Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Rafinerie zarabiają krocie. Zysk na akcję Marathon Petroleum wzrósł o 975%

Redakcja InwestHub · 6 sierpnia 2026 02:05

Marathon Petroleum (NYSE: MPC) wypracowała kwartalny zysk na akcję w wysokości 17,73 USD, podczas gdy analitycy oczekiwali 13,95 USD. Zysk na akcję wzrósł o 975% kwartał do kwartału i o niemal 350% rok do roku. Od początku roku kurs akcji spółki zwiększył się o 90,47%.

Jeśli narzekaliście na stacji benzynowej na cenę benzyny wynoszącą 4,08 USD za galon, to znaleźliście się w centrum tego korzystnego dla rafinerii okresu. Nie mogliście jednak na nim skorzystać, jeśli nie zainwestowaliście w tę spółkę.

### Wyniki, których nikt nie prognozował

Jak zauważyła we wtorek na antenie CNBC Pippa Stevens, wysokie ceny paliw i spadek cen ropy stworzyły rafineriom idealne warunki. „Zysk na akcję wzrósł o 975% kwartał do kwartału i o niemal 350% rok do roku”. To w zasadzie cała teza inwestycyjna zawarta w dwóch zdaniach.

Marathon Petroleum osiągnęła 5,14 mld USD zysku netto wobec 1,22 mld USD rok wcześniej. W jednym kwartale przekazała akcjonariuszom ponad 2,80 mld USD. Przychody wyniosły 51,99 mld USD i przewyższyły konsensus analityków na poziomie 41,44 mld USD.

Kluczowe znaczenie ma crack spread, czyli marża rafineryjna — różnica między kosztem baryłki ropy a ceną benzyny, oleju napędowego i paliwa lotniczego uzyskanych z jej przerobu. Można ją porównać do różnicy między kosztem składników a ceną gotowego dania w restauracji.

Branżowy wskaźnik 3-2-1, który porównuje ceny ropy z cenami produktów rafineryjnych, przekroczył 70 USD za baryłkę. Marża segmentu Refining and Marketing w Marathon Petroleum wzrosła z 17,58 USD za baryłkę rok wcześniej do 36,33 USD za baryłkę, czyli niemal się podwoiła. Skorygowany EBITDA tego segmentu, czyli wynik operacyjny przed odliczeniem odsetek, podatków i amortyzacji, zwiększył się z 1,89 mld USD do 6,66 mld USD.

Ropa WTI pozostawała niestabilna, ale jej cena spadła do 84,25 USD za baryłkę po jednodniowym spadku o 7,49 USD. Ceny na stacjach nie podążyły za ropą w dół, dzięki czemu rafinerie zatrzymały różnicę.

### Dlaczego korzystne warunki mogą się utrzymać

Drugie spostrzeżenie Stevens powinno szczególnie zainteresować inwestorów obstawiających spadki. „Jedna osoba opisała mi to jako złoty okres dla branży. Zwykle, gdy marże rafineryjne zaczynają rosnąć, podaż z czasem się zwiększa albo popyt słabnie. Tym razem popyt się utrzymuje”.

Podaż nie może szybko wzrosnąć, ponieważ brakuje nowych mocy przerobowych. Amerykańskie rafinerie pracowały przy wykorzystaniu przekraczającym 95% przez 15 kolejnych tygodni. Dostępne moce na Bliskim Wschodzie są ograniczone, a Rosja przedłużyła zakaz eksportu oleju napędowego. To właśnie strukturalne ograniczenia podaży mają kluczowe znaczenie.

W Stanach Zjednoczonych nie uruchomiono żadnej nowej rafinerii od 1976 roku. Dodatkowe moce pojawiają się głównie dzięki usuwaniu wąskich gardeł w już działających zakładach, między innymi w obiekcie ExxonMobil (NYSE: XOM) w Beaumont.

Marathon Petroleum postępuje podobnie. 65% z 1,5 mld USD nakładów inwestycyjnych spółka przeznacza na projekty zwiększające wartość, w tym na instalację hydroodsiarczania destylatów w Galveston Bay o przepustowości 90 tys. baryłek dziennie. Uruchomienie instalacji zaplanowano na koniec 2027 roku.

Prognozy amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA) zakładają, że wykorzystanie mocy rafineryjnych pozostanie powyżej 84% do 2050 roku. Wąskie gardło jest trwałym elementem modelu biznesowego tej branży.

### Wysoka produkcja pomaga także kierowcom

Jak zauważyła Stevens, gdyby rafinerie nie pracowały obecnie pełną mocą i nie osiągały wysokich zysków, sytuacja konsumentów byłaby jeszcze gorsza. Na rynku byłoby mniej paliwa, a ceny benzyny wzrosłyby jeszcze bardziej. Rafinerie pracujące z pełną wydajnością są również powodem, dla którego benzyna nie kosztuje 5,50 USD za galon. Maksymalne wykorzystanie mocy produkcyjnych działa jak zawór bezpieczeństwa ograniczający presję na wzrost cen.

Dla inwestorów kluczowe pytanie brzmi, czy obecne warunki utrzymają się dłużej, czy też są szczytem typowego cyklu. Marathon Petroleum jest wyceniana przy prognozowanym wskaźniku ceny do zysku na poziomie 11-krotności. Taka wycena może sugerować atrakcyjną cenę akcji, ale może też oznaczać, że rynek oczekuje, iż zyski w 2027 roku nie będą tak wysokie jak w 2026 roku.

Komentarze Valero (NYSE: VLO) wskazują na możliwość spadku zysków o 27,7% w 2027 roku, gdy marże wrócą do bardziej normalnych poziomów. Prezes Valero Maryann Mannen oceniła, że obecne wyniki są efektem sprawnego działania, a nie przypadku: „Nasze wyniki odzwierciedlają wyróżniające się możliwości naszych łańcuchów wartości oraz realizację strategii optymalizacji”.

Z raportu 8-K wynika, że zarząd Valero ma nadal niewykorzystane upoważnienie do skupu akcji własnych o wartości 6,1 mld USD. Zarząd pokazuje tym samym swoje nastawienie, przeznaczając środki na skup akcji.

Inwestorzy powinni obserwować:

  • cotygodniowe dane EIA o wykorzystaniu mocy rafineryjnych;
  • oznaki spadku popytu wywołanego utrzymywaniem się cen benzyny powyżej 4 USD za galon;
  • kalendarz. Każdy kolejny kwartał obowiązywania rosyjskiego zakazu eksportu oleju napędowego i utrzymywania się napięć w cieśninie Ormuz oznacza kolejny kwartał, w którym Marathon Petroleum może osiągać takie marże.

Obecny złoty okres zakończy się, gdy któryś z tych czynników przestanie działać na korzyść producentów paliw. Do tego czasu rafinerie pozostają najbardziej wyrazistym przykładem cichego źródła zysków w indeksie S&P 500.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.