Riksbank utrzymała stopy na 1,75% i zwiększyła prawdopodobieństwo podwyżki w tym roku
Riksbank utrzymał kluczową stopę procentową na poziomie 1,75%, czyli na poziomie zachowanym od września. Taką decyzję ogłoszono w środę, a była ona zgodna z oczekiwaniami wszystkich 16 ekonomistów biorących udział w badaniu.
Członkowie zarządu banku centralnego pod kierownictwem gubernatora Erika Thedeena stwierdzili, że w scenariuszu późniejszym w tym roku mogą pojawić się potrzeby podniesienia stóp. Jednocześnie podkreślili, że bazowa inflacja pozostaje niska, a aktywność gospodarcza jest nieco słabsza niż zwykle.
„Zarząd ocenia, że obecnie pozostawienie stopy polityki na poziomie 1,75% jest właściwie zbalansowane, ale prawdopodobieństwo podniesienia stopy w późniejszym okresie tego roku wzrosło w porównaniu z oceną z marca” — czytamy w komunikacie.
W marcu Riksbank zapowiadał utrzymanie stóp bez zmian „przez pewien czas”, natomiast w maju nie wskazywał żadnych jednoznacznych wytycznych, uznając, że perspektywy są zbyt niepewne.
Gubernator Thedeen podczas konferencji prasowej ocenił, że inflacja w Szwecji nie jest obecnie „nadmiernie wysoka”. Zwrócił też uwagę na tzw. „wolne moce” w gospodarce, które ilustruje „dość wysoki” poziom bezrobocia — w maju wyniosło ono 9,4%.
Jednocześnie bank wskazuje na „pewną presję cenową”, którą wiąże m.in. z wyższymi kosztami ropy naftowej w związku z wojną w Iranie. „Istnieje zatem pewne prawdopodobieństwo, że będziemy musieli podnieść stopy procentowe. Nie trzeba jednak robić tego teraz — mamy czas, by wstrzymać się z decyzją” — powiedział Thedeen.
Bank zasygnalizował też korektę swojej ścieżki stóp, podnosząc ją „nieco”, tak aby koszt pieniądza na poziomie 2% przypadał w ostatnim kwartale przyszłego roku. Wcześniejsza projekcja zakładała osiągnięcie tego poziomu dopiero w drugim kwartale 2028.
Szef analiz w Nordea Bank Abp, Torbjorn Isaksson, ocenił, że ścieżka stóp ma 50% prawdopodobieństwa podwyżki o 25 punktów bazowych do końca roku. Zaznaczył jednak, że „nie ma wyraźnego sygnału podwyżki” w sierpniu ani we wrześniu.
Korona szwedzka, będąca w tym roku trzecią najsłabszą walutą wśród krajów G-10, po wcześniejszych wzrostach cofnęła zyski i o 0,1% traciła do euro do poziomu 10,8860. Na rynku overnight swap wycenia się podwyżki łącznie o 10 punktów bazowych do września, mniej niż 16 punktów bazowych zakładanych jeszcze we wtorek.
Riksbank wskazał, że presja cenowa wzrosła w maju, ale nadal pozostaje poniżej celu 2% oraz poniżej najnowszej prognozy przedstawionej w marcu. Ta różnica daje bankowi czas na decyzję, czy podążyć śladem Europejskiego Banku Centralnego i rozpocząć cykl podwyżek.
Jednocześnie instytucja obniżyła prognozy wzrostu gospodarczego zarówno na bieżący, jak i na kolejny rok. W przypadku inflacji bank zakłada, że miara CPIF będzie w tym roku poniżej wcześniejszych szacunków, a w przyszłym roku wzrośnie.
W prognozach nie uwzględniono wydarzeń na Bliskim Wschodzie — w szczególności porozumienia między USA i Iranem — ale bank ocenił, że opublikowany dokument „nadal stanowi dobry punkt odniesienia” dla prowadzenia polityki pieniężnej.
Protokoły z posiedzenia zostaną opublikowane 24 czerwca. Analitycy z Danske Bank A/S zapowiadają, że mogą być interesujące, ponieważ w majowym podsumowaniu posiedzenia na zarządzie widoczne były rozbieżne oceny ryzyka zbyt wysokiej inflacji.
Na początku roku szwedzka gospodarka skurczyła się, ponieważ pogorszyły się nastroje gospodarstw domowych i firm, m.in. pod wpływem nieprzewidywalnej polityki handlowej USA oraz wojny w Iranie. Rząd w tym roku obniżył podatki od dochodów, a także podatki związane z żywnością i paliwami, próbując przeciwdziałać spowolnieniu oraz ograniczyć ryzyko nagłego wzrostu inflacji.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.