Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Ropa tanieje, rentowność obligacji spada, giełdy rosną po słowach Trumpa o Iranie

Redakcja InwestHub · 3 września 2026 11:34

Ceny ropy spadły w czwartek po tym, jak Donald Trump zasugerował, że najnowsze amerykańskie ataki na Iran prawdopodobnie będą krótkotrwałe.

Ruch ten pomógł większości rynków akcji wzrosnąć i zmniejszył presję na rentowność obligacji. Przyniosło to rynkom bardzo potrzebną ulgę. Jednocześnie jen umocnił się o ponad 2%, przedłużając środowe zwyżki, które wywołały nowe spekulacje na temat możliwej interwencji władz.

Nastroje na rynkach gwałtownie się pogorszyły, gdy amerykańskie ataki na cele w Iranie w rejonie cieśniny Ormuz doprowadziły do wymiany uderzeń między obiema stronami. W efekcie cena ropy wzrosła nawet o 10%.

Napięcie przerwało trwający od kilku tygodni względny spokój wokół cieśniny. To kluczowy szlak transportowy, którym przepływa jedna piąta światowych dostaw ropy i gazu. Inwestorzy zaczęli obawiać się kolejnego wzrostu już wysokiej inflacji, co zwiększyło presję na banki centralne, aby podnosiły stopy procentowe.

Do eskalacji doszło zaledwie kilka dni po jastrzębim wystąpieniu prezesa Rezerwy Federalnej Kevina Warsha. Inwestorzy odebrali jego słowa jako sygnał możliwego zaostrzenia polityki pieniężnej.

W środę nastroje poprawiły się po wypowiedzi prezydenta USA, który stwierdził, że najnowsza seria ataków może wkrótce się zakończyć. Zapytany przez dziennikarzy, jak długo może potrwać kampania bombardowań, Donald Trump odpowiedział: „Nie sądzę, żeby to potrwało zbyt długo”.

CNN, powołując się na przedstawicieli władz USA, poinformowała w tym samym czasie, że wojsko eskortowało przez cieśninę 40 statków handlowych przewożących 18 mln baryłek ropy. Był to najwyższy poziom odnotowany w czasie wojny.

Dwa najważniejsze kontrakty na ropę — Brent i West Texas Intermediate — ograniczyły w środę wcześniejsze wzrosty. W czwartek przerwały serię zwyżek, spadając o ponad 1%.

Rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych oraz japońskich obligacji rządowych o takim samym terminie zapadalności również się obniżyła.

Najnowsze wydarzenia pomogły wszystkim trzem głównym indeksom w USA. Większość rynków azjatyckich rano podążała w górę, jednak po południu inwestorzy stali się nieco ostrożniejsi.

Wzrosły indeksy w Seulu, Sydney, Singapurze, Manili, Mumbaju, Bangkoku i Dżakarcie. Tokio, Hongkong i Tajpej radziły sobie słabiej. Giełda w Szanghaju pozostała bez zmian.

Londyn i Frankfurt pozostały bez zmian, a Paryż spadł.

Wsparciem dla rynków były również słabe dane z gospodarki USA. Liczba nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym w sierpniu okazała się niższa od oczekiwań i spadła względem poprzedniego miesiąca. Poniżej prognoz wypadła także liczba wolnych miejsc pracy. Dane te zmniejszyły presję na Rezerwę Federalną, aby podnosiła koszty kredytu.

Inwestorzy czekają teraz na piątkową publikację uważnie obserwowanych danych o zatrudnieniu poza rolnictwem. W przyszłym tygodniu poznamy także indeks cen konsumpcyjnych (CPI), który może mieć duże znaczenie dla decyzji Fed przed posiedzeniem w sprawie stóp procentowych zaplanowanym na 16 września.

„Słabsze dane wreszcie przyniosły trochę ulgi i dały rynkowi obligacji powód, by na chwilę przestać wspinać się po schodach” — napisano w komentarzu.

„Rentowność obligacji skarbowych spadła, a akcje mogły wreszcie odetchnąć” — dodano.

Rynek nie cieszy się nagle ze słabszego wzrostu gospodarczego. Inwestorzy po prostu ponownie dostrzegli, że umiarkowanie złe dane mogą być obecnie dokładnie tym, czego potrzebują, szczególnie jeśli alternatywą byłby Fed zmuszony do dalszego zaostrzania polityki pieniężnej w czasie szoku na rynku ropy.

Oceniono jednak, że komentarze Trumpa „zmniejszyły obawy przed najgorszym scenariuszem inflacyjnym, ale sytuacja geopolityczna wciąż pozostaje napięta”.

Inwestorzy obserwują także Tokio. Gwałtowne umocnienie jena zwiększyło spekulacje, że japońskie władze mogą ponownie interweniować na rynku walutowym.

W czwartek jen umocnił się do 156,36 JPY za 1 USD z poziomu nieco poniżej 160 JPY w środę. W środę japońska waluta również wyraźnie zyskała.

Analitycy ocenili, że władze mogły ponownie wkroczyć na rynek, ponieważ jen oddawał wcześniejsze zyski osiągnięte po historycznej wspólnej interwencji Japonii i USA pod koniec lipca.

Umocnienie jena nastąpiło także po wypowiedzi jednego z wysokich rangą członków zarządu Banku Japonii. Zasugerował on, że podczas zaplanowanego na ten miesiąc posiedzenia bank może podnieść stopy procentowe o więcej niż oczekiwane 25 punktów bazowych. Dodał, że kolejna podwyżka może zostać ogłoszona już na następnym posiedzeniu.

Najważniejsze dane około godziny 8:10 GMT:

  • Tokio — Nikkei 225: spadek o 0,2%, do 64 214,48 pkt (zamknięcie)
  • Hongkong — Hang Seng Index: spadek o 0,4%, do 25 213,31 pkt (zamknięcie)
  • Szanghaj — Shanghai Composite: bez zmian, 3 942,09 pkt (zamknięcie)
  • Londyn — FTSE 100: bez zmian, 10 759,11 pkt
  • West Texas Intermediate: spadek o 0,7%, do 90,35 USD za baryłkę
  • Ropa Brent z Morza Północnego: spadek o 0,8%, do 94,88 USD za baryłkę
  • Dolar/jen: spadek do 156,79 JPY za 1 USD z 158,89 JPY w środę
  • Euro/dolar: wzrost do 1,1606 USD z 1,1584 USD
  • Funt/dolar: wzrost do 1,3495 USD z 1,3484 USD
  • Euro/funt: wzrost do 86,00 pensów z 85,91 pensów
  • Nowy Jork — Dow: wzrost o 0,6%, do 53 061,95 pkt (zamknięcie)
Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i geopolityka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.