Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Ropa znów drożeje. Niedobór gazu ziemnego może mocniej uderzyć w Amerykanów

Redakcja InwestHub · 11 sierpnia 2026 17:59

Cena ropy West Texas Intermediate rośnie dziś do 82,47 USD za baryłkę, czyli jest o 5,5% wyższa niż miesiąc wcześniej. Ropa Brent ustabilizowała się w pobliżu 88,44 USD za baryłkę. Średnia krajowa cena zwykłej benzyny wynosi obecnie 4,01 USD za galon, co oznacza wzrost o 1,29 USD w ciągu czterech tygodni. To widoczna część problemu. Znacznie większe konsekwencje dla gospodarstw domowych może mieć sytuacja na rynku gazu ziemnego, który trafia do odbiorców rurociągami, a nie na stacje paliw.

Ulga w inflacji może być krótkotrwała

Wskaźnik cen konsumpcyjnych dla wszystkich konsumentów miejskich (CPI) po raz pierwszy od kilku miesięcy obniżył się. Wyniósł 325,252 w styczniu, 330,213 w marcu, 335,123 w maju i 333,952 w czerwcu. Czerwcowy spadek jest najbliższy dobrej wiadomości dotyczącej inflacji, jaką Biały Dom otrzymał w tym roku. W dużej mierze wynikał z obniżki cen surowców. Odbicie cen ropy od letnich minimów może zagrozić tej poprawie, gdy Biuro Statystyki Pracy opublikuje jutro dane za lipiec.

Konsumenci pozostają w trudnej sytuacji. Indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan wzrósł w lipcu o 15,7% w porównaniu z czerwcem i osiągnął 55,2 punktu. To najwyższy poziom od pięciu miesięcy, do którego przyczynił się spadek cen paliw. Mimo poprawy nastroje są jednak nadal o około 10,5% niższe niż rok wcześniej z powodu utrzymującej się presji kosztowej.

Bazowy wskaźnik PCE, preferowany przez Rezerwę Federalną miernik inflacji, znajduje się na poziomie 90,9. percentyla swojego 12-miesięcznego rozkładu. Gospodarstwa domowe nie mają dużego marginesu bezpieczeństwa przed kolejnym szokiem energetycznym.

Ostrzeżenie przed niedoborem gazu ziemnego

Gaz ziemny Henry Hub kosztuje obecnie 2,75 USD za milion brytyjskich jednostek cieplnych. To niski poziom po tym, jak podczas styczniowej fali mrozów cena wzrosła do 30,72 USD.

Matt Smith, komandytariusz w Chronometer Partners, powiedział w podcaście „Invest Like the Best”, że obecny spokój może poprzedzać poważny konflikt o dostępność surowca. Jego zdaniem Stany Zjednoczone staną w obliczu niedoboru gazu ziemnego do 2028 roku, a do 2030 roku mogą wyczerpać zapasy w magazynach. Przyczyną ma być jednoczesny wzrost eksportu skroplonego gazu ziemnego (LNG) i zapotrzebowania centrów danych AI przy ograniczonej przepustowości systemu rurociągów.

Smith wskazuje, że największe koszty poniosą amerykańskie gospodarstwa domowe:

„Niestety największymi przegranymi będą amerykańscy konsumenci. Ceny energii elektrycznej wzrosną, co częściowo widać już na krzywych terminowych dla poszczególnych rynków. Gdy ceny prądu rosną, trzeba zacząć rozważać kompromis. Czy będziemy eksportować gaz ziemny zagranicznym odbiorcom? Czy wykorzystamy go do obliczeń AI, czy spróbujemy utrzymać rachunki za energię elektryczną gospodarstw domowych? To bardzo trudny wybór. Uważamy, że AI ma ogromny, transformacyjny potencjał. Nie jesteśmy przeciwnikami AI, ale technologia ta zużywa dużo energii i w międzyczasie rachunek prawdopodobnie zapłaci amerykański konsument”.

Raport Energy Information Administration „Annual Energy Outlook” zakłada, że zdolności eksportowe LNG w USA wzrosną do 27,7 mld stóp sześciennych dziennie do 2030 roku. Produkcja ma rosnąć w podobnym tempie. Według prognoz średnia cena gazu Henry Hub wyniesie 3,50 USD w 2026 roku i 3,18 USD w 2027 roku.

Prognoza Smitha odbiega od obecnego konsensusu rynkowego. Nie ma jednak sporu co do podstawowych danych, na które wskazuje analityk: gaz ziemny odpowiada za około 40% produkcji energii elektrycznej w USA, a zapotrzebowanie centrów danych gwałtownie rośnie.

Rosnące koszty energii mogą stać się problemem politycznym

Dla prezydenta Trumpa jest to pilny problem. Zabiegał on o zapewnienia od firm zajmujących się AI, że rozwój centrów danych nie doprowadzi do wzrostu rachunków za prąd dla gospodarstw domowych.

Ceny energii elektrycznej dla odbiorców mieszkaniowych mają już wzrosnąć o 5% w 2026 roku. Kolejne podwyżki są prognozowane na 2027 rok. Jeśli odbicie cen ropy ponownie podbije inflację w lipcu i sierpniu, a terminowe krzywe cen energii zaczną uwzględniać rzeczywisty niedobór gazu, polityczna debata może przesunąć się z cen żywności na rachunki za prąd.

W centrum uwagi znajdą się dane o inflacji za lipiec, kolejna terminowa krzywa kontraktów futures na gaz Henry Hub oraz to, czy negocjacje Trumpa z firmami AI w sprawie zużycia energii doprowadzą do wiążących zobowiązań. Kompromis między eksportem gazu, obliczeniami AI a kosztami energii dla gospodarstw domowych to wybór, przed którym administracja nie została jeszcze zmuszona stanąć. To się zbliża.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Surowce energetyczne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.