.